Drogą Marka

Jest na niej zaznaczone miejsce ukrycia skarbu. Są i wskazówki, jak do niego dotrzeć. Ewangelia Marka to swoista mapa chrześcijańskiego życia. Trzeba tylko odpowiednio na nią spojrzeć.

Reklama

Co mi Jezus daje? Kim jest On sam? Czym głoszone przezeń królestwo?

Otwórz umysł, oczy i serce (6,30-7,23)

Jezus się już przedstawił. Tym co mówił, tym co robił. I nie przestaje się objawiać. Już nie sposób nie widzieć, kim jest. Mimo to niektórzy wolą tkwić w starych schematach...

(6,30-31) Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

  • Dokończenie jednej z poprzednich scen, gdy Jezus rozsyła uczniów. W kontekście myśl Marka jest chyba taka: można przyjąć wobec Jezusa różne postawy – powątpiewać jak rodzina, widzieć w nim wielkiego człowieka, a i tak robić swoje, jak Herod.  I można przyjąć wiele jeszcze innych postaw, o których mowa była wcześniej i będzie jeszcze później. Ale tylko ten kto zaufa Jezusowi na własnej skórze odczuwa, jaką ta wiara ma moc.
     
  • Jezusa pamięta o zwyczajnym, ludzkim zmęczeniu. Bóg pamięta o zmęczeniu...
     
  • ................................

 

(6,34-44) Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.  Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich! Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!» Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby». Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie.  I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb.  A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

  • Pierwsze skojarzenie: Jezus jest tym, który może nakarmić wszystkich głodnych. Po grzechu pierwszych rodziców człowiek na swe utrzymanie musi ciężko pracować. Jezus jest tym, który może konieczność mozolnej pracy na utrzymanie wyeliminować.
     
  • Drugie skojarzenie. Ten cud Jezus czyni na rzecz Żydów,  Izraela (potem podobny uczyni dla pogan). Jest drugim Mojżeszem karmiącym swój lud na pustyni.
     
  • Trzecie skojarzenie: Jezusowi nie jest obojętne to, czy człowiek jest głodny czy nie. I potrafi jego potrzebom zaradzić...
     
  • Czwarte skojarzenie: Jezusowi żal "owiec bez pasterza". Jezus jest tym, który zbiera i zaczyna przewodzić tym, którzy mogliby się pogubić albo już się pogubili...
     
  • ..................................

(6,45-52) Zaraz też przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć. Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!». I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. Oni tym bardziej byli zdumieni w duszy, że nie zrozumieli sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.

  • Paralelnie do poprzedniej sceny można tu widać odniesienie do początku stworzenia. Tak jak to było w 4 rozdziale z uciszeniem burzy na jeziorze. Jezus jest tym, który ma moc nad siłami natury. I może sprawić, by na powrót przestały być dla człowieka groźne.
     
  • Paralelnie do poprzedniej sceny można widzieć tu też odniesienie do Mojżesza. On też potrafił przeprowadzić swój naród przez wodę. Najpierw podczas ucieczki z Egiptu przez Morze Czerwone. Potem, gdy wchodzili do Kanaanu, przez Jordan.
     
  • Jezus jest kim więcej niż prorocy, w tym wypadku Jonasz. On utonął i tylko cud go uratował. Jezus chodzi po wzburzonych falach.
     
  • Jezus jest tym, który mimo innych planów potrafi dodać otuchy swoim bliskim.
     
  • .......................................


(6,53-57) Gdy się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

  • Jezus jest tym, który może leczyć ludzkie choroby. To odpowiedź na wyrok z Edenu.
     
  • Gdy człowiek wierzy, możliwe są cuda.
     
  • .........................

(7, 1-23) Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»  Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane:

Ten lud czci Mnie wargami,
lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
Ale czci Mnie na próżno,
ucząc zasad podanych przez ludzi.

Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, ». I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie" - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!». Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym;  bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

  • Mimo jasnych znaków, że Jezus przyszedł od Boga, faryzeusze i uczeni w Piśmie Mu nie dowierzają i wynajdują powód, by uznać Go za zwodziciela. W tym wypadku  jest to sprawa przyjętych obyczajów dotyczących mycia rąk.
     
  • W kontekście stawianych Jezusowi zarzutów jawi się On jako ten, który przyszedł wypełnić miłością prawo Starego Testamentu i żydowskie obyczaje. Dokonując ich reinterpretacji w duchu porzucenia formalizmu na rzecz rozumienia ich istoty Jezus jawi się jako drugi Mojżesz, przywracający prawom Izraela właściwy sens: by były oddawaniem Bogu czci i służyły dobru człowieka.
     
  • Kto idzie za Jezusem, kto Go słucha, będzie prawdziwie oddawał Bogu cześć, a jednocześnie będzie dbał o prawdziwe dobro człowieka, nie o spełnienie jakichś czysto zewnętrznych rytuałów i mało sensownych przepisów.
     
  • ...............................
«« | « | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | » | »»

TAGI| DROGĄ MARKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama