• user
    02.03.2011 22:56
    user
    Wierzyć to nie to samo, co mieć pewnik. Wierzyć nie znaczy ufać. Wierzyć nie znaczy kochać. Ufać i kochać, to jednak za mało by się w NIM zatracić.
    Ale warto być Bartymeuszem, by GO spotkać.
  • Janusz_M
    03.03.2011 01:13
    Janusz_M
    "Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną będzie miał światło życia"

    To wciąż bardzo aktualne słowa Chrystusa. Słowa serdecznej zachęty do wyboru tego, co niewyobrażalnie wspaniałe i wieczne, wobec realnie wymiernych korzyści, których zasób prędzej, czy później się kończy.

    Wiara, jakiej, dzięki Bogu, dostąpił Bartymeusz sprawiła, że po odzyskaniu wzroku natychmiast podążył za Chrystusem. On bezwarunkowo zaufał.

    A my współcześni?

    Gnuśne i wygodne życie, czy jasna odpowiedź miłością na Miłość?
  • renata155
    03.03.2011 02:22
    renata155
    ufać i kocha c to wystarczająco,by się w Nim zatracić.
    proszę GO abym przejrzała..proszę Go abym potrafiła słuchać..proszę Go o obudzenie mojego sumienia-proszę GO o mądrość,o rozum,o miłość..o większą miłość do Niego i większą wiarę..proszę Go aby usuwał wszystko co może stanąć pomiędzy NIm a mną..proszę Go aby był we mnie źródłem,z którego będę potrafiła czerpać dla innych..i za innymi Go proszę,za tymi za którymi ON tęskni..a którzy ślepi i głusi,lekceważą tęskne wołanie Boga.proszę Go o to codziennie--codziennie mocniej się w NIm zatracając..codziennie mocniej kochając własne życie ;)
  • mama
    03.03.2011 10:59
    Syn Tymeusza zadziwia. Nie tylko wiarą, że ten, o którym słyszał, może go uzdrowić. Zadziwia gotowością na zmianę. Na wysiłek. Zdrowe oczy przecież nie nakarmią. Nad zdrowym nikt się nie ulituje, nie da chleba, pieniędzy, płaszcza - zadziwiające jak wiele osób niepełnosprawnych chciałoby otrzymac dar zdrowia aby moc w pełni pracować, funkcjonować, wspomagać innych- zadziwiające,jak dużo jest tych osób- dziwne- wlasnie wczoraj po 23 na różańcu taka myśl mnie natchnęła- Czy jestes gotowa na uzdrowienie Twych dzieci i na wszystkie zmiany z tym związane? Tak Maryjo, jesteśmy gotowi odpowiedziałam... a Tu proszę- dziś taki komentarz...
  • Estera
    03.03.2011 13:27

    „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.

    Mk 10,46-52

    Czytając wszystkie dzisiejsze zamieszczone komentarze, dostrzegam, jak trudno przyjąć życie takim jakie jest.

    Wciąż kalkulujemy, że zdrowy już musi... chory ma inne zadanie. Nie wolno patrzeć i osądzać zewnętrznie co musi, a czego nie musi:)

    Miłosierdzie Boże nad każdym człowiekiem czuwa i daje możliwość wzrostu. Najwięcej właśnie problemów wynika z tytułu pokory, że trzeba przyjąć, to co dostaliśmy w darze, każdego dnia. Nie każdy tak chce, lecz doszukuje się winnych danej sytuacji, a może ma pretensje do Stwórcy?

    Dziękuję Ci Boże, że JESTEŚ w moim życiu.
    Dziękuję za dobre myśli i pragnienie życia, także wtedy,kiedy sił tak mało.
    • Janusz_M
      03.03.2011 18:05
      Janusz_M
      Estero, bardzo wysoko cenię sobie Twoje komentarze. Są niezwykle wartościowe i przemyślane. Nie trudno dostrzec, iż nie jesteś nowicjuszką w interpretowaniu Słów Pisma Świętego.

      Nie mniej uważam, że zbyt często wystawiasz kąśliwe cenzurki do komentarzy innych osób, które prezentują swój sposób rozumowania i odczuwania refleksji do codziennych czytań.

      Wielu rozpoczynających przygodę z Biblią, właśnie na tej stronie zaczyna bliżej poznawać Boga. Nie można ich dyskredytować. I takie jest chyba zamierzenie portalu wiara.pl.

      Na koniec pragnę zwrócić Twoją uwagę na fakt, iż w życiu stale dokonujemy wyborów i nie zawsze trafionych. T o prawda, że Pan Bóg roztacza nad nami miłosierdzie, ale nie zwalnia nas od myślenia.

      I niekiedy warto pobłądzić, aby dojść do upragnionego Celu, niż Ten Cel obserwować z niezmiennej pozycji.

      Pozdrawiam serdecznie, Janusz
      • Estera
        03.03.2011 19:08

        Dlaczego Januszu takie "kąśliwe cenzurki" wystawiasz Esterze? Na miłość boską, moje zapytanie jest jedynie ciekawością widzenia i odczuwania przez zabierających głos.(pytanie do usera)

        Czyżbym Ciebie dotknęła w zapytaniu do
        user 2011-03-02 22:56 ? Skoro jesteś tak empatyczny to może spróbuj odpowiedzieć na pytanie usera, tak jak uczyniła to renata155 2011-03-03 02:22, z którą się zgadzam.

        Co do dwóch akapitów ostatnich to jesteśmy zgodni , więc nie wiem gdzie wyczytałeś, to co mi zarzuciłeś?

        Człowiek jest istotą błądzącą i doświadczającą słabości.Bóg jedynie jest naszą mocą, wsparciem w dobrym człowieku.

        Gorzej jak ślepy , ślepego prowadzi:) to wiesz mój Drogi odbija się czkawką nawet po 30 latach życia:) nie mówiąc ,że obaj do dołu wpadną, tak czy inaczej.Owoce widać, nie trzeba szukać, całe szczęście ,że nie jesteśmy pozbawieni wolnej woli i za to Bogu Chwała na Wysokościach..
  • jo_tka
    03.03.2011 20:03
    jo_tka
    Kochani...

    Pozwólmy sobie nawzajem rozumieć tak, jak Słowo mówi dziś do każdego z nas. Bóg jest wystarczająco pojemny, byśmy mogli bardzo różnie widzieć te same słowa...
    • Estera
      03.03.2011 21:04
      @ jo_tka

      Zgadzam się z Tobą. Pod nickiem Janusz_M siedzi mój wytrwały "wielbiciel", więc pozwól mu podokuczać, gdyż wie ,że to lubię:)

      Pozdrawiam miłą Buzię.
Dyskusja zakończona.

Reklama

Reklama