Pokarm pielgrzymów

„Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi”. Dlaczego odrzucili Jego nauczanie i posłannictwo?

1. Mówili, że przecież to tylko syn cieśli z Nazaretu, nikt nadzwyczajny. Jak On może twierdzić, że przychodzi z nieba? Nie takiego mesjasza spodziewali się Żydzi. Oczekiwali czegoś i kogoś bardziej spektakularnego. Jezus z Nazaretu jako Boży posłaniec wydał się im zbyt zwyczajny. Szemrali, bo mieli wyobrażenie o Bogu jako kimś wzniosłym, potężnym, zbyt wielkim, aby mógł zmieścić się w zwykłym człowieku. Dziś szemranie przeciwko Jezusowi ma zgoła inną formę. Dominuje świecki dogmat, że to człowiek jest bogiem, on decyduje, jego wolność jest święta. Dlatego niektórzy specjaliści od religii tłumaczą, że to uczniowie z rozpaczy po śmierci Mistrza uznali Go za Boga. Jezus był najwyżej religijnym guru, nikim więcej. Tak więc można odrzucać Jezusa ze względu na wiarę w Wielkiego Boga albo ze względu na pseudoreligię Wielkiego Człowieka. Chrześcijanie bywają nienawidzeni zarówno przez radykalnych wyznawców monoteizmu, jak i przez ateistycznych humanistów. Kamieniem zgorszenia w obu przypadkach jest Chrystus – „chleb, który z nieba zstąpił”.

2. Szemranie może się pojawić także we wnętrzu Kościoła, kiedy działanie Boga nie odpowiada naszym wyobrażeniom. Bóg może działać na wiele sposobów. Może wysyłać nam proroków, których odrzucimy, bo wydadzą się nam zbyt banalni, niegodni albo niepasujący do naszych oczekiwań. Widząc słabości ludzi Kościoła, możemy zwątpić w jego świętość. A jednak wciąż jest w nim obecny Chleb życia wiecznego, który zstępuje z nieba na ołtarze. Bóg powierzył największą świętość brudnym ludzkim rękom. Ewangelia głoszona jest nieczystymi ustami kaznodziejów. Łaska Boże jest wciąż obecna w Kościele, ale tuż obok grzechu. Paradoksalnie właśnie w ten sposób ukazuje swoją siłę i prawdę.

3. Eucharystia jest nową manną, jest pokarmem pielgrzymów zmierzających przez pustynię do Ziemi Obiecanej. Jest obietnicą, przedsmakiem wieczności. Mała hostia kryje w sobie tajemnicę trudną do wyobrażenia. Dlatego w Kościele nie brakowało także szemrania przeciwko Eucharystii. Powiadali niektórzy, że to tylko symbol, kwestionując realną obecność Jezusa pod eucharystycznymi postaciami.

4. „Nie szemrajcie między sobą”. Jest to wezwanie dzisiejszej Ewangelii. Nie wolno trwać w stanie zwątpienia. Owszem, możemy przeżywać trudności w wierze. Ale najlepszym lekarstwem na wątpliwości jest paść na kolana przed Chlebem z nieba. Dać się pociągnąć tajemnicy, której nie ogarniamy, której nie potrafimy opisać, kontrolować. Tajemnice Boże są do adorowania. Jesteśmy ludem w drodze. Pustynia może nas przerażać, jednak nie wolno zwątpić w cel wędrówki. Jest nim niebo, czyli życie większe, obfitsze, prawdziwsze niż to, którym dziś się cieszymy. W dotarciu do celu nie pomoże narzekanie. Zamiast szemrać, lepiej się wzajemnie umacniać, uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem i prosić o nadzieję.

 

 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama