Czym różni się prorok od wróżbity?

Powróżyć, powróżyć… Początek roku obfituje we wróżby, horoskopy, przepowiednie. Chrześcijaństwo odrzuca wróżbiarstwo, ale każe słuchać proroków. Bo oni rzeczywiście wiedzą więcej i widzą dalej.

Ale wróżba mu nie pomoże, bo jest iluzją, kłamstwem, banałem („będziesz żył aż do śmierci”). Prorok jest żywym znakiem troski Boga o człowieka. Celem proroctwa jest doprowadzenie człowieka do pojednania się ze Stwórcą. „Wszyscy ludzie troszczą się o świat, lecz prorok troszczy się o Bożą troskę”, zauważa Heschel. Prorok nie zajmuje się istotą Boga, nie „filozofuje” o Bogu. Mówi zawsze o Bogu zwróconym w stronę człowieka, o Bogu w relacji do świata. To zwrócenie się Boga do człowieka Heschel określa słowem „pathos”. Ów „pathos” Boga to Jego przejęcie się człowiekiem, inne imię Jego żarliwej, nigdy niegasnącej miłości do nas. To, w moim przekonaniu, odpowiednik pojęcia Opatrzności Bożej. Prorok w jakimś sensie otrzymuje dar współodczuwania z Bogiem, dzielenia Jego emocji i patrzenia na świat Jego oczami. Dlatego jest wyczulony na zło i nie ustaje w budzeniu sumień ze znieczulicy. Prorok jest świadkiem Boga zaangażowanego na maksa w ludzkie sprawy. Rozważania Heschela nie sięgają tajemnicy Jezusa Chrystusa. Wystarczy jednak pociągnąć je tylko w tę stronę. Bez korekty jego myśli można dopowiedzieć, że w Jezusie Chrystusie Boża troska o człowieka (Boży „pathos”, Boża Opatrzność) i fenomen proroctwa osiągają swój najpełniejszy wyraz. Chrystus jest najdoskonalszym wypełnieniem idei proroka. Aż po krzyż. Kontynuacją Jego prorockiej misji jest Kościół. Ludzie święci mają zawsze coś z ducha prorockiego. Patrzą na życie z tej „odwróconej” perspektywy, o której tak pięknie pisze Heschel. Żyją owym pytaniem Boga o człowieka. Ich święte życie jest niepokojącym pytaniem pod adresem naszego życia: czemu ja nie jestem święty? Wracając do wróżb. Szukanie pomocy w tego typu praktykach jest zawsze jakąś formą niewiary, zagubienia, braku nadziei, czasem wręcz rozpaczy. Jest szukaniem nadziei tam, gdzie jej nie ma. „Właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie”, czytamy w katechizmie. To normalne, że chcielibyśmy wiedzieć, co nas czeka. Prorocy – i biblijni, i święci Kościoła – uczą, że o wiele ważniejsze jest jednak pytanie, Kto na nas czeka i czego od nas oczekuje. Usłyszeć Jego pytanie o moją przyszłość…

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg