Spokojnie, Bóg czuwa

Garść uwag do czytań wigilii Uroczystości Narodzenia Jana Chrzciciela z cyklu„Biblijne konteksty”.

Wigilię mają nie tylko święta Bożego Narodzonego. Fakt ten, dawniej może trochę zapomniany, przypomina nam coraz częściej liturgia. Między innymi wprowadzaniem w lekcjonarzu do niektórych uroczystości innych czytań na Msze wigilii. Takowych doczekała się też uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela. Parę więc słów także o tych czytaniach.

Koncentrują się one na myśli o prorockim powołaniu. A więc na niezgłębionych planach Boga, którego drogi i myśli nie są takie, jak drogi i myśli człowieka.

1. Kontekst pierwszego czytania Jr 1,4-10

Pierwsze czytanie wigilii uroczystości narodzin Jana Chrzciciela to scena powołania proroka Jeremiasza. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z samym Janem, pokazuje natomiast sens prorockiego powołania: występować w imieniu Boga. Misja tego proroka akurat była niezwykle trudna. Musiał występować przeciwko swojemu narodowi; musiał mu ogłaszać nieuchronną klęskę, jaką mieli sprowadzić na Judę Babilończycy. Sympatii mu to nie przysporzyło. Przez wielu uważany był wręcz za kolaboranta. Ale swojemu powołaniu został wierny. Z perspektywy jego losu misja Jana Chrzciciela była łatwiejsza. Jeremiasza wprawdzie nikt ostatecznie nie zabił (przynajmniej nie do czasu, gdy spełniło się jego proroctwo), ale na co dzień spotykał się ze znacznie większym sprzeciwem niż Jan. Ten generalnie był przecież raczej lubiany i podziwiany, a śmierć poniósł wskutek splotu nieszczęśliwych okoliczności; raniony odłamkiem nienawiści walczącej o swoją pozycję kobiety. Jeśli ten fragment Jeremiasza czytany jest w wigilię narodzin Jana to pewnie dlatego, że ukazuje sens prorockiego powołania.

Za czasów Jozjasza Pan skierował do mnie następujące słowo: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, poświęciłem cię, nim przyszedłeś na świat, ustanowiłem cię prorokiem dla narodów”.  I rzekłem: „Ach, Panie, Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!”

Pan zaś odpowiedział mi: „Nie mów: «Jestem młodzieńcem», gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić”, mówi Pan.

I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi: „Oto kładę moje słowa w twoje usta. Spójrz, daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził”.

Na co zwróciłbym uwagę?

  • Najpierw na Boże plany. „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki” – mówi Bóg do Jeremiasza – „znałem cię, poświęciłem cię i ustanowiłem”. To nie jest przypadek. Wszechwiedzący Bóg wie jakimi drogami prowadzić dzieło zbawienia zanim jeszcze człowiek wymyśli, w jaki sposób Mu to działanie utrudnić. Chyba ważne i dziś, gdy wydawać się nam może, że Bóg wobec tego, co dzieje się w świecie jest bezradny.
     
  • Nie mów: «Jestem młodzieńcem». Bóg niekoniecznie wybiera do tego czy innego zadanie takich, którzy wedle ludzkich kryteriów są najlepiej do tego przygotowani. Niekoniecznie trzeba przejść szkołę, kursy czy mieć tytuły naukowe. Bóg może się posłużyć i takim, po którym wielkich zdolności nikt by się nie spodziewał. Czy je ma czy nie okazuje się „w praniu”. Znów chyba ważne w naszych czasach. Warto w sprawach Bożych nie oceniać jedynie na podstawie piastowanych stanowisk i tytułów naukowych, ale dostrzegać iskrę Bożą, działanie Boże tam, gdzie faktycznie ono jest, a nie gdzie wydaje nam się, że powinno być. Na zasadzie „ducha nie gaście”. Na tym powinno chyba polegać „słuchanie Ducha Świętego”. Bo gdy przez człowieka działa Bóg wszystko idzie znacznie lepiej, niż gdy działa sam, choćby i najlepiej do swojej misji przygotowany.
     
  • „(....) byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził”... Bóg oczywiście zleca człowiekowi taką misję, jakiej sam chce. Zwraca jednak uwagę, że prorok ma nie tylko niszczyć, ale też „budować i sadzić”. To też ważna wskazówka na dziś. Obecnie wielu koncentruje się na krytyce Kościoła. Chcieliby „wyrywać i obalać, niszczyć i burzyć”. Ale co potem? Mają zostać same ruiny i zgliszcza? Trzeba też „budować i sadzić”. Cierpliwie, kamień po kamieniu (cegła po cegle), a nie bezmyślnie burząc to, co już zbudowano, nawet nie mając planów jak zbudować inaczej. Rozsądnie, „zielonym do góry”, podlewając też, by sadzonka się przyjęła. Na pewno zaś nie tratując tego co posadzili inni.

A następujący po czytaniu Psalm jest prośba o opiekę ze strony Boga i i wyrazem wiary, że On ocalić może w każdej opresji....

2. Kontekst drugiego czytania 1 P 1,8-12

Drugie czytanie wigilii narodzin Jana pochodzi z pierwszego listu świętego Piotra... Z jego początku, w którym autor wskazuje na wielkość powołania chrześcijańskiego. Czemu właśnie to? Być może dlatego, że jest tam wzmianka o prorokach, zwłaszcza w kontekście wskazywania na Chrystusa. Jan Chrzciciel zaś wskazał na Jezusa w sposób szczególny... Dla lepszego zrozumienia tekstu czytania przytoczmy je jednak w szerszym kontekście, pomijając jedynie wstęp do listu. Tekst czytania – pogrubioną czcionką.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama