Nie bójcie się ludzi

Garść uwag do czytań na XII niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Życiowa droga chrześcijanina, podobnie jak każdego innego człowieka,  niekoniecznie jest usłana różami. Jednak wierni prawdziwemu Bogu, uczniowie Chrystusa, jeśli są w swojej wierze konsekwentni, narażają się na dodatkowe nieprzyjemności. Nic w tym nadzwyczajnego, tak jest i to normalne. Trzeba to przyjąć. Wokół tej prawdy koncentrują się czytania tej niedzieli...

1. Kontekst pierwszego czytania Jr 20,10–13

Wokoło sami wrogowie? Tak mawiają paranoicy. Albo upierdliwcy, tak skutecznie zatruwając innym życie, że kto tylko może omija ich szerokim łukiem. Trudno powiedzieć jak my dziś spojrzelibyśmy na Jeremiasza. Jego „trudny charakter” raczej nie był jednak wynikiem jakichś jego kłopotów z samym sobą. Wynikał z wierności Bogu. Z konsekwentnego przekazywania pochodzących od Boga złych wiadomości. Takich ludzi też się nie lubi. Bo burzą wygodny święty spokój i odbierają złudne nadzieje. Wichrzyciele....

Tekst pierwszego czytania tej niedzieli to fragment nieco obszerniejszej skargi proroka Jeremiasza na swój los. Warto poznać ją w całości (tekst czytania pogrubiona czcionką). I przypomnieć, że bezpośrednio przed nią jest mowa o jednej  szykan, jaka tego proroka spotkała: o chłoście i „zakuciu w kłodę”, przez kapłana Paszchura.

Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść;
ujarzmiłeś mnie i przemogłeś.
Stałem się codziennym pośmiewiskiem,
wszyscy mi urągają.
Albowiem ilekroć mam zabierać głos,
muszę obwieszczać:
«Gwałt i ruina!»
Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie
codzienną zniewagą i pośmiewiskiem.
I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał
ani mówił w Jego imię!
Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień,
nurtujący w moim ciele.
Czyniłem wysiłki, by go stłumić,
lecz nie potrafiłem.

Tak, słyszałem oszczerstwo wielu:
«Trwoga dokoła!
Donieście, donieśmy na niego!»
Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną
wypatrują mojego upadku:
«Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy
i wywrzemy swą pomstę na nim!»
Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz;
dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą.
Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką,
okryci wieczną i niezapomnianą hańbą.
Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego,
patrzysz na nerki i serce, dozwól,
bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi.
Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę.
Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana!
Uratował bowiem życie ubogiego
z ręki złoczyńców.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama