Refleksja na dziś

Wtorek 19 czerwca 2012

Czytania » Szczególni

Cóż szczególnego czynicie? To proste pytanie zatrzymuje. Cóż szczególnego czynię? Czym moje życie różni się od życia innych? Niechrześcijan?

Nie mam żyć tak, jak ludzie wokół mnie. Nie ludzie stanowią moją miarę. Nie do nich mam się porównywać.

Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Moją miarą – Bożego dziecka – jest Ojciec. Co to znaczy?

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie - tłumaczy Jezus. Mam być rozpoznawalna. A tym, co ma być moim znakiem rozpoznawczym, ma być miłość nieprzyjaciół. Na wzór Boga, który troszczy się o złych i o dobrych, o tych, którzy są mu posłuszni i tych, którzy traktują Go jak wroga.

Niemożliwe? Możliwe. W zaleceniu ukryta jest rada. Módlcie się. Modlitwa przemienia serce. Przede wszystkim moje własne.

Bez modlitwy, bez mocy Ojca nigdy nie uda mi się być jak On. Ale wystarczy, bym Jemu pozwoliła działać we mnie...