Bo dni są złe

Ewangelizacja prowadzona przez św. Pawła zataczała coraz szersze kręgi; w czasie kolejnych wypraw misyjnych obejmowała kolejne terytoria.

Jednakże, co pokazują jego listy, nie brakowało przeciwności ze strony tych, którzy – co prawda – przylgnęli do nauki Chrystusa, ale byli przeciwni wizji Kościoła, jaką głosił Apostoł Narodów.

Nie ustępowała również wrogość ze strony pogan. Święty Paweł doświadczył jej, stając się niejednokrotnie więźniem. To ten historyczny kontekst opisuje św. Paweł, mówiąc, że „dni są złe”. Ale historyczne tło Pawłowej korespondencji dowodzi, że „złe dni” mają jeszcze inny wymiar.

Misjonarzowi chodziło o zagrożenia ze strony szatana, a tutaj sprawy dotykały sfery moralności. Paweł żył w przekonaniu, że dzieją się rzeczy bliskie końca świata. Wyrósł w tradycji żydowskiej, a ta koniec świata widziała jako czas zły, bo związany ze wzmożonymi prześladowaniami, ale także z pokusami, by porzucić drogę wierności Panu Bogu i ulec knowaniom szatana.

Święty Paweł nie doczekał końca świata, mimo że tak to widział, pisząc Pierwszy List do Tesaloniczan, najstarsze pismo w kanonie ksiąg Nowego Testamentu. Końca świata nie doczekały również kolejne pokolenia uczniów Chrystusa, aż po nasze czasy. Ta perspektywa zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych, wciąż aktualna, pozwala mówić o „złych dniach” i dzisiaj.

Nadal chrześcijanie są tą grupą, która jest najbardziej prześladowana. Wciąż wymogi Ewangelii spotykają się ze sprzeciwem. I co w tym wszystkim ma robić chrześcijanin?

„Usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana”, podpowiada św. Paweł. W jego czasach było to stwierdzenie totalnie nowe. Poganie szukali woli bogów, stawiając wróżby. Żydzi byli dumni z tego, że przewyższali pogańskich sąsiadów, znając wolę Pana Boga, bo ta została zapisana na kartach Tory.

Uczniowie Jezusa nie negowali słów Starego Testamentu, ale odczytywali je przez optykę zbawczego dzieła Zbawiciela. Ten filtr pozwalał im widzieć w „złych dniach” optymizm. Nadzieję niosło zwycięstwo odniesione na krzyżu. Jezus jako pierwszy doświadczył „złych dni”, ale wygrał. I to jest podpowiedź dla Jego uczniów każdego pokolenia. „Złe dni” mogą i powinny stać się dniami dobrymi. 

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.