Biograf Maryi

Nie jest tak, że samo szukanie Jej śladów działa cuda. Ale na pewno pomaga radzić sobie z własną słabością.

Pisanie biografii Matki Bożej jest zadaniem niezwykłym. Wielu mariologów zapewne dopowie – „i niewykonalnym”. Podjął się go jednak Paweł F. Nowakowski, może dlatego, że sam nie jest postacią tuzinkową. Teolog, historyk i podróżnik, adiunkt w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie, znawca Dalekiego Wschodu, autor przewodników po Kioto i Santiago de Compostela, twórca programów w TVP Historia. Jak pisze się biografię Kogoś, kto w Nowym Testamencie pojawia się w kontekście macierzyństwa, a znika zaraz po Wniebowstąpieniu Chrystusa? I nie wiemy, tak na pewno, co w Jej życiu wydarzyło się wcześniej, a co później. Jak podchodzić do apokryfów? Jak traktować źródła muzułmańskie i żydowskie? Wreszcie – jak w takiej pracy oddzielić emocje i uczucia od naukowego chłodu i publicystycznego temperamentu?

Bredzenia apokryfów

– Przede wszystkim, badając wszelkie dostępne źródła, starałem się sprawdzić, co w informacjach na temat Matki Bożej jest prawdopodobne, co możliwe, a co pozostaje czystą fantazją utrwaloną w apokryfach – mówi Paweł F. Nowakowski. Od strony warsztatowej była więc klasyczna praca ze źródłem historycznym, jego analiza krytyczna: jak i kiedy powstało, na jakich wzorcach było osadzone. Dotyczy to także apokryfów, które powstawały na przestrzeni wielu wieków i w różnych ośrodkach. Każdy z nich trzeba traktować osobno. Ale czy poważnie? Święty Hieronim jest autorem określenia deliramenta apocryphorum – bredzenia apokryfów, które odnosi się właśnie do Świętej Rodziny, a konkretnie do wcześniejszego małżeństwa Józefa, gdyż jakoby miał on być wdowcem. – Nie wiadomo, ile prawdy jest w apokryfach, natomiast na pewno jest to bardzo cenne świadectwo dotyczące tego, jak i w co ludzie w czasach ich powstawania wierzyli – zauważa Paweł Nowakowski. Jako przykład podaje bardzo naturalistyczne opisy wydarzeń, które miały miejsce tuż po Bożym narodzeniu, mających stanowić żelazne dowody na dziewictwo Maryi. Widać z tych tekstów, jak bardzo chrześcijanom zależało na przekonaniu czytelników do tej kwestii. Bo też była ona elementem żywej wiary, a nie jedynie nauki Kościoła.

– To było szczególne doświadczenie, bo po raz pierwszy w życiu zacząłem patrzeć na Maryję jak na postać historyczną, a nie Matkę Bożą. Na początku były obawy: a co będzie, jeśli dogrzebię się jakichś informacji, które naruszą utrwalony przez lata obraz, jeśli dowiem się, że dogmaty nie mają solidnych podstaw w źródłach? – wspomina P. Nowakowski. I zaraz dodaje: – Z niczym takim się nie spotkałem, a szukałem nie tylko w źródłach chrześcijańskich. Nie znalazłem żadnego dowodu na to, że prawdy dotyczące Jej życia, które głosi Kościół, mogłyby być podważone.

Hołd wyznawców islamu

Biografia Matki Bożej pokazuje dobitnie, jak słabe są wymierzone przeciwko Niej argumenty. Wiele sensacyjnych tez stawianych dziś głównie w protestanckiej literaturze anglosaskiej nie ma żadnych podstaw źródłowych, a są jedynie wydumaną koncepcją nałożoną na to, co wiemy. Choćby teza Andriesa Van Aarde z Uniwersytetu Pretoria, że Jezus był dzieckiem z nieprawego łoża i wychowując się w niepełnej rodzinie, chciał jakoś wypełnić sobie tę pustkę. Zwracał się więc do Boga, jako swego ojca, a w działalności publicznej skupiał się na odrzuconych i zmarginalizowanych. Jego uczniowie – uważa Van Aarde – po prostu wzięli tę metaforę zbyt dosłownie. Generalnie ten i podobne mu teksty zaczynają się od zanegowania dziewictwa Maryi, a kończą na zanegowaniu bóstwa Chrystusa Dekonstrukcja ewangelicznych prawd zazwyczaj obarczona jest całkowitym lekceważeniem źródeł, budowana na podstawie plotek przeplatających się przez dzieje (także w Talmudzie), np. o tym, że ojcem Jezusa miał być niejaki Panthera.

„Niewykluczone, że imię to powstało po prostu z greckiego słowa oznaczającego dziewicę (parthenos)” – pisze Nowakowski. I przypomina, że z owymi bajkami celnie i skutecznie rozprawiano się już w starożytności. Pytany o zaskoczenia i niespodzianki, na jakie natrafił, przeglądając źródła niechrześcijańskie dotyczące Maryi, autor biografii wymienia… Koran. – Nie byłem świadomy, jak ważna jest Maryja dla wyznawców islamu. Wiedziałem, że pojawia się w Koranie, ale nie podejrzewałem, że może być otaczana taką czcią, z podkreśleniem Jej dziewictwa i roli wybranki Bożej – przyznaje Nowakowski. Na dowód, że jest to żywa wiara, przywołuje bardzo świeży przykład Libanu. To tu, na mocy oficjalnej decyzji władz pięć lat temu ustanowiono dzień Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (25 marca) świętem narodowym. A była to inicjatywa szejka Mohameda Nokkariego, sunnity zaangażowanego w pojednanie chrześcijańsko-muzułmańskie.

Ziemia Święta… jak nowa

Paweł Nowakowski, choć pisuje przewodniki i podróżuje po całym świecie, do Ziemi Świętej wybrał się po raz pierwszy, właśnie zbierając materiały do swojej książki. – Musiałem zobaczyć opisywaną postać w konkretnej przestrzeni. Choćby Ein Karem. To było niezwykłe, dosłowne przeżycie ostatniego podejścia, jakie pokonywała Maryja, nawiedzając Elżbietę – wspomina. Jak odnalazł to i inne miejsca z Ewangelii? – Dla mnie, zakorzenionego w europejskiej kulturze, w jej sakralnych zabytkach sprzed wieków, zaskakujące było to, że architektura miejsc świętych jest… tak nowa.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Patrzący inaczej
    19.01.2015 08:53
    Witam,

    Piękny artykuł;) Stał się Pan nieświadomie "narzędziem Pana Boga";)
    Polecam Nowennę Pompejańską, bo to piękna modlitwa, której również i mnie nauczyła Maryja, bo np. ja ni w ząb nie umiałem modlić się na różańcu!!! Więc jak przypadkiem (u Pana Boga nie ma przypadku... wszystko jest po coś;) przeczytałem artykuł o tej Nowennie, powiedziałem Maryi, że owszem jeśli chce, to ja spróbuję, ale Ona musi mnie nauczyć się nim modlić... Dwa dni wystarczyły Maryi, bym nie tylko się tej modlitwy nauczył, ale i zaczął różaniec kontemplować, co dla mnie samego było szokiem!!!!! Maryja jak więc widać ze mną grzesznym sobie poradziła;) Łaski jakie otrzymałem przeszły moje najśmielsze oczekiwania!!!! I dlatego mówi się, że jest to modlitwa nie do odparcia:)
    Tak na marginesie, by pełniej wejść w relacje z naszą ukochaną matulą, oraz drogim nam wszystkim Ojcem i lepiej ich poznać, polecam wszystkim dzieła dwóch mistyczek: Marii Valtorty - Poemat Boga Człowieka, oraz Vassuli Ryden - Prawdziwe życie w Bogu...
    Te Boże dzieła zmieniają duszę człowieka i nakierunkowują ją, na swego Stwórcę!!!:)
  • eko
    19.01.2015 12:14
    Nie pierwsza to i zapewne nie ostatnia biografia Miriam z Nazaretu. Polecam tą biografię, która przeczytałem:
    http://wirtualnywydawca.pl/2014/09/ukazala-sie-fascynujaca-historia-najbardziej-tajemniczej-kobiety-swiata/
    Bardzo mi się spodobała :-)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja