Nie był za młody na to, aby nauczać narody. Tak samo ktoś inny nie jest za stary, aby realizować nowe cele. Nigdy nie jest za wcześnie na spełnienie marzeń.
Prorok Jeremiasz żył na przełomie VII i VI wieku przed Chrystusem. Nieznany jest rok jego urodzenia. Pochodził z rodziny kapłańskiej, sam kapłanem zapewne nie był. Został powołany na proroka za rządów króla Jozjasza około roku 627/626 p.n.e. Swoją działalność rozpoczął w bardzo młodym wieku, o czym sam wspomina w Jr 1, 6. Kontynuował posłannictwo przez czterdzieści lat aż do upadku Jerozolimy w roku 587/586, później uprowadzony do Egiptu. Zmarł na emigracji. Początek rozdziału szesnastego sugeruje, że nigdy się nie ożenił i nigdy nie miał dzieci.
Jeremiasz jest uważany za autora Księgi Jeremiasza, sam nie pisał jej własnoręcznie. Swoje nauki i proroctwa dyktował osobistemu skrybie Baruchowi. W rozdziale 36 autor odsłania historię pierwszych dwóch zwojów, na które przelano jego proroctwa. Kiedy Baruch spisał słowa Jeremiasza, prorok wysłał go do Świątyni, a następnie do samego króla, aby je odczytał publicznie. Król Jojakim nie przejął się przepowiedniami i ostrzeżeniami o nadchodzącym upadku państwa. Monarcha osobiście pociął zwoje i spalił. Oryginał był napisany w języku hebrajskim na terenie dawnej Judei i częściowo na uchodźctwie w Egipcie po roku 586.
Jeremiasz żył przeszło sto lat później niż Izajasz. Za życia Izajasza przestało istnieć państwo północne – Izrael. Jeremiasz przepowiedział i przeżył najazd Babilończyków na państwo południowe – Judę. Był świadkiem anihilacji państwa żydowskiego, które jako niepodległy byt odrodziło się dopiero w roku 1948. Potępiał grzechy współczesnych, nawoływał do nawrócenia. Przepowiadał karę za wiarołomność – upadek państwa, narodu i niewolę. Ale nie odbierał całkowicie nadziei. Zwiastował nadejście nowego Króla,
W Księdze Jeremiasza znajdujemy opis powołania proroka. Jeremiasz był młodzieńcem jeszcze, bardzo młodym. Zbyt młodym, w jego mniemaniu, aby przemawiać publicznie. Kiedy Bóg zwrócił się do niego, namaszczając go na proroka, pierwszą reakcją młodego Jeremiasza nie była akceptacja Bożego wyboru. Nie czuł się na siłach. Nie wierzył w siebie, nie potrafił publicznie przemawiać – „przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem”. Bóg przypomniał mu, że nie ma się czego obawiać, że wszystkiego jest w stanie dokonać i wszystkie narody będą go słuchać. Wszak On nie może się mylić w swoich wyborach. Jeremiasz zaufał Bogu i wypełnił swoje powołanie.
Ta sytuacja przypomina nam, że Bóg nie daje nam do wykonania zadań niemożliwych. Jeżeli On nas do czegoś powołuje, to z całą pewnością obdarzy nas potrzebnymi do wykonania zadania umiejętnościami. Podsunie pomysły, pomoże podjąć decyzję, postawi na naszej drodze właściwych ludzi. Każdy przeżywa chwilę zwątpienia w siebie. Każdy z nas, nawet najwięksi. To normalne. Francis Bacon podobno powiedział, że: „jeżeli zaczynamy pewni siebie, kończymy pełni wątpliwości; ale jeżeli zaczynamy mając wątpliwości, kończymy mając pewność”. Sukces zawsze rodzi się w naszej glowie. To tam musimy odnaleźć siłę i odwagę pójścia do przodu. Stanie się to tylko wtedy, jeśli towarzyszyć nam będzie wielka wiara w siebie samego. Często nawet nasi najbliżsi starają się odwieść nas od naszych marzeń, twierdząc, ze brakuje nam talentu. I choć czynią to z miłości do nas, nieświadomie zawracają nas z drogi, którą Ktoś inny wytyczył. Dlatego tak trudno utrzymać raz obrany kurs.
Jeremiasz nie był za młody na to, aby nauczać narody. Tak samo ktoś inny nie jest za stary, aby realizować nowe cele. Nigdy nie jest za wcześnie na spełnienie marzeń. Nigdy nie jest za późno, aby wstać z kolan. Bo każdy upada. W końcu Chrystus upadł trzy razy zanim zwyciężył, św. Piotr podobnie, apostoł Tomasz również zwątpił, a św. Paweł, kiedy jeszcze nazywał się Szaweł…Tylko nieliczni powstają. Prorok Jeremiasz upadł, powstał, zwyciężył i przeszedł do historii,
Andrzej Dańkowski - autor książki KSIĘGI MĄDROŚCI