Wkład pism pawłowych w biblijne podstawy etyki

Jest to fragment książki Biblijne podstawy etyki :. Wydawnictwa WAM

W okresie pierwszej ekspansji wspólnot chrześcijańskich powstają liczne problemy związane z etosem. Z upływem lat pojawia się koniecz­ność większej precyzacji i potrzeba określenia również w odniesieniu do problemów szczegółowych - jakie wymagania dla zachowań moralnych wynikają z orędzia ewangelicznego. Dokonuje się to nie bez pewnych napięć, związanych szczególnie z różnicami, jakie istnieją między chrześcijanami. Doświadczenie Ewangelii musiało poddać się konfrontacji zarówno ze światem judaistycznym, jak też ze światem hellenistycznym; na poziomie konsekwencji etycznych wiary porozumienie z tymi dwoma dziedzictwami kulturalnymi na pewno nie należało do spraw łatwych. Paweł jest Żydem posłanym do pogan; w jego pismach i w pismach powstałych z jego inspiracji znajdujemy tradycję wiary bardzo uważną na problematykę etosu, aż do konkretów życia codziennego i problemów rodzących się w poszczególnych wspólnotach. W bardzo bogatym materia­le starać się będziemy uchwycić dynamikę wkładu tego apostoła, uwzględ­niając szczególnie: etyczny wymiar kerygmatu, nacisk na problematykę wolności i miłości, stosunek do kulturowego dziedzictwa hellenizmu[1].

1. Znaczenie etyczne kerygmatu pawłowego

„Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich" (1 Kor 12, 4-6). Widoczna tu jest trynitama struktura orędzia, które wyraża jednocześnie rzeczywistość obecnego zbawienia, sposób samoudzielania się Boga Jedynego w Trójcy Świętej oraz zakorzenienie w nim wspólnoty międzyludzkiej. I tak oto zostaje wyjaśniony sens życia ludzkiego. Oceny poszczególnych zachowań, pytania o treści etyczne i parenetyczne wezwania będą ukierunkowane i przeniknięte tym sensem.
Tak jak w przepowiadaniu Jezusa, również w pismach pawłowych trzeba zauważyć mocne podkreślenie prymatu otrzymanego zbawienia - wobec zachowań etycznych. Odpowiedzialność moralna jest niczym innym, jak zadaniem urzeczywistnienia otrzymanego daru: zadaniem, które sam dar nie tylko tworzy, w tym sensie, że przedstawia wymaganie, ale również czyni je - zadanie - możliwym do wykonania. Ponieważ Chrystus umarł i zmartwychwstał dla wierzącego, wierzący powinien żyć dla Chrystusa, a nie dla siebie samego (2 Kor 5, 15); a jest to możliwe, gdyż śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa sprawia, iż wierzący „pozostaje w Chrystusie", jest „nowym stworzeniem" (w. 17).
Szczególny sposób wyrażenia tego połączenia między wydarzeniem zbawienia a wymogami co do zachowania można również zauważyć w indykatywno-imperatywnej dynamice; czasami pojawia się ona w sposób jasny i wprost: ponieważ żyjemy w Duchu, powinniśmy również zgodnie z Duchem postępować (por. Ga 5, 25); częściej jednak bywa tak, że ta sama rzeczywistość - podstawowy aspekt egzystencji chrześcijańskiej - zostaje sformułowana raz w postaci indykatywnej, jako głoszenie kerygmatu, a innym razem w postaci imperatywu moralnego (por. Rz 6, 1-11. 12-23); poza tym, w części parenetyczne listów wplecione są zawsze stwierdzenia kerygmatyczne (por. np. Koi 3).
Wyjątkowe doświadczenie Chrystusa naznaczyło osobistą historię apostoła, dzieląc ją na „przed" i „po" (por. 1 Kor 15, 8-10). Również historię ludzkości interpretuje apostoł jako „przed" potępienia i jako „po" zbawienia; w centrum zaś, jako rzeczywistość rozdzielająca, jest wydarze­nie łaski w Jezusie Chrystusie (por. Rz 5, 12-21; Kol 1, 21nn.; Ef 2,1nn.). W Chrystusie zostało wypowiedziane „tak" Boga (2 Kor 1,19n.). W Nim Bóg pojednał z sobą świat (2 Kor 5, 19); w Nim jesteśmy usprawiedli­wieni (Ga 2, 16). Fakt zbawienia, które przejawia się już teraz, określa w sposób radykalny myślenie człowieka wierzącego (por. Rz 8, 28-30); swoje życie i swoje postępowanie na tym świecie, ze wszystkimi sprzecznościami i trudnościami, które nadal pozostaną, będzie on rozumiał w świetle daru, który już został mu ofiarowany (Rz 8, 31-39) - w świetle „miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie, Panu naszym" (w. 39).
W decyzji wynikającej z przyjęcia orędzia ustala się stosunek do Boga: wiara jako znajomość orędzia (pisteuein hóti, por. np. Rz 10, 9) i wiara jako powierzenie się Temu, który zbawia (pisteuein eis, por. np. Ga 2, 16), określa horyzont rozumienia i decyzji, czyni z egzystencji ludzkiej, otrzymanej całkowicie w darze - „trwanie przy Panu", „przy ewangelii", „w łasce" (l Tes 3,8; 1 Kor 15,1; Rz 5,2). Taka wiara jest więc przyjęciem Słowa, które kwestionuje jakąkolwiek pretensję do samozbawienia: krzyż jest „zgorszeniem" i „głupstwem" (1 Kor 1,18-25); Żydzi i poganie są sądzeni przez to Słowo, które pozbawia sensu wszelkie poszukiwanie własnej sprawiedliwości (Rz 1-2). Zbawienie, już dane i już działające, które ukierunkowuje i porusza człowieka wierzącego, jest równocześnie zbawieniem jeszcze nie osiągniętym. Powinność etyczna przedłuża i wciela w codzienne decyzje - decyzję wiary (por. Ef 2, 8-10; Flp 2, 13-16), aż do dnia, w którym Bóg odda każdemu według jego uczynków (Rz 2, 6). Często w listach pawłowych można spotkać teksty, które mówią o napięciu istniejącym jeszcze w człowieku wiary pomiędzy działaniem Ducha i wpływem ciała z jego pragnieniami (por. Ga 5); często spotykamy również napomknienia o sądzie, który nadejdzie (por. Kol 3, 4-6; Ga 6, 7n.).

2. Wolność i miłość

Pojęcie miłości Boga, bezinteresownej i zbawiającej, pozwala rozumieć miłość braterską jako „wypełnienie Prawa" (Rz 13, 10). Wspomnienie o miłosierdziu Bożym jest wprowadzeniem do parenezy z Rz 12-13, jako jej motywacja i podstawa, stając się kryterium wartościującym dla całej serii szczegółowych wskazówek co do konkretnego postępowania. Tak oto zostaje ukazane, że cała siatka różnorodnych relacji międzyludzkich może i powinna stać się urzeczywistnieniem w miłości - nowego życia, które jest dane. I taki jest właśnie sens „przyobleczenia się w Jezusa Chrystusa", a nie - „dogadzania żądzom" (13,14).
Pouczenia etyczne zawarte w Ef 4-6, których celem jest wskazanie sposobu życia godnego ludzi wierzących - wychodzą od wykładu wiary („Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich" - 4, 5n). Później na różne sposoby nawiązuje się do niego, by wyjaśnić w pojęciach miłości, jak powinny układać się stosunki między­ludzkie: te najbardziej ogólne (5, 1-21), wewnątrz wspólnoty (4, 25- 32), między mężem i żoną, ojcem i dziećmi, panem i niewolnikiem (5, 22-6, 9). Szczególnie istotne są perykopy o charakterze katechezy chrzcielnej[2], w których podkreśla się nowość życia (4, 1-6. 17-24; 4, 25-5, 2; 5, 3-14. 25-27). Podstawowe znaczenie miłości zostaje pokreślone w bardzo licznych tekstach (por. Rz 13, 8-10; 1 Kor 13; Kol 3, 12-15).
Ukazując przykazanie miłości jako naturalną konsekwencję obdarowa­nia zbawieniem i jako odpowiedź naprawdę adekwatną na powołanie twórcze nowego człowieka - Paweł nie czyni nic innego, jak tylko opiera się na tej podstawowej wartości, której urzeczywistnienie staje się ukoronowaniem i dopełnieniem każdej innej wartości moralnej. Dalekie od pomijania czy pomniejszania wagi obowiązku, ukazanego w sposób emblematyczny w dekalogu, obowiązku oddawania czci prawdziwemu Bogu i obchodzenia Jego świąt, uszanowania ojca i matki, bycia sprawied­liwym, mówienia prawdy i bycia wiernym - przykazanie miłości w interpretacji Pawła nadaje temu obowiązkowi ostateczną i wiążącą powagę oraz czyni go możliwym do wykonania. Miłość nie zwalnia z posłuszeństwa przykazaniom Bożym („Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykaznie" - Rz 7, 12). Prawdopodobnie we wspólnotach pojawiały się w tej sprawie nieporozu­mienia, na co może wskazywać 1 Kor 12-14. Miłość nie tylko nie zwalnia z posłuszeństwa, ale i ona sama zostaje ukazana jako radykalne posłuszeń­stwo oparte na wierze („prawo wiary" - Rz 3, 27), i taka miłość przenika i ożywia każde konkretne wymaganie. Kto naprawdę kocha, ten jest również naprawdę człowiekiem sprawiedliwym.
Lapidarnie apostoł w ten oto sposób ujmuje ów głęboki związek między wewnętrznym i zewnętrznym wypełnieniem, między miłością i sprawiedliwością: „Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa" (Rz 13, 10). Termin „wyrządzać zło" kojarzy się w języku greckim jakby z kwintesencją postępowania niesprawiedliwego, które łamie prawa innych, raniąc również osoby. Tak więc człowiek wierzący ma do spłacenia tylko jeden wielki „dług": miłość wzajemną (Rz 13, 8); ona pozwala mu spłacić dobrą monetą wszystkie „długi", które powstają między osobami. Miłość i sprawiedliwość są ściśle ze sobą związane.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |