Często zachowujemy się jak Adam. Na swój sposób ukrywamy się przed Bogiem. Pewne sprawy chcemy zachować tylko dla siebie...
Na samym początku Biblii Bóg zadaje człowiekowi dwa konkretne pytania. Pierwsze kieruje do Adama po grzechu pierworodnym: „Gdzie jesteś?”. Adam odpowiada, że się ukrył.
Do tej pory nigdy tego nie robił – żył w czystej relacji z Bogiem, w bliskości i wspólnocie.
Drugie pytanie Bóg kieruje do Kaina: „Dlaczego jesteś smutny?”. Kain nie odpowiada. Bóg jedynie ostrzega go, że grzech czyha u drzwi, a chwilę później Kain zabija brata. Decyzja o złu zapadła w nim znacznie wcześniej.
Ani Adam, ani Kain nie stanęli przed Bogiem w pełnej prawdzie.
Często zachowujemy się jak Adam. Na swój sposób ukrywamy się przed Bogiem. Wypowiadamy pobożne słowa: „Jezu, ufam Tobie”, „Jezu, Ty się tym zajmij”. Przychodzimy na modlitwę z konkretnymi prośbami, ale gdy Bóg mówi: „Oddaj Mi całe swoje życie, zaufaj Mi we wszystkim”, nagle okazuje się, że pewne sprawy chcemy zachować tylko dla siebie.
Są przestrzenie, do których nie chcemy dopuścić Boga, udając, że ich nie ma – jakby istniała możliwość, że Bóg czegoś o nas nie wie. Chcemy mieć własną strefę decydowania, szczególnie tam, gdzie pojawia się skłonność do grzechu. Wolelibyśmy, żeby Bóg w tę przestrzeń nie ingerował, bo pewne grzechy dają nam pozorne poczucie bezpieczeństwa i komfortu.
Tymczasem Bóg zaprasza do postawy zupełnie innej. Pyta każdego z nas: „Gdzie jesteś?”.
*
Artykuł zawiera fragment z książki o. Piotra Różańskiego SP „Wyrzuć z siebie złość. Jak zamienić gniew w siłę do działania”, wyd. eSPe. Zobacz więcej: https://boskieksiazki.pl/pl/p/Wyrzuc-z-siebie-zlosc.-Jak-zamienic-gniew-w-sile-do-dzialania/1424
