Refleksja na dziś

Niedziela 24 grudnia 2017

Czytania » Tak, Panie Boże

„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”.

Łatwo powiedzieć: bądź wola Twoja, kiedy w życiu dobrze się wiedzie, gdy nieszczęścia omijają szerokim łukiem. Nie ma wtedy większego znaczenia, czy zrobi się karierę naukowca czy biznesmena; czy zostanie się ojcem trójki czy czwórki dzieci... Aniołowi zwiastującemu dobre nowiny łatwo powiedzieć „tak, zgadzam się”.

Trudniej, gdy wiedzie się źle. Gdy przychodzi cierpienie. Moje, moich bliskich...  Anioł przynoszący złe wieści słyszy wtedy skierowaną do Boga modlitwę: „Bądź wola Twoja, Panie, ale dlaczego pozwalasz na te wszystkie nieszczęścia? Jaki jest ich sens?”

Otwieram jeszcze raz karty Biblii i czytam to, co Kościół daje mi w tę niedzielę jako pierwsze czytanie: scenę, kiedy Dawid myśli, czy nie powinien Bogu wybudować domu, a w odpowiedzi słyszy, że On domu nie potrzebuje, ale kiedyś zatroszczy się o dom Dawida; pozwoli jego potomkowi zasiąść na tronie króla na wieki.... Tak, odpowiedzią na naszą niepewność i rozterki jest Boża bliskość. Podtrzymuje nas na duchu, gdy nasze ludzkie nadzieje i plany mają się nie ziścić. Gdy pozostać ma niedosyt, poczucie porażki, bezsensu. Ale myśli już o dobru dużo większym....

A skoro tak, to choć pełen obaw, bo przecież do odważnych nie należę, jednak powtarzam za Maryją: Oto ja, Twój sługa Boże. Niech będzie Twoja wola...

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama