III.4. Bł. Maria Luiza Merkert

Kontynuujemy kolejną edycję Szkoły Słowa Bożego, którą prowadzi ks. Jan Kochel. Zapraszamy do aktywnego udziału

Reklama

Pierwsza w historii uroczystość beatyfikacyjna na Śląsku miała miejsce 30 września 2007 r. Reprezentujący Ojca Świętego Benedykta XVI Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych ogłosił Matkę Marię Luizę Merkert błogosławioną Kościoła. Całe jej życie od narodzin poprzez działalność apostolsko-charytatywną aż do śmierci było związane z Nysą i parafią pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki. Tam powszechnie nazywano ją: „Kochaną Matką wszystkich” – „Matką Ubogich – „Śląską Samarytanką”.

CZYTAJ!
Łk 16, 19-31

Był pewien bogacz, który ubierał się w purpurę i bisior i każdego dnia wystawnie ucztował. Przed jego bramą leżał pewien owrzodziały żebrak imieniem Łazarz, który pragnął zaspokoić głód tym, co spadało ze stołu bogacza. Lecz tylko psy przychodziły i lizały jego wrzody. I umarł bie¬lak, i został zaniesiony przez aniołów w objęcia Abrahama. Umarł też bogacz i został pogrzebany. A gdy cierpiąc męki w krainie umarłych, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza w jego objęciach. Wtedy zawołał: Ojcze Abrahamie! Zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, żeby umoczył koniec palca w wodzie i zwilżył mi język, ponieważ bardzo cierpię w tym płomieniu. Abraham jednak powiedział: Dziecko, przypomnij sobie, że za życia odebrałeś swoje dobro, podobnie jak Łazarz zło. Teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki. Poza tym pomiędzy nami a wami  rozpościera się tak wielka przepaść, że nikt, choćby chciał, nie może wejść stąd do was ani stamtąd przedostać się do nas. Wówczas powiedział: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci, niech ich ostrzeże, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Wtedy Abraham oznajmił: Mają Mojżesza i Proroków, niech ich słuchają. Lecz on odpowiedział: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli przyszedłby do nich ktoś ze zmarłych, to się opamiętają. Powiedział mu jednak: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś ze zmarłych powstał, nie dadzą się przekonać

Dodaj :. odnalezione przez ciebie teksty paralelne do rozważanych fragmentów.

ROZWAŻ!

Bezinteresowna pomoc – wolontariat – akcje charytatywne nie są dziś rzadkością. Prawdopodobnie w naszym kraju maleje grupa wolontariuszy, ale w przekazie medialnym wciąż słyszymy o wielu akcjach pomocy, np. Szlachetna Paczka, Orkiestra Świątecznej Pomocy, Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom (Caritas, Diakonii i Eleos).
Na początku XIX w. na Śląsku było niewiele tego typu spektakularnych akcji charytatywnych, ale to nie znaczy, że brakowało ludzi o wielkim sercu i gotowych do niesienia bezinteresownej pomocy chorym, potrzebujących, odrzuconym, bezrobotnym…
Wśród takich ludzi, którzy przejęli się do głębi słowami Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednym z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40), była również Maria Luiza Merkert.
Urodziła się 21 września 1817 r. w rodzinie mieszczańskiej głęboko religijnej. Z siostrą wzrastała w klimacie wiary i wartości chrześcijańskich swoich rodziców Karola Antoniego Merkert i Marii Barbary z domu Pfitzner. W niespełna rok po narodzinach Marii zmarł ojciec, odtąd cały trud wychowania córek spoczął na matce. Od niej córki uczyły się miłości Boga i bliźniego, dostrzegania chorych i biednych oraz dzielenia się z potrzebującymi. W tej atmosferze rodziło się również powołanie zakonne młodziutkiej Marii Luizy. Pierwszy sprawdzian jej powołania nadszedł, gdy zachorowała jej matka. Było to wielkie wezwanie i szkoła życia dla dojrzałej już kobiety. Matka potrzebowała stałej i ofiarnej opieki podczas długich miesięcy i lat nieuleczalnej choroby. Po jej śmierci w 1842 r., Maria Luiza z siostrą i koleżanką z lat szkolnych Franciszką Werner, dołączyła do Klary Wolff, by wspólnie modlić się oraz pielęgnować chorych i najbardziej potrzebujących mieszkańców Nysy. Taki był początek nowego Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Po pierwszych miesiącach radosnej służby przyszły lata pełne prób, trudności i cierpień. Dopiero 4 września 1859 r. otrzymały od biskupa wrocławskiego Henryka Förstera zatwierdzenie diecezjalne dla Stowarzyszenia Sióstr św. Elżbiety Węgierskiej. W tym samym roku Maria Luiza Merkert została wybrana pierwszą Przełożoną Generalną Zgromadzenia. Matka Maria przyjęła do Zgromadzenia blisko 500 sióstr i założyła 90 placówek zakonnych. Dzięki jej staraniom w latach 1863-1865 został wybudowany Dom Macierzysty w Nysie, który do dziś służy Zgromadzeniu i Dziełu Miłosierdzia.
Matka Maria Luiza odpowiedziała na wyzwania Kościoła i potrzebujących XIX wieku, służyła z godnym podziwu wyrzeczeniem chorym, osobom starszym, opuszczonym i dzieciom zaniedbanym. Odważnie realizowała charyzmat Zgromadzenia i umacniała jego struktury dla wspierania słabych – najmniejszych. Misja Elżbietanek szybko przekroczyła granice Śląska, docierając w głąb Niemiec, a później do Czech, Włoch, Danii, Szwecji, Norwegii, Izraela, Brazylii, Rosji, Litwy, Ukrainy, Gruzji, Boliwii, Kazachstanu, Paragwaju i na Węgry.
Dobra Nowina skierowana jest przecież przede wszystkim do ludzi ubogich (Mt 11, 5; Łk 4, 18; 7, 22; por. Iz 61, 1), a szczęśliwymi nazwano „ubogich w duchu”, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie (Mt 5, 3).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama