Biblijna pielgrzymka 8 tys. młodych z neokatechumenatu

Wyruszyli z Egiptu śladami eksodusu, przechodząc przez Górę Synaj, by po kilkunastu dniach dotrzeć na Górę Błogosławieństw.

Osiem tysięcy młodych osób związanych z Drogą Neokatechumenalną w USA odbyło pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Wyruszyli z Egiptu śladami eksodusu, przechodząc przez Górę Synaj, by po kilkunastu dniach dotrzeć na Górę Błogosławieństw. Niektórzy z nich ewangelizowali w Tel Awiwie i Jerozolimie. Na zakończenie, podczas spotkania powołaniowego, prawie 600 młodych wyraziło pragnienie wejścia na drogę życia kapłańskiego bądź konsekrowanego, a 200 rodzin zadeklarowało gotowość wyjazdu na misję.

Podczas gdy w naszym świecie coraz bardziej wyłaniają się ideologie totalitarne, które negują prawdę i odbierają wolność, chrześcijanie mają dawać świadectwo aż po męczeństwo o wolności wewnętrznej, którą daje nam Dobra Nowina – mówił podczas spotkania z młodymi katechista Giuseppe Gennarini, który wraz z żoną Claudią prowadził rozważanie powołaniowe na Górze Błogosławieństw. Mszę dla 8 tys. młodych Amerykanów odprawił łaciński patriarcha Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa. W homilii podkreślił, że chrześcijanin ma kochać świat, ale nie może przyjmować jego mentalności.

Jak mówi Radiu Watykańskiemu posługujący na Górze Błogosławieństw ks. Rino Rossi młodzi pielgrzymi pochodzą z rodzin neokatechumenalnych. W większości wypadków ich rodzice byli tam na Górze Błogosławieństw w 2000 r., kiedy Jan Paweł II spotkał się z Neokatechumenatem.

„Ich rodzice, którzy byli tu w 2000 r. przyjęli wtedy Słowo Boże, które powołało ich do nowego życia. Słowo rodzi bowiem nową mentalność, nowego ducha, daje zwycięstwo nad wszystkimi naszymi lękami. Pod wpływem tego słowa ich rodzice otwarli się na życie. Kiedy ci młodzi przybyli do naszego domu, powiedziałem im, że są dziećmi tej góry. Bo na tej Górze Błogosławieństw ich rodzice otwarli się na życie, i to nie na jedno czy dwoje dzieci. Wszyscy ci młodzi pochodzą z rodzin wielodzietnych: 7, 8, 5 dzieci. I ci młodzi przyznali mi rację, byli wzruszeni do łez. Słowo Boże zmieniło życie ich rodziców. Nie było to życie wygodne, drobnomieszczańskie, ale teraz mają dzieci, które same żyją doświadczeniem wiary.“

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama