Wśród darów Ducha Świętego związanych z działaniem wymienia się: „wiarę”, „czynienie cudów” i „uzdrawianie”. Św. Paweł nigdy nikogo nie nazwał „uzdrowicielem”. Mówił przede wszystkim o działaniu mocy Bożej.
W wypadku charyzmatów uzdrowień (gr. charismata homaton) osoba posiadająca takie dary nie jest tym, kto uzdrawia, ona jest jedynie tym, kto posiada dar lub dary, które służą uzdrowieniom. Uzdrawia zaś Bóg. Święty Paweł, używając świadomie liczby mnogiej „charyzmaty uzdrowień”, podkreślał, że uważa każde uzdrowienie za odrębny dar łaski, osobny charyzmat. Tak rozumiejąc uzdrowienia, podkreślał, że nie pojmuje on darów uzdrowienia za stałą dyspozycję. Świadczył, że zauważa ludzi wybranych i obdarowanych przez Boga, którymi On się posługuje jako narzędziami czy kanałami Łaski. W takim sensie można też mówić o ludziach, którzy posługują się charyzmatem uzdrowień.
Przykładem jest św. Piotr Apostoł, który jednoznacznie wskazuje na działanie – poprzez niego – samego Chrystusa. Do sparaliżowanego i leżącego od ośmiu lat w łóżku powiedział: „Eneaszu, uzdrawia cię Jezus Chrystus, wstań i zaściel swoje łóżko” (Dz 9, 34).
Święty Paweł nigdy nikogo nie nazwał „uzdrowicielem”. Mówił przede wszystkim o działaniu mocy Bożej. Jak czytamy w Dziejach Apostolskich: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. (…) przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła” (Dz 10, 38).
W Starym Testamencie naród wybrany doświadczył chorób, które wiązano z ludzkimi grzechami. Bóg złożył obietnicę: „Jeśli wiernie będziesz słuchał głosu Boga, Jahwe (…) nie ukarze cię żadną z plag, jakie zesłałem na Egipt, bo Ja, Pan, chcę być twoim lekarzem” (Wj 15, 26)186.
Choroba mogła też mieć aspekt pozytywny – np. jako próba wierności Bogu. Prorok Izajasz zapowiadał przyszłe czasy bez chorób, gdy życie ludzkie nie będzie przerywane koniecznością śmierci (por. Iz 35, 5–6; 65, 19–20). Zapowiadał, że cierpienia Sługi Jahwe mają przynieść ludzkości duchowe uzdrowienie i zbawienie: „Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze słabości, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53, 4–5). Na kartach Ewangelii jest wiele przykładów przywracania zdrowia ciału i duszy, nawet wskrzeszania do życia. Są one zawsze owocem głębokiej wiary w uzdrawiającą moc Boga. Jezus stwierdził: „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). Uzdrawianie chorych przez Jezusa odgrywało w Jego posługiwaniu również dużą rolę jako nauczanie i głoszenie nauk. Gdy Jezus wysłał swych uczniów, aby głosili Ewangelię, dzielił się z nimi mocą nie tylko słowa, lecz również i uzdrawiania.
Nowy Testament ukazuje zaś, że leczenie od wszelkich chorób i słabości to znak nadejścia czasów mesjańskich. Nawiązał do tej prawdy sam Jezus Chrystus, gdy dał odpowiedź uczniom Jana Chrzciciela, którzy zadali Mu pytanie: czy jest oczekiwanym Mesjaszem (Mt 11, 2–6). W odpowiedzi wskazał m.in. na przypadki uwolnienia od chorób jako znak mesjański. Sam zaś wzywał apostołów: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy” (Mt 10, 8).
Czasy apostolskie były dowodem wielu uzdrowień dokonywanych przez apostołów. Święty Jakub pisał: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będzie mu odpuszczone” (Jk 5, 14–15).
Cudem uzdrawiania Bóg zaznacza swoją obecność. Chociaż sam cud jest przed umysłem ludzkim, to jednak potrafi on rozpoznać działającego Boga, pozwala odczuć Jego bliskość i pozyskać wewnętrzną pewność, że sam jest przedmiotem troski Bożej. Zaskakujące jest też to, że na określenie uzdrowień, a także egzorcyzmów, a nawet wskrzeszenia – w przypadku córki Jaira – ewangeliści używają często czasownika sodzein, który oznacza również „zbawić”. Zbawienie bowiem nie ma tylko charakteru duchowego, ale obejmuje całego człowieka, w tym ciało (Por. Rz 8, 19).
Kościół rozpoznaje dary uzdrawiania jako jeden z charyzmatów, który – jako znaki – wskazuje na nadejście królestwa Bożego. Jednocześnie stwierdza, że uzdrowienie może być: duchowe (dotyczy relacji człowieka z Bogiem); wewnętrzne (dotyczy ludzkiej psychiki, stanu umysłu, woli, pamięci i uczuciowości) lub fizyczne (dotyczy chorób organicznych). Uzdrowienie nie może być rozumiane wąsko – jako uleczenie choroby czy dolegliwości. Chodzi przede wszystkim o „uleczenie duszy”, o uwolnienie od grzechu i upadku, od rozdarcia wewnętrznego. Inaczej może mieć nawet miejsce zwodzenie – przy zapewnieniu sił fizycznych, ale sięgnięciu dna duchowego.
W ocenie charyzmatu pojawia się problem rozróżnienia między specyficznym charyzmatem uzdrawiania – udzielonym konkretnej osobie dla dobra wspólnego Kościoła – a modlitwą o uzdrowienie w mocy Ducha Świętego, którą może podjąć każdy chrześcijanin. Sam św. Paweł zadał pytanie: „Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania?” (1 Kor 12, 30). Wyraża ono sugestię, że chociaż każdy chrześcijanin może być narzędziem w dziele uzdrowienia, to jednak tylko wybranym osobom Bóg udziela tego charyzmatu. Kongregacja Nauki Wiary w Instrukcji na temat modlitwy w celu osiągnięcia uzdrowienia od Boga (14 września 2000) podkreśla, że znane są uzdrowienia związane z miejscem modlitwy (np. Lourdes, Santiago de Compostela), lecz czymś innym jest spotkanie modlitewne Odnowy oparte na charyzmacie uzdrowienia. By takie uzdrowienie miało rację bytu, ten charyzmat musi się zaznaczyć jako decydujący dla skuteczności modlitwy.
Uzdrowienia dokonują się podczas mszy św. bądź innych nabożeństw – jak adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa różańcowa. One też mogą prowadzić do uzdrowienia, jednakże modlitwa o uzdrowienie nie może być celem pierwszorzędnym tych aktów kultu, by nie zatracić istoty tych nabożeństw. Modlitwy o uzdrowienie – według Kongregacji – powinny być prowadzone w sposób różny od liturgicznych. Bardzo często uzdrowienia mają miejsce podczas i na skutek indywidualnej modlitwy chorego człowieka, np. przed relikwiami świętych lub błogosławionych, podczas pielgrzymek do sanktuariów. Bardzo często miejscem uzdrowień są miejsca szczególne dla leczenia chorych: szpitale, gabinety lekarskie lub sale operacyjne.
Droga do uzdrowienia niekiedy jest bardzo krótka, np. w sytuacji nagłych i nieprzewidzianych wypadków oraz silnych zagrożeń życia.
Innym razem samo uzdrowienie poprzedza długa modlitwa, ale też nawrócenie czy ofiarowanie w intencji zdrowia ofiar, postów i podejmowanych w tej intencji wielu dobrych uczynków miłosierdzia.
Zawsze epidemie, zarazy, trzęsienia ziemi czy inne kataklizmy były okazją do podejmowania rozważań na temat sensu cierpienia i odczytywania nieszczęść jako znaków od Boga. Gdy kataklizmy, żywioły, zarazy zabierają miliony ofiar, podobne pytania stają się udziałem milionów ludzi. Niezliczone rzesze modlą się do bogów i bóstw, poszukując pomocy w zrozumieniu zjawisk, których doświadczają. Tak jest pod każdą szerokością geograficzną. To krzyk do Boga, który niekiedy prowadzi do porzucenia drogi religijnej, ale – częściej – wzmacnia człowieka i uspokaja, chociaż ból po stracie bliskich i otrzymanych ranach nadal pozostaje...
*
Powyższy tekst jest fragmentem książki "Cuda prawdziwe i cuda fałszywe. Jak je rozróżnić?". Autor: Ks. Prof. Andrzej Zwoliński. Wydawnictwo FRONDA
