6. W warsztacie Akwili i Pryscylli

Tradycyjnie już - od I Niedzieli Adwentu zapraszamy do aktywnego udziału w kolejnej edycji Szkoły Słowa Bożego, którą prowadzi ks. Jan Kochel . Zachęcamy do dzielenia się swoimi rozważaniami, modlitwami i "dobrymi nowinami", które można będzie przysyłać na adres redakcji.


Przyjaźń Pawła z Akwilą i Pryscyllą jest pięknym przykładem owocnej współpracy zawodowej oraz ewangelizacyjnej. Poznali się w Koryncie, do którego małżonkowie przybyli po przymusowej emigracji z Rzymu. Powodem ich wygnania ze stolicy Cesarstwa był edykt cesarza Klaudiusza (w 41 lub 49 roku po Chr.), o którym wspomina Swetoniusz w swoim dziele Życie Klaudiusza: „Wypędził (Klaudiusz) z Rzymu Żydów, którzy podburzeni przez Chrestosa (Chrystusa) wywoływali częste zamieszki”. Powodem prześladowania Żydów było prawdopodobnie coraz częstsze przechodzenie pogan na judaizm (prozelityzm), które wzbudziło już niepokój cesarza Tyberiusza. On pierwszy podjął próbę wypędzenia Żydów z Rzymu. Problem wzmógł się wraz z pojawieniem się w stolicy Cesarstwa judeochrześcijan. Reakcja cesarza Klaudiusza była zdecydowana i wymierzona przede wszystkim w elity, do których niewątpliwie należeli Akwila i Pryscylla.

CZYTAJ!
Dz 18,1-4; Łk 10,1-12


Pan wyznaczył innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać. Mówił do nich: „Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale mało robotników. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo. Idźcie! Posyłam was jak jagnięta między wilki. Nie noście sakiewki ani torby podróżnej, ani sandałów i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Kiedy wejdziecie do jakiegoś domu najpierw mówcie: «Pokój temu domowi». Jeśli jest tam wiek godny pokoju, spocznie na nim wasz pokój; a jeśli nie, wróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają. Bo kto pracuje, ma prawo do zapłaty. Nie przenoście się z domu do domu. A gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i przyjmą was, jedzcie to, co wam podadzą. Uzdrawiajcie tam chorych i mówcie im: «Nadchodzi już do was królestwo Boże». Gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i nie przyjmą was, wychodząc na jego ulice, powiedzcie: «Strząsamy wam nawet proch z waszego miasta, który nam przylgnął do nóg. Wiedzcie jednak, że nadchodzi już królestwo Boże». Mówię wam, że w owym dniu lżej będzie Sodomie niż temu miastu”.

Dodaj :. odnalezione przez ciebie teksty paralelne do rozważanego fragmentu Ewangelii.


ROZWAŻ!

Małżonkowie Akwila i Pryscylla byli ludźmi zamożnymi, wykształconymi, wolnymi obywatelami Rzymu. Oboje posiadali imiona łacińskie (Aquila znaczy – „orzeł”, a Priscilla – „[pochodząca] z dawnego rodu”). Akwila był Żydem rodem z Pontu (Małej Azji), zaś nieznane jest pochodzenie jego żony, nazywanej też zdrobniale Prysca. Po opuszczeniu Rzymu szukali miejsca, w którym mogliby na nowo ułożyć swoje życie i założyć dom. Wybór Koryntu podyktowany był względami ekonomicznymi i religijnymi. Joachim Gnilka uważa, że „o wyborze Koryntu na miejsce ucieczki w przypadku Akwili i Pryscylli mogły zdecydować relacje między cives Romani Koryntu i Rzymu. Możliwości przemieszczania się były wtedy duże i wykorzystywano je w większym stopniu, niż to sobie zwykle wyobrażano, a korzystali z nich szczególnie ludzie wolni i należący do zamożniejszej warstwy społeczeństwa, więc także Akwila i Pryscylla” (por. Paweł z Tarsu, Kraków 2001, 92-96. 118-121). W mieście istniała też silna diaspora żydowska.
Korynt położony u stóp wapiennego wzgórza Akrokoryntu (575 m n.p.m), oddalony był od Aten o około 90 km. „Było to miasto tryskające życiem, jedno z najważniejszych miast portowych epoki starożytne z dostępem do dwóch mórz, z dwoma portami: dwa kilometry na północ od miasta położony przy Zatoce Korynckiej Lechaion – otoczony murami, wzdłuż których biegła wspaniale zbudowana ulica – oraz pięć kilometrów ku wschodowi Kenchry, położone nad Zatoką Sarońską” (J. Gnilka).
Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że powód dla którego Paweł zatrzymał się w domu Akwili i Pryscylli miał charakter nie tyle religijny, co zawodowy. Łączyła ich wspólna profesja – wyrabianie namiotów (Dz 18,3; por. 1 Kor 4,12). To bardzo popularne wówczas zajęcie wiązało się z odpowiednimi umiejętnościami i dobrą koniunkturą (zapotrzebowaniem). Apostoł wkrótce po przybyciu do miasta udał się do domu – warsztatu Akwili. Prawdopodobnie było to też miejsce jego późniejszej półtorarocznej działalności misyjnej, katechetycznej i liturgicznej w mieście (Dz 18,11). Z listów Pawła dowiadujemy się więcej szczegółów na temat rozwoju ich współpracy. W Liście do Rzymian Apostoł wspomina o tym, że dla niego „narażali siebie” (Rz 16,3). Jest to zwrot, który wskazywałby na pełne odwagi i ofiarność zaangażowanie i to nie tylko na rzecz Apostoła, ale „wszystkich Kościołów pogan” (tj. nowych wspólnot chrześcijańskich; por. Rz 16,4). W tym samym miejscu Apostoł każe pozdrowić „Kościół gromadzący się w ich [Akwili i Pryscylli] domu” (Rz 16,5). Wspólnota w Koryncie wyraźnie identyfikuje się z tym „kościołem domowym” (por. 1 Kor 16,19). Nie można pominąć też wspólnej misji Apostoła i małżonków w Efezie (1 Kor 16,19). Wreszcie w zakończeniu Drugiego Listu do Tymoteusza, kiedy Paweł zostaje opuszczony przez swoich współpracowników, na liście pozdrowień szczególnie bliskich jego sercu pojawiają się znów znani małżonkowie (2 Tm 4,19). Widać więc wyraźnie, jak istotną rolę odgrywali oni w osobistym życiu Apostoła narodów i życiu całego Kościoła pierwotnego.
Ewangelizacja w Koryncie w dużej mierze skierowana była jeszcze do diaspory żydowskiej. Paweł początkowo naucza „w każdy szabat […] w synagodze”, gdzie „starał się przekonać zarówno Żydów, jak i Greków” (Dz 18,4; por. 5,42). Trudno mu było od razu zerwać ze zwyczajami i formami pobożności znanymi od dzieciństwa, określającymi jego żydowską tożsamość. Początkowo naucza więc raz w tygodniu, w ostatni dzień tygodnia (szabat), świętowany przez Żydów jako dzień przeznaczony na modlitwę i odpoczynek. Nauczał w miejscu powszechnie uznawanym – w synagodze (hebr. bet ha-kneset – „dom posiedzeń”; gr. synaoghè – „zwołanie, zgromadzenie”). Apostoł nauczał zarówno Żydów, jak i nawróconych judeochrześcijan oraz Greków, tzn. bojących się Boga – prozelitów, którzy mieli wstęp do synagogi.
Z relacji samego Pawła wynika, że spora liczba Żydów przyjęła Ewangelię (por. 1 Kor 7,18n; 9,20). Przyjął ją nawet przełożony synagogi Kryspus wraz z całym swoim domem (Dz 18,8). Oznaczało to, że sam Apostoł ochrzcił go i jego rodziną (1 Kor 1,14). Liczne nawrócenia wśród Żydów potwierdza wcześniejsza relacja z Jerozolimy, gdzie – jak wspomina Łukasz: „słowo Boże rozszerzało się coraz bardziej. Zwiększała się bardzo liczba uczniów (…). Uwierzyło nawet wielu kapłanów” (Dz 6,7). Chodziło tutaj zapewne o przełożonych synagog, nauczycieli (rabbi) lub uczonych w Piśmie.
Apostoł narodów kontynuował misję ewangelizacyjną Mistrza z Nazaretu i Jego uczniów. Jezus dokładnie określił jej podstawowe etapy, metody oraz treści (kerygmat):
Idźcie! – wyzwał Jezus. Posyłam was jak jagnięta między wilki.
Nie noście sakiewki ani torby podróżnej, ani sandałów i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Kiedy wejdziecie do jakiegoś domu najpierw mówcie: «Pokój temu domowi» (…) Uzdrawiajcie tam chorych i mówcie im: «Nadchodzi już do was królestwo Boże».
Gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i nie przyjmą was, wychodząc na jego ulice, powiedzcie: «Strząsamy wam nawet proch z waszego miasta (…)»
(Łk 10,3-12).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama