Zagadka powstania Ewangelii Mateusza

Te i wiele innych racji skłoniły krytyków do wniosku, że Ewangelia św. Mateusza nie jest dziełem jednolitym, nie powstawała w jednym czasie, nie stworzył jej jeden umysł. Proces redakcji Ewangelii św. Mateusza był wieloetapowy, w każdej poprzedniej fazie redakcji odchodził coraz bardziej od kolorytu palestyńskiego[68]. Czy to wszystko neguje więc starożytna tradycję kościelną, zdaniem której Ewangelia według św. Mateusza została napisana po hebrajsku? W świetle pewnych najnowszych odkryć okazuje się, że wcale nie. Dane tradycji na temat autorstwa Ewangelii św. Mateusza można nie tylko na nowo potwierdzić, ale wręcz usytuować je w ten sposób, że nie będą on w konflikcie z najnowszymi ustaleniami badaczy tej Ewangelii.


Odkrycie Georga Howarda

W czasie gdy tak intensywnie tworzono nowe ustalenia na temat redakcji Ewangelii św. Mateusza, paradoksalnie pojawiły się nowe odkrycia sprzyjające starej kościelnej tradycji mówiącej o jej hebrajskim oryginale. Pierwszym takim odkryciem były znaleziska qumrańskie, gdzie znaleziono teksty hebrajskie, co pozwala domniemywać, że w środowisku Nowego Testamentu mógł być stosowany język hebrajski[69]. Zwrócił na to uwagę J. Carmignac[70]. Wcześniej, od roku 1555, po tym gdy Widmanstadt postawił hipotezę, że język hebrajski w czasach Jezusa w ogóle już nie był używany w Palestynie, zupełnie wykluczano możliwość użycia tego języka w środowisku NT[71]. Drugim odkryciem, korespondującym w treści z pierwszym, było znalezisko pewnego biblisty. George Howard, biblista, odnalazł w Bibliotece Muzeum Brytyjskiego rękopis Ewangelii św. Mateusza z średniowiecznego traktatu żydowskiego niejakiego Szem Towa[72]. Tekst Szem Towa pochodzi z jego dzieła zatytułowanego Eben Bochan, napisanego ok. roku 1380[73].

Howard na podstawie wykonanych przez siebie analiz leksykalnych uważa, że hebrajszczyzna używana w tym tekście ma cechy języka, jakiego używano w I wieku po Chr., np. w Księdze Syracha czy w pismach qumrańskich. Sam Howard jednakże nie upiera się, że znaleziony przez niego hebrajski Ewangelii św. Mateusza był „oryginałem”, z którego dokonano tłumaczenia kanonicznej greckiej pierwszej Ewangelii. Jego zdaniem oba te teksty mogły zostać zredagowane oddzielnie w dwóch różnych językach (wiemy, że w taki sposób redagował niektóre swe dzieła Józef Flawiusz, Żyd żyjący w omawianych przez nas czasach[74]), przy czym recenzja hebrajska mogła być wcześniejsza niż grecka, którą napisano już po odłączeniu się chrześcijan pochodzenia żydowskiego od chrześcijan pochodzenia greckiego[75]. Do podobnych wniosków prowadzi archaiczność pewnych lekcji tego tekstu, którą wykazał Stanisław Mędala na łamach „Ruchu Biblijnego i Liturgicznego”. Niektóre analizowane przez niego lekcje zdają się wskazywać, że wersja z traktatu Szem Towa pochodzi sprzed okresu redakcji greckiej kanonicznej Ewangelia św. Mateusza. Z drugiej strony ten sam Mędala nie jest pewien, czy Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa pochodzi wprost z I wieku, gdy konkluduje:

„Na podstawie przeprowadzonych analiz statystycznych słownictwa hebr. Mt i sondażowych porównań z tekstami ST możemy stwierdzić, że z punktu widzenia statystycznego hebr. Mt może być traktowany zarówno jako przekład z j. greckiego na hebrajski, jak również jako oryginalna kompozycja, której odpowiednikiem jest gr. Mt” [76].

Mędala wypomina Howardowi, że zbyt pochopnie przypuszcza on, że Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa może pochodzić z I wieku. Istnieją bowiem inne możliwości: Ów tekst Ewangelii św. Mateusza może pochodzić od średniowiecznych konwertytów chrześcijańskich[77], od Simona Atumanosa, wedle przekazów – średniowiecznego tłumacza NT z greckiego na hebrajski[78], lub od Abnera Burgosa vel Alfonso z Valladolid, który przeszedł z judaizmu na chrześcijaństwo i z którym polemizował właśnie Szem Tow[79]. Nawet sam Howard zdaje się nie zawsze zakładać, że Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa musi pochodzić z I wieku, gdy zauważa, że nastąpiła w tym tekście reprodukcja pewnych partii Diatessaronu Tacjana napisanego pod koniec II wieku n.e.[80]. Istnieje też możliwość, że zarówno Diatessaron, jak i Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa są jedynie odbiciem wspólnej tradycji ewangelicznej, w klimacie której powstawały te utwory.

Przy tym wszystkim powstaje pytanie o próbę połączenia starej kościelnej tradycji z tym wszystkim, co powiedziano już wyżej. Mianowicie, na ile prawdopodobne jest to, że Papiasz i cała późniejsza tradycja, mówiąc o hebrajskiej Ewangelii Mateusza skierowanej do chrześcijan pochodzenia żydowskiego[81], miała na myśli właśnie znalezisko Howarda? Ze względu na to, że Ewangelia św. Mateusza Howarda, jak i również kanoniczny Ewangelia według św. Mateusza niewiele się od siebie różnią, a tym samym zawierają wszystkie antyjudaistyczne elementy, o których była mowa wyżej, trudno jest przyjąć, że pisarze wczesnochrześcijańscy mieli na myśli właśnie znalezisko Howarda. Być może mówili oni o którejś z wcześniejszych, prototypicznych redakcji Ewangelii św. Mateusza, dokonanych w języku aramejskim czy hebrajskim[82]. Być może było nawet kilka redakcji takiego prototypicznego tekstu Ewangelii św. Mateusza [83]. O którejś z tych wczesnych edycji Ewangelii św. Mateusza (lub o wszystkich naraz bez rozróżnienia) mogli mówić wyżej cytowani pisarze wczesnochrześcijańscy, piszący o tym, że Mateusz napisał swoją Ewangelię po hebrajsku dla Żydów. Na pewno była to jakaś krótsza redakcja. Natychmiast nasuwa się tu Ewangelia Hebrajczyków, którą za Hieronimem uważano za hebrajski prototyp Mateusza[84]. Zgodnie ze stychometrią Nikefora Ewangelia Hebrajczyków rzeczywiście była krótsza, bowiem liczyła 2200 stychów, podczas gdy Ewangelia Mateusza liczyła 2500 stychów[85]

Podsumowując wszystkie powyższe dane, możemy hipotetycznie odtworzyć proces redakcji Ewangelii św. Mateusza:

W I wieku ktoś (być może sam Mateusz celnik) stworzył szkic pierwszej Ewangelii. Ewangelia ta była skierowana w swym przesłaniu wyłącznie do Żydów, była o wiele krótsza od obecnej, nie zawierała uniwersalistycznych idei zbawczych i nie zajmowała się włączaniem pogan do cyklu historii zbawienia. Ewangelia ta mogła być zredagowana po hebrajsku lub – co bardziej możliwe – po aramejsku, i być może o niej to właśnie mówił Papiasz.

Wykonana przez Kurzingera analiza greckiej terminologii zawartej w notatce Papiasza wskazuje również, że pierwotna redakcja Ewangelii Mateusza mogła zostać dokonana nie tyle w języku hebrajskim (na taką możliwość wskazują odkrycia w Qumran), ile po prostu w jakimś bliżej dziś nie zidentyfikowanym hebrajskim stylu wyrażania myśli. Być może ta pierwsza redakcja nie była jedyną – i na tym etapie dokonano takich redakcji kilka. Pewne partie tekstu w Ewangelii Mateusza wskazują, że jakaś jej warstwa została zredagowana jeszcze przed rokiem 70, kiedy to zakładano funkcjonowanie w dalszym ciągu pewnych instytucji judaizmu. Po roku 70 nastąpiło zburzenie świątyni, co w kręgach chrześcijańskich zinterpretowano jako koniec ery klasycznego judaizmu, i wtedy nastąpiło przeredagowanie (być może z wykorzystaniem pewnych materiałów z pierwszej wersji Ewangelii św. Mateusza, które przetłumaczono na grecki) starej wersji Ewangelii św. Mateusza (która stała się wzorcem dla następnej „edycji” Ewangelii św. Mateusza).

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama