Władca wiatru i fal

Garść uwag do czytań na XII niedzielę zwykłą roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Każdy wierzący przyjmuje takiego Boga, jakiego sobie wyobraża i każdy niewierzący odrzuca takiego, jakiego sobie wyobraża. Dlatego tak ważną sprawa jest, aby i jedni i drudzy znali Ojca i Jego Syna Jezusa. Bo tylko wtedy zarówno w sposób wolny Go przyjmują, jak i w sposób wolny decydują się na Jego odrzucenie. Czytania tej niedzieli to jeden z wielu fragmentów mozaiki, która składa się na obraz Boga prawdziwego. Powiedzieć że Bóg jest Panem nad przyrodą to powtarzanie oczywistości. Tyle jednak, że oczywistości w sumie słabo zinterioryzowanej, przyjętej do życia. Dlatego warto się nad czytaniami tej niedzieli nieco dłużej zatrzymać.

1. Kontekst pierwszego czytania Hi 38, 1. 8-11

„Niech przepadnie dzień mego urodzenia, i noc, gdy powiedziano: «Poczęty mężczyzna». Niech dzień ten zamieni się w ciemność, niech nie dba o niego Bóg w górze. Niechaj nie świeci mu światło, niechaj pochłoną go mrok i ciemności”... Strasznie brzmi ta skarga doświadczanego przez Boga Hioba. To właśnie z tej księgi, pełnej skarg, ale w końcu i zrozumienia,  pochodzi pierwsze czytanie tej niedzieli.

Wzięto je z tego fragmentu księgi Hioba, w którym autor zamieścił odpowiedzi Boga na liczne kierowane pod Jego adresem uwagi i skargi. Pierwsza w Biblii Tysiąclecia zatytułowana jest „Mądrość Boża widoczna w świecie”. Bo właśnie to zagadnienie jest w niej wyjaśniane. Podkreślmy raz jeszcze: wedle autora natchnionego tak Bóg mówi sam o sobie. Warto nad tym tekstem nieco dłużej się zatrzymać. I przytoczyć go wraz z opuszczonymi wierszami. Nie są może aż tak istotne, ale pomagają wczuć się w klimat.

I z wichru Pan odpowiedział Hiobowi tymi słowami:
«Któż tu zaciemnić chce zamiar
słowami nierozumnymi?
Przepasz no biodra jak mocarz!
Będę cię pytał - pouczysz Mnie.

Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię?
Powiedz, jeżeli znasz mądrość.
 Kto wybadał jej przestworza?
Wiesz, kto ją sznurem wymierzył?
Na czym się słupy wspierają?
Kto założył jej kamień węgielny
ku uciesze porannych gwiazd,
ku radości wszystkich synów Bożych?

Kto bramą zamknął morze,
gdy wyszło z łona wzburzone,
gdym chmury mu dał za ubranie,
za pieluszki ciemność pierwotną?
Złamałem jego wielkość mym prawem,
wprawiłem wrzeciądze i bramę.
I rzekłem: „Aż dotąd, nie dalej!
Tu zapora dla twoich nadętych fal”.

Wymowa tekstu jest jasna: człowiek nie ma prawa dyskutować z Bogiem jak równy z równym, bo guzik wie. To Bóg jest  Stwórcą i pozwalając, by rzeczy toczyły się tak a nie inaczej wie co robi. Ważna wskazówka także dla nas, uzurpujących sobie czasem nawet prawo osądzania Boga...

W kontekście Ewangelii szczególną uwagę trzeba jednak zwrócić na przedstawienie  się Boga jako Pana nad wodami. Użyte tu sformułowania w stylu „bramą zamknął morza” z punktu widzenia naszej wiedzy o grawitacji nieco dziwne, ale to nawiązanie do opowieści o stworzeniu, w którym Bóg najpierw oddziela ocean górny (niebo) i dolny (morza), a potem w tym drugim wydziela miejsce dla suchego lądu.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama