Stracić cierpliwość. Do Boga, do (prób) pobożnego życia, własnej drogi tutaj. To możliwe. Tylko czy Mojżesz będzie obok, czy zatroszczy się o nas wtedy, przeprowadzi? Ilu takich ludzi było już przy nas, ilu winniśmy pamięć, wierność ich słowom, wdzięczność?
Dziś Bóg zapewnia nas, że i Jego łaska jest po naszej stronie, On sam. Że wystarczą spojrzenie, jęk, wiara. Że mamy możliwość powrotu. Że jest ratunek. Dla nas – i dla nich, tych, którzy zostali powierzeni naszej pieczy. Dla tych także, których szemranie słyszymy nieustannie, w tle. Dla nich także.