Proście, a będzie wam dane

Garść uwag do czytań na XVII niedzielę zwykłą roku C z cyklu „Biblijne konteksty”.

To w sumie bardzo nieprecyzyjne porównanie. Bo relacje w rodzinie mogą wyglądać różnie. Ale chyba dobrze, że opisu tych relacji nie można zamknąć jakimś jednym zgrabnym słowem; (miłość, dobro, zaufanie itd); że ukazane zostały bardziej dynamicznie. Odnoszenia się do Boga, rozumienia Go, zgadzania się z Jego wolą trzeba się uczyć przez całe życie. I nigdy nie jest tak, że ma się sprawę raz na zawsze odfajkowaną, że można ją sobie zostawić, a zająć się innymi sprawami.

5. W praktyce

  • Wiara człowieka musi ciągle się rozwijać, musi ciągle dojrzewać. Przez modlitwę. To nie frazes. Tak naprawdę powinno być. Chrześcijanin musi ciągle pogłębiać swoją relację z Bogiem. Sam Jezus, choć był Bogiem, spędzał długie godziny na modlitwie, na spotykaniu się z Ojcem. Jeśli chrześcijanin zapomina o tej relacji z Bogiem staje się z czasem zwykłym ideologiem.
     
  • Modlitwa nie powinna polegać jedynie na powtarzaniu znanych formuł. To dobre na początek i... ma koniec rozwoju duchowego, kiedy w tych formułach odnajduje się wszystko, co chciałoby się Bogu powiedzieć. Trzeba jednak też chyba przejść prze etap mówienia Bogu o tym, o czym myśli, co się czuje, czego się oczekuje. Jeśli człowiek w takich chwilach potrafi nie tylko mówić, ale także słucha Boga – choćby wsłuchując się w głos sumienia, przypominając sobie ten czy inny fragment Pisma Świętego, który zawierał pouczenie adekwatne do jego sytuacji – wtedy dojrzewa. Dojrzewa przez przestawanie z Bogiem. Dojrzewa odkrywając kim On jest, jaki jest. I to nie dzięki lekturze mądrych książek, ale osobistemu spotkaniu.
     
  • Czy Bóg wysłuchuje naszych próśb? To nie jest tak, że na Boga można znaleźć „zaklęcie”. Z Bogiem trzeba podyskutować. W myśl tego, co napisałem  punkcie poprzednim. Wtedy albo Bóg daje czego człowiek chce albo człowiek zaczyna rozumieć, że to, czego chce Bóg, choć trudne, jest lepsze.
     
  • Skoro wiara nie jest tylko przyjęciem pewnych prawd i życiem wedle pewnych zasad, a relacją z żywym Bogiem powinniśmy nieco poprzestawiać akcenty w duszpasterstwie. I mocniej skoncentrować się na podprowadzaniu do tej relacji. Wiele dobrego już się w tej kwestii dzieje, ale chyba ciągle za mało.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Sido
    06.08.2013 01:39
    Bardzo dobry tekst.
    Chciałbym tylko dodać, że jeżeli chodzi o modlitwę to nie prośmy Boga o pieniądze, wygląd czy sławę, bo te tak naprawdę oplatają się w około człowieka i czynią nas swoimi niewolnikami; ślepymi i pustymi w środku. Prośmy raczej o pokorę i zrozumienie poprzez Ducha Świętego tej prawdy którą objawił nam Jezus Chrystus. Wtedy, jeśli dane nam to będzie otrzymać zrozumiemy doskonale, że wszystko co ziemskie to nic innego jak "marność nad marnościami".
    Oczywiście można w modlitwie prosić Boga o zdrowie dla siebie czy kogoś, lub o poprawne zdanie egzaminu na prawo jazdy, ALE jeśli ze zdrowiem się mimo to pogorszy, a na egzaminie ruszymy na czerwonym świetle, nie miejmy tego za złe Bogu. Być może nasza modlitwa nie płynęła z serca a tylko z "głowy". Przemyślmy to. Po za tym Bóg najlepiej wie czego tak naprawdę nam potrzeba, mimo iż często nie zgadza się to z naszymi poglądami. Po prostu zaufajmy Mu i trwajmy w tej ufności czy to w złych czy dobrych momentach naszego życia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.