Rozmowy o Apokalipsie

Zapis czatu z prof. Anną Świderkówną, który odbył się dnia 11.11.2007

Reklama

[19:10] ksiadz_na_czacie7: Po dosyć długiej przerwie – i dlatego też z tym większą radością - spotykamy się dzisiaj ponownie z Panią Profesor Anną Świderkównę, aby pochylać się nad głębią Słowa Bożego. Witam serdecznie wszystkich, a szczególnie naszego Gościa i zapraszam do „Rozmów o Apokalipsie”. Proszę o zadawanie pytań.
[19:11] zaz: Bardzo się cieszymy, że Pani Profesor mogła do nas dołączyć.
[19:11] Anna_Swiderkowna: Witam wszystkich.

[19:12] ksiadz_na_czacie7: Na początek - czy apokaliptyka to gatunek charakterystyczny dla Pisma Świętego, czy też występuje w innych kulturach tamtego rejonu?
[19:13] Anna_Swiderkowna: Jako o gatunku mówi się o apokalipsie. Czegoś tak rozbudowanego, jak apokalipsy w Starym i Nowym Testamencie oraz apokryfach na Bliskim Wschodzie, o ile wiem, nie było, aczkolwiek oczywiście mogły pojawiać się pewne elementy tego typu literatury.
W lekturze Pisma Świętego apokalipsa ma bardzo duże znaczenie. Apokalipsa to gatunek literacki nam zasadniczo obcy i przez to trudny do zrozumienia. Zbyt często uważamy gatunek literacki za coś, czym nie mamy ochoty się zajmować, tymczasem to rzecz bardzo istotna. Tylko przez jego właściwą interpretację możemy zrozumieć, co miał zamiar powiedzieć autor biblijny.
Dlaczego? Najprostszy przykład, z życia codziennego: jeśli mamy zamiar ugotować dobrą potrawę, to po przepis nie sięgniemy do podręcznika geometrii, natomiast otworzymy książkę kucharską.


[19:21] kapii: Przecież i Stary i Nowy Testament wywodzi się właśnie z Bliskiego Wschodu, wiec dlaczego mówimy o naszym pojęciu apokalipsy jako o czymś bardziej rozbudowanym?
[19:22] Anna_Swiderkowna: Po prostu dlatego, że pojęcia apokalipsy na Bliskim Wschodzie nie ma. W literaturze Bliskiego Wschodu nie ma czegoś takiego jak apokalipsa, co nie znaczy , że nie mogą się w różnych dziełach pojawiać jej elementy. Tu chciałabym zwrócić uwagę na coś, co na pewno nie jest apokalipsą, tzn. opis potopu. Podobieństwo tego opisu w literaturze bliskowschodniej i Biblii jest oczywiste, i nikt tego nie ukrywa, ale to nie ma nic wspólnego z apokalipsą. Chciałam przy tym zaznaczyć, że nie jestem specjalistką od literatury Bliskiego Wschodu.

[19:25] aprylka: Czy Apokalipsa św. Jana (z NT) to jedyna apokalipsa – tj. księga o takim charakterze, dot. czasów ostatecznych? Jeśli nie, to kto jeszcze pisał tego typu księgi i czy można je uznać za prawdziwe, autentyczne?
[19:26] Anna_Swiderkowna: Nie jest powiedziane, że tekst apokaliptyczny musi dotyczyć czasów ostatecznych, choć rzeczywiście, często to się zdarza. Ale nawet w interpretacji Apokalipsy Św. Jana nie wszystko jest tu do końca jasne. Są oczywiście inne teksty apokaliptyczne.
[19:29] Anna_Swiderkowna: A wracając do Apokalipsy Św. Jana: nie ma zupełnej zgody miedzy specjalistami, na ile mamy tu do czynienia z tekstem dotyczącym czasów ostatecznych. Jeżeli chodzi o Apokalipsę Janową to mamy trzy jej interpretacje, a raczej trzy zasadnicze grupy tych interpretacji. Tylko jedna z tych grup jest zdania, że jest ona w całości zapowiedzią eschatologiczną czyli zapowiedzią końca świata i wszelkich zjawisk z tym końcem związanych. Druga grupa uczonych sądzi, że apokalipsa przedstawia kolejne wielkie etapy dziejów ludzkości aż do końca świata. Wreszcie trzecia grupa komentatorów jest zdania, że Jan odwołuje się tutaj przede wszystkim do historii mu współczesnej, a zatem przedstawia w sposób symboliczny refleksje dotyczące zdarzeń jego własnej epoki.
[19:34] Anna_Swiderkowna: Przy bliższym zastanowieniu się łatwo dojdziemy do wniosku, że każda z trzech wspomnianych koncepcji zawiera w sobie jakąś część prawdy, co więcej, że wzajemnie się one uzupełniają. Błędem jest tylko ograniczenie perspektywy do jednego punktu widzenia, a tym bardziej podporządkowanie mu wszelkich szczegółów.
[19:37] Anna_Swiderkowna: I tak na przykład w 11 rozdziale Apokalipsy Św. Jana spotykamy dwóch tajemniczych Świadków, którzy najpierw są niezwyciężeni, potem jednak zostają zabici przez Bestię, a ich śmierć staje się przedmiotem radości mieszkańców ziemi: "A po trzech i pół dniach duch życia w nich wstąpił. I stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, którzy ich oglądali. Posłyszeli oni donośny głos z nieba, do nich mówiacy: ‘Wstąpcie tutaj’. I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie zobaczyli ich.” (Ap 11, 3-12)
[19:40] Anna_Swiderkowna: Owi dwaj świadkowie to symbol tych, którym jeszcze za życia Jana przypadło pełnienie misji prorockiej w obliczu cesarstwa rzymskiego, ale jest to zarazem symbol całego Kościoła dającego świadectwo pośród narodów pogańskich, Kościoła stawiającego czoło wszelkim potęgom politycznym wszystkich czasów.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama