P

PAN (KYRIOS)
Nowy Testament posługuje się tytułem „Pan” zarówno w odniesieniu do Ojca, jak również w odniesieniu do Jezusa, uznanego w ten sposób za samego Boga. W Ewangeliach bardzo często ludzie zwracają się do Jezusa, nazywając Go „Panem”.

Trędowaty woła: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić! (Mt 8,2). Tonący Piotr krzyczy: Panie, ratuj mnie! (por. Mt 14,30). Ten sam Piotr w imieniu uczniów pyta się Jezusa: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6,68). Tomasz zaś na widok Zmartwychwstałego wyznaje z pokorą: Pan mój i Bóg mój! (J 20,28).

Kiedy Mojżesz u stóp Bożej góry Horeb rozmawiał z Bogiem, Bóg objawił mu swe Imię. Gdy Stary Testament przetłumaczono z języka hebrajskiego na język grecki (Septuaginta), Imię Boże oddane zostało przez greckie słowo Kyrios (Pan). Odtąd „Pan” staje się powszechnym imieniem określającym Boskość Boga Izraela.
(za: Gość Niedzielny Nr 16/2002)

to jeden z najważniejszych tytułów Boga Izraela - w języku hebrajskim Adon lub Adonaj. W tekstach Starego Testamentu oznacza też osobę posiadającą władzę nad innymi. W ten sposób nazywa Abrahama jego sługa, modląc się o powodzenie powierzonego mu zadania znalezienia żony dla Izaaka: ”Jahwe, Boże pana mego Abrahama, spraw, abym spotkał ją dzisiaj; bądź łaskaw dla mego pana Abrahama” (Rdz 24,12). Kiedy Józefa mianowano zarządcą Egiptu, otrzymał tytuł ”pan nad domem” faraona (Rdz 45,8).

Tytuł ”pan” odnoszony jest do pierwszych królów Izraela: Saula (1 Sm 16,15-16) i Dawida (2 Sm 14,9). Prawdopodobnie w tym pierwszym okresie władzy królewskiej zaczęto nazywać Boga Panem. Czwartemu synowi Dawid nadał imię Adoniasz, które znaczyło: ”Jahwe jest Panem”. Ideę panowania nad narodem izraelskim wyrażał nadawany Bogu tytuł ”Król”. W okresie sędziów, czyli w czasach poprzedzających powstanie monarchii, Gedeon uzasadnił odmowę przyjęcia władzy królewskiej: ”Nie ja będę panował nad wami ani też mój syn: Jahwe będzie panował nad wami” (Sdz 8,3).

Bóg Izraela panuje nie tylko nad swoim ludem, lecz także nad całą ziemią i niebem: ”O Jahwe, nasz Boże, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa” (Ps 8,2).

W czasach Jezusa imię Boże Jahwe wymawiał tylko arcykapłan w Dniu Przebłagania. Czyniono tak ze względu na drugie przykazanie. W modlitwie i głośnej lekturze tekstów tytuł ”Pan” zastępował imię Jahwe. Starożytne przekłady greckie Starego Testamentu oraz cytaty pochodzące z niego w Nowym Testamencie są świadectwem tej zamiany. Występuje w nich greckie słowo Kyrios. Bardzo znaczące jest zatem starożytne wyznanie wiary chrześcijańskiej: ”Jezus jest Panem (Kyrios)” (Rz 10,9; Flp 2,11). Wyraża ono wiarę nie tyle w panowanie Jezusa, ile w Jego Boską godność, która wynika z niepowtarzalnej relacji synowskiej z Ojcem.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 23/2004)

PANOWANIE NAD NATURĄ
nad naturą to zadanie powierzone człowiekowi: ”Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi” (Rdz 1,28). Nakaz ten stanowi o relacji człowieka do Boga: ”Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27).

Drugie opowiadanie o stworzeniu i upadku pierwszych ludzi (Rdz 2,4b-3,24), które bezpośrednio następuje po pierwszym opisie stworzenia (Rdz 1,1-2,4a), w sposób dramatyczny ukazuje, że władza człowieka nie jest absolutna. Usiłując uwolnić się od zależności od Boga, człowiek traci część władzy nad przyrodą: ”Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła” (Rdz 3,17-18). Relacje między ludźmi również zostają zachwiane: ”Ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” (Rdz 3,16). Działanie zbawcze Boga polega na odbudowie tych zachwianych relacji ludzi między sobą oraz ich związku z przyrodą.

Właściwego panowania uczy Prawo Mojżeszowe. Nakaz składania pierwszych plonów, zasady przestrzegania roku szabatowego, przepisy odnoszące się do składania ofiar to znak uświęcenia ziemi powierzonej Izraelitom. Królowie Izraela nie są absolutnymi władcami, lecz także oni są zobowiązani do przestrzegania Prawa Bożego. Zwycięstwo Jezusa nad kusicielem to początek odbudowy władzy człowieka nad widzialnym stworzeniem, to także zapowiedź jego wyższej godności wśród niewidzialnych stworzeń, niż była nią pozycja pierwszych rodziców: ”Czterdzieści dni Jezus przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu” (Mk 1,13).
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 47/2004)

PASCHA
(z hebrajskiego Pesach)

Rytuał religijny sięgający najstarszych wierzeń plemion semickich, a także fenickich. Starożytne teksty mówią o świętach żniw, podczas których składano ofiarę z pierwszego snopa jęczmienia i ostatniego snopa zboża.

Semicka ludność rolnicza obchodziła „święto przaśników”, czyli świeżego chleba nie zakwaszonego zaczynem ze starych zbiorów, a siedem tygodni później „święto tygodni” dla uczczenia żniw i zakończenia zbiorów pszenicy. Jesienią obchodzono radośnie święto winobrania i „końca roku”. Święta te miały rolniczy charakter i nie nawiązywały do życia na pustyni.

Ten sam rodowód ma prawdopodobnie „święto Paschy” obchodzone przez plemiona południowe, pasterskie, z okazji wiosennego strzyżenia owiec. Składano wówczas ofiarę z pierworodnego baranka lub kozła, którego trzeba było spożyć między zmierzchem a świtem. Znacznie później, bo dopiero w okresie reformy Jozjasza, w VII w. przed Chrystusem, połączono dawny pasterski rytuał składania ofiary z pierworodnego baranka lub kozła ze zwyczajami ludności rolniczej („świętem przaśników” i „świętem tygodni”), zmieniając symbolikę i znaczenie tych uroczystości. Obchodzono je odtąd dla upamiętnienia wyjścia Izraelitów z Egiptu.
(za: Gość Niedzielny Nr 20/2002)

PASJA
to świadectwa o wydarzeniach od uroczystego wjazdu do Jerozolimy do zmartwychwstania. Mogą mieć różną formę, wartość teologiczną i historyczną. Są wśród nich relacje Nowego Testamentu, opowiadania z apokryfów, sztuki teatralne, przedstawienia w malarstwie i rzeźbie, nabożeństwa poświęcone rozpamiętywaniu męki i śmierci Jezusa oraz filmy. Najkrótszą i najstarszą relację znajdujemy u św. Pawła: ”Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem” (1 Kor 15,3-4).

Ewangelie różnią się między sobą w szczegółach. Przedstawiają jednak zgodnie Jezusa zachowującego milczenie. Jego postawę można tłumaczyć taktyką obrony przed fałszywymi świadkami i stronniczym sądem. Można też wskazać na racje dydaktyczne (Jezus daje przykład uczniom, którzy w przyszłości będą również niesłusznie oskarżani). Milczenie Jezusa wypełnienia starotestamentalne proroctwo o Słudze Pańskim: ”Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich” (Iz 53,7).
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 14/2004)

AUTENTYCZNOŚĆ PASJI
opiera się na wiarygodności świadków. Relacje o męce i śmierci Jezusa powstały dzięki ”naocznym świadkom i sługom słowa” (Łk 1,2) i pochodzą od tego, ”który widział” (19,35), czyli od umiłowanego ucznia Jezusa. Chociaż Ewangeliści nie opowiadają o wielu szczegółach znanych z tradycji: żaden nie wylicza upadków pod krzyżem, spotkania z Matką czy sceny z Weroniką, to wszyscy świadczą, że śmierć Jezusa nie była ani wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, ani konsekwencją pomyłki sądowej. Jezus został świadomie osądzony i odrzucony przez najwyższą władzę swojego narodu, skazany przez nią na śmierć oraz wydany poganom. Ewangeliści głoszą zgodnie, że Jezus umarł za nasze grzechy i dla naszego zbawienia.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 14/2004)

PASTERZ
„Ja jestem dobrym pasterzem” - powiedział o sobie Jezus Chrystus i tymi słowami scharakteryzował całą swoją ziemską służbę. Nazwa „pasterz” szczególna jest już z tego powodu, że oznacza służbę, która rodzi się z miłości, wzrasta i działa przez miłość.

Miłość jest rzeczywistością i głównym warunkiem prawdziwej służby pasterskiej. Tylko miłość zawiera w sobie najwyższy cel, motyw i dysponuje potrzebną mocą oraz środkami do osiągnięcia swojego celu. Dlatego, powołując Piotra do pasterskiej służby, Jezus zapytuje go trzy razy: Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie? (Jan 21,15-21).

Greckie słowo pastor, oznaczające: pasterz, kierownik, przywódca, wódz, opiekun - oznacza wielką odpowiedzialność przed Bogiem za trzodę Bożą.
(za: Gość Niedzielny Nr 16/2002)

PIĘCIOKSIĄG MOJŻESZOWY (PRAWO MOJŻESZA)
W jego skład wchodzą, określane nazewnictwem łacińskim, następujące księgi:

1) Genesis (Rodzaju), opisująca stworzenie świata i prehistorię.
2) Exodus (Wyjścia) - przedstawiająca dzieje wyjścia z Egiptu.
3) Leviticus (Kapłańska) - przekazująca zasady prawa kapłańskiego, kultu, powinności religijnych.
4) Numeri (Liczb) - rozpoczynająca się od relacji ze spisu ludności, stąd jej nazwa.
5) Deuteronomium (Drugiego Prawa, Powtórzonego Prawa) - zawierająca przepisy prawne wprowadzone w 622 roku przed Chrystusem przez króla Jozjasza.

Historycy i bibliści przyjmują, że Pięcioksiąg Mojżeszowy na przestrzeni wieków przekazywany był jako tradycja ustna, początki jego powstawania giną zatem w mrokach historii. Pięcioksiąg Mojżeszowy jest otaczany najwyższą czcią przez wyznawców judaizmu, a także przez Karaitów i Samarytan, którzy posiadają własną jego wersję.
(za: Gość Niedzielny Nr 26/2002)

PIOTR
(grec.: petros, przekład z hebr. kefa - "skała")
pierwotnie Szymon, syn Jonasza. Pochodził z Galilei, z Betsaidy, następnie zamieszkał u teściów w Kafarnaum nad jeziorem Genezaret i zajmował się rybołówstwem. Stamtąd powołał go Jezus na ucznia, nadając mu nowe imię: Kefa - Skała. Imię to otrzymał dopiero w Cezarei Filipowej po wyznaniu, że Jezus jest Mesjaszem, wraz z obietnicą prymatu i pełnomocnictwem "wiązania" i "rozwiązywania". Pełnomocnictwo to otrzymali również pozostali Apostołowie, jednakże tylko Piotra nazwał Jezus Opoką, na której zbudowany jest Kościół. Wszystkie katalogi Nowego Testamentu dotyczące ustanowienia Dwunastu wymieniają Piotra - Szymona na pierwszym miejscu. Razem z Jakubem i Janem zajmował on uprzywilejowane stanowisko wśród uczniów i występował w ich imieniu. Ewangelie nie ukrywają też ujemnych cech Apostoła Piotra, który zaparł się Jezusa. Po zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Piotrowi jako pierwszemu z Dwunastu. Piotr przemawiał jako pierwszy z Apostołów w Zielone Święta. On też kierował Kościołem jerozolimskim. W ciągu dalszej swej pracy odbył podróże misyjne do Samarii i Cezarei. Po męczeńskiej śmierci Jakuba opuścił Jerozolimę. W czasie Soboru Jerozolimskiego przychylił się do postulatów Pawła, dotyczących zasad przyjmowania pogan do Kościoła. Ostatni okres życia spędził w Rzymie, gdzie poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona, prawdopodobnie w 64 r. Nad jego grobem wznosi się Bazylika św. Piotra.
(za: Gość Niedzielny Nr 34/2002)

PISMO JEZUSA
jest wzmiankowane tylko raz w Nowym Testamencie, kiedy oskarżyciele pewnej kobiety spytali Go: „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?” (J 8,5). Każda odpowiedź przynosiłaby korzyść przeciwnikom. Potwierdzenie przepisu Prawa Mojżeszowego prowadziłoby do egzekucji kary sprzecznej z nauczaniem Jezusa o przebaczeniu. Odrzucenie nakazu ukamienowania dawałoby okazję oskarżenia Jezusa o łamanie Prawa Mojżeszowego. Reakcja pytanego była jednak niespodziewana: „Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi” (J 8,6).

Zachowanie to nie oznaczało, że zamierzał zyskać na czasie. Wyrażenie „pisał palcem” pojawia się jeszcze tylko dwa razy w całym Piśmie Świętym. Dziesięcioro Przykazań znajdowało się na „tablicach kamiennych, napisanych palcem Bożym” (Wj 31,18; Pwt 9,10). Jezusowe słowa: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień” były nie tyle warunkiem, ile oskarżeniem skierowanym przeciwko oskarżycielom. Kiedy przykazania Dekalogu pojawiały się kolejno przed ich oczami, musieli uznać własną grzeszność i odejść.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 13/2004).

W jakim języku pisał Jezus? Mógł to być język aramejski, ponieważ posługiwała się nim większość mieszkańców Jerozolimy, ziemi judzkiej i Galilei. Bardziej prawdopodobny jest jednak język hebrajski, w którym był zapisany Dekalog oraz większość ksiąg świętych. Łukasz informuje o czytaniu przez Jezusa zwoju Izajasza i wygłoszeniu przez Niego komentarza w synagodze w Nazarecie (Łk 4,16-27). W liturgii synagogalnej fragmenty Pisma Świętego były czytane w języku hebrajskim, natomiast wyjaśniano je w języku aramejskim. Mieszkańcy Galilei utrzymywali kontakty handlowe z mieszkańcami okolicznych regionów oraz z podróżującymi szlakami handlowymi. W czasach rzymskich wśród Galilejczyków znajomość greki i łaciny - przynajmniej bierna - nie była zatem czymś wyjątkowym.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 13/2004)

POCAŁUNEK
Pocałunek był zawsze – również w obyczajach żydowskich – znakiem miłości, przyjaźni, życzliwości, gościnności, pokoju i pojednania.

Wśród Żydów przyjęte były różne rodzaje pocałunków:

- odpowiednik naszego uścisku dłoni, czyniony zgodnie z panującym w starożytności zwyczajem na powitanie, polegający na tym, że prawą rękę kładziono na lewym ramieniu witanej osoby i całowano ją w prawy policzek (po pocałunku obmywano gościom zakurzone stopy)
- jako wyraz szacunku dla nauczycieli uczniowie witali ich przez pocałunek w rękę
- przyjaciele natomiast całowali się nawzajem w twarz.

We wczesnych gminach chrześcijańskich istniał też zwyczaj przekazywania sobie “świętego pocałunku” na znak chrześcijańskiej miłości (Rz 16,16; 1Kor 16,20; 2Kor 13,12; 1Tes 5,26; 1P 5,14).
(sx)
POGANIE
to narody poza Izraelem. W Biblii hebrajskiej występuje termin gojim, któremu w Septuagincie (tłumaczeniu greckim) odpowiada rzeczownik ethne. Izrael nie zaliczał siebie do narodów, lecz był ludem (hebrajski ‘am; grecki laos).

Pomimo tego mocnego przekonania o odrębności, Izraelici nie wypierali się pokrewieństwa z innymi narodami. Według Księgi Rodzaju, od Abrahama wywodzili się Izmaelici (Rdz 16), jego bratanek Lot był przodkiem Moabitów i Ammonitów (19,30–38), od innych krewnych Abrahama pochodzili Aramejczycy (29,1–14), a od wnuka Ezawa wywodzili się Edomici (36,1). W okresie dominacji greckiej wskazywano nawet na związki ze Spartanami: „W pewnym zapisie, który odnosi się do Spartan i do Żydów, znaleziono, że są oni braćmi i że pochodzą z rodu Abrahama” (1 Mch 12,21). Pomimo wspólnego pochodzenia narody te wykluczono z dobrodziejstw przymierza.

Nie brak jednak przykładów zapowiadających dla nich zbawienie. Melchizedek (Wj 18,12) i Naaman (2 Krl 5,17nn) oddają cześć prawdziwemu Bogu. Inne jednostki wchodzą do ludu przymierza: Tamar (Rdz 38), Rahab (Joz 6,25) i Rut (Rt 1,6). Znaczące jest wzmiankowanie właśnie tych indywidualnych postaci w Nowym Testamencie. Z Izraelem wiąże się nawet cały ród Gabaonitów (Joz 9,19–27).

Były to jednak wyjątki na tle całości. Ramy historii Izraela wyznaczało negatywne doświadczenie innych narodów. Dzieje ludu były rozpięte między niewolą egipską (Księga Wyjścia) a próbą hellenizacji Żydów, podjętą przez Antiocha Epifanesa (Księgi Machabejskie). W interpretacji teologicznej historii, narody pogańskie stanowią zagrożenie religijne zarówno z powodu prześladowań pochodzących od pogan, jak i ze względu na atrakcyjność ich obrzędów i obyczajów. Izrael oddzielał się od obcych, a idea misji wśród pogan była nieznana. Dopiero odwrócenie się Izraela od Apostołów stało się początkiem ich misji wśród pogan i powołania z nich nowego Izraela.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 34/2004)

POKORA
to postawa wobec Boga i ludzi, a jej przeciwieństwem jest próżność. Dla Izraela wzorem pokory był jego największy prorok i przywódca: ”Mojżesz był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi” (Lb 12,3).

Podkreślając wartość tej postawy w relacji z ludźmi, literatura mądrościowa podaje przykłady postępowania jej przeciwnego: ”Lepiej być skromnym pośród pokornych, niż łupy dzielić z pysznymi” (Prz 16,19); ”Przed upadkiem serce ludzkie się wynosi, lecz pokora poprzedza sławę” (Prz 18,12); ”Człowieka poniża jego pycha, pokorny zdobędzie uznanie” (Prz 29,23). Zbiorowe doświadczenie nieszczęść narodowych powodowanych przez pychę stało się okazją do odkrycia zależności od Boga (Ps 106) i Jego gotowości do przebaczenia (Ps 130; 131).

Na czasy ostateczne wzorem pokory miała być postawa tajemniczego Sługi Pańskiego - Mesjasza: ”Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich” (Iz 53,7). Obrazem tej pokory i łagodności jest zapowiedź wjazdu oczekiwanego Mesjasza do Jerozolimy: ”Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9). Wyraźne słowa Jezusa oraz ich wypełnienie aż do samego końca pokazują, że pokora nie polega na naturalnej łagodności, ale jest źródłem gorliwej gotowości do służenia: ”Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10,45). Przykład ten staje się żywy, kiedy uobecnia się w postawie Jego uczniów: ”Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,14-15).
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 35/2004)

POKÓJ
w ujęciu biblijnym nie jest tylko brakiem wojny i rezultatem jakiegoś układu. W Biblii hebrajskiej pojawia się rzeczownik szalom. Pochodzi on od czasownika szlm, który znaczy ”być pełnym”, ”być nienaruszonym”, ”być skończonym”. Biblijny pokój to przede wszystkim harmonia i dobrobyt życia codziennego. Obejmuje on nie tylko relację między ludźmi, lecz także stosunek człowieka do całego stworzenia.

Owocem pokoju jest szczęście, powodzenie, dobre zdrowie, stąd terminy te występują paralelnie, prawie jak synonimy. Pytanie, które jest tłumaczone w Biblii Tysiąclecia: ”Czy dobrze się miewa wasz ojciec?”, w tekście oryginalnym brzmi dosłownie: ”Czy jest w pokoju ojciec wasz?” (Rdz 43,27; por. 2 Sm 18,32). W powitaniach i pożegnaniach ludzie Wschodu życzą sobie pokoju (Rdz 26,29; 2 Sm 18,29). Pozdrowienie to występuje na początku listów: ”Król Nabuchodonozor do wszystkich narodów, pokoleń, języków, mieszkających po całej ziemi: Obyście zaznali wielkiego pokoju!” (Dn 3,98); ”Paweł, więzień Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do Filemona umiłowanego, naszego współpracownika (…) Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa” (Flm 1.3). Pokój to przedmiot jednej z najbardziej znanych próśb Starego Testamentu: „Proście o pokój dla Jeruzalem, niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują! Niech pokój będzie w twoich murach, a bezpieczeństwo w twych pałacach! Przez wzgląd na moich braci i przyjaciół będę mówił: Pokój w tobie!” (Ps 122,6).

Pokój jest jednak przede wszystkim owocem zbawienia przyniesionego przez Jezusa. Hymn opisujący działanie Chrystusa czterokrotnie posługuje się tym słowem: ”On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednym (...), wprowadzając pokój (...). A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko” (Ef 2,14-18). Pokój jest darowany przez Zmartwychwstałego razem z Duchem Świętym i odpuszczeniem grzechów (J 20,19-23).
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 48/2004)

POKUTA I NAWRÓCENIE
Pismo Święte nie podaje definicji takich terminów, jak „żal”, „pokuta” czy „nawrócenie”. Przedstawia natomiast sytuacje, z jakimi należy je wiązać. Dzięki wypowiedziom zawartym w obydwu Testamentach możemy dostrzec jakby dwie płaszczyzny jednej i tej samej rzeczywistości.

Pierwsza - wertykalna - dotyczy wzajemnej relacji między Bogiem i człowiekiem. Jej inicjatorem jest Bóg, lecz jej trwanie zależy od osobistych czynów obejmujących całego człowieka, zarówno jego wnętrze, jak i działalność zewnętrzną.

Na drugiej, horyzontalnej płaszczyźnie człowiek dokonuje ciągle wyboru między dobrem a złem. Relacje w tym wyborze są również wzajemne. Z jednej strony pokuta wymaga porzucenia złej drogi życia, odstąpienia od czynów z nią związanych. Z drugiej, to odwrócenie się od zła jest warunkiem zwrócenia się ku dobru, prowadzi do nawrócenia.

Ze świadomością grzechu i potrzebą pokuty człowiek nie od dzisiaj ma wielkie trudności. Po cudzołóstwie i zbrodni Dawid zachowuje się, jakby wszystko było w porządku. Dopiero interwencja proroka Natana doprowadza go do wyznania win, przyjęcia skruchy i poddania się karze Bożej (2 Sm 11-12). Oskarżenia o grzech są zwrócone nie tylko do poszczególnych osób, ale o wiele częściej dotyczą całego narodu.

W czasach Starego Testamentu różne praktyki ascetyczne oraz obrzędy pokutne prowadzą do pojednania z Bogiem, obrażonym przez liczne grzechy Jego ludu. Uprawiane są posty (Sdz 20,26; 1 Krl 21,9.12), rozdzierane szaty, przywdziewane wory pokutne (2 Krl 6,30; 19,1-2; Iz 22,19; Jon 3,5-8), leży się w popiele (Iz 58,5) i na ziemi (2 Sm 12,16). Podczas zebrań liturgicznych daje się słyszeć zawodzenie i płacze żałosne (Sdz 2,4; Jl 1,13; 2,17). Obchodzony jest Dzień Przebłagania i składane są ofiary ekspiacyjne (Kpł 16). Czasem prosi się o wstawiennictwo wodza albo proroka (Wj 32,30-32), albo publicznie i wspólnie wyznaje się grzechy (Sdz 10,10; 1 Sm 7,6).

Prorok Izajasz ukazuje drogę prowadzącą do prawdziwego pojednania się z Bogiem: "Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed Moich oczu. Przestańcie czynić zło!" (Iz 1,16). W nauczaniu proroków Bóg nie występuje przeciw zewnętrznym aktom pokuty, ale domaga się, aby towarzyszyła im wewnętrzna skrucha odmieniająca postępowanie człowieka.

Wielokrotnie ponawiana skrucha nie owocuje jednak trwałą wiernością. Powtarzające się upadki i powroty do grzechu ukazują coraz wyraźniej ważną prawdę: pokuta przemieniająca rzeczywiście człowieka nie jest dziełem tylko ludzkim, a nowa moralność nie jest samą filozofią życia. To Bóg daje ludziom to, czego od nich się domaga: "Ducha mojego chcę tchnąć w was, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań i według nich postępowali" (Ez 36,27).

Wypełnienie obietnicy ma miejsce dopiero w Nowym Testamencie. Chrzest Jana ujawnia prawdę o sytuacji ludzi znajdujących się w Starym Przymierzu: "Przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy" (Mk 1,5). Obmycie wodą udzielane przez Chrzciciela nie daje wewnętrznego oczyszczenia. Uświadamia jednak potrzebę takiego oczyszczenia. Wszystkim grzesznikom przybyłym nad Jordan Jan Chrzciciel głosi inny chrzest, który wkrótce przyniesie odpuszczenie grzechów.
Jezus ogłasza nadejście czasu oczyszczenia i wzywa do zajęcia właściwej postawy: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" (Mk 1,15). Wezwanie "nawracajcie się" jest wezwaniem do rzeczywistej pokuty, pełnego oczyszczenia i trwałej przemiany. Nie brzmi ono "nawróć się", nie wyraża się w pojedynczym czynie, który by załatwił wszystko. Wezwanie do pokuty ma formę "nawracaj się", ponieważ uderza bez przerwy w nasze złe przyzwyczajenia, domaga się nieustannej zmiany owej "drugiej natury", jest ciągłym krytycznym spoglądaniem na własne postępowanie i odnawianiem własnego życia.

Prorocy głosili, że taka przemiana nie jest dziełem samego człowieka. Dlatego nawoływanie do pokuty "nawracajcie się" opiera się na orędziu: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże" i jest uzupełnione wezwaniem: "Wierzcie w Ewangelię".
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny- Archiwum oraz Nr 39/2002)

PONCJUSZ PIŁAT
Rzymski namiestnik Judei w latach 26-36 po Chrystusie. Ewangelie wymieniają go wśród piastujących władzę podczas działalności Jana Chrzciciela i Pana Jezusa (Łk 3,1), a następnie opisują jego rolę w procesie Pana Jezusa i usiłowanie uwolnienia Go.

Chociaż Piłat uchylił się od odpowiedzialności za śmierć Pana Jezusa (symbolizuje to gest umycia rąk - Mt 27,24), to jednak wydał wyrok skazujący Go na ukrzyżowanie (Mt 27,1-26; Mk 15,1-15; Łk 23,1-25; J 18,28-19,16; Dz 3,13).

Ciało Mistrza z Nazaretu podarował proszącemu o nie Józefowi z Arymatei (Mt 27,57-58; Mk 15,43-45; Łk 23,50-52; J 19,38). Użyczył też Żydom straży do pilnowania grobu Jezusa (Mt 27,62-65).
(za: Gość Niedzielny Nr 12/2002)
POPIÓŁ
Popiół wulkaniczny W Starym Testamencie jest często obrazem tego, co przemijające i pozbawione wartości. Popiół staje się zatem wyrazistym znakiem sytuacji, w której człowiek doświadcza swoich życiowych ograniczeń: zwłaszcza wobec trudności i w obliczu śmierci.

W smutku, podczas modlitwy błagalnej czy czyniąc pokutę, posypuje sobie głowę popiołem albo siedzi czy tarza się w popiele (Iz 61,3; Hi 2,8; Jon 3,6; Ez 27,30).
Najprostszy sposób pieczenia chleba (podpłomyk, podpłomny chleb) polega na posypaniu ciasta leżącego na gorącym kamieniu rozżarzonym popiołem (1 Krl 19,6).
W kulcie izraelskim z popiołu krowy sporządzano rytualną wodę oczyszczenia (por. Lb 19,1nn.; Hbr 9,1nn.).
(za: Gość Niedzielny Nr 51/2001)

PORY ROKU
były różnie liczone przez ludy Starożytnego Wschodu. W Egipcie dzielono rok na trzy części: wylew Nilu, będący okresem nawodnienia ziemi, czas wegetacji i okres żniw. Babilończycy wyróżniali dwie pory roku: deszczową, która trwała od listopada do kwietnia, oraz gorącą, która przypadała na miesiące od maja do października.

Stary Testament dzieli rok na dwa okresy: lato (qayic) i zimę (horef). Noe otrzymuje po potopie obietnicę Boga, która ma pozostać nienaruszona, jak długo będą trwały stworzenie i czas: „Nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc” (Rdz 8,21-22).

Zachariasz zapowiada nadejście dnia Pańskiego, który zniesie dotychczasowy podział czasu: „Będzie to jeden jedyny dzień - Pan tylko wie o nim - nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno. W owym dniu wypłyną z Jerozolimy strumienie wód. [...] I w lecie, i w zimie tak będzie” (Za 14,7-8). Biblia nie wspomina o czterech porach roku. Podział ten pochodzi z okresu poźnobabilońskiego i zostaje następnie przejęty przez Greków i Rzymian. Powtarzalność pór roku wprowadza cykliczność w naturę ożywioną.
(za: Gość Niedzielny Nr 48/2003)

POSIŁKI
Podstawowymi składnikami jadłospisu mieszkańców Palestyny w czasach Jezusa były chleb i ryby. Do wypieku chleba używano zazwyczaj mąki z ziaren jęczmienia i pszenicy, którą mieszano z wodą, solą i ciastem z poprzedniego wypieku. Wyrobione ciasto odstawiano, by urosło, i dopiero potem wypiekano z niego chleb. Było kilka metod pieczenia chleba: kładąc ciasto na gorących kamieniach, przykrywając gorącym popiołem, na żelaznej patelni albo w piecu, ogrzewanym trawą lub gałązkami. Mięso, zazwyczaj owiec lub kozłów, spożywano rzadko, głównie z okazji świąt, ponieważ było ono drogie.

Ważnymi składnikami diety Izraelitów były również warzywa (najczęściej uprawiano groch, cebulę, czosnek, soczewicę) i owoce (z których najbardziej rozpowszechnione były winogrona, oliwki, figi, daktyle, owoce granatu i jabłka). Spożywano także przetwory z koziego i krowiego mleka. W żywność zaopatrywano się głównie na wiejskich targowiskach. Opisane w dzisiejszej Ewangelii zgromadzenie (Mt 14,13-21) odbywało się z dala od wsi i nie można tam było kupić jedzenia. Ale nakarmienie przytoczonej liczby zebranych (około 5 tys. mężczyzn) byłoby trudne nawet we wsi, z powodu braku dostatecznej ilości żywności i pieniędzy na jej zakup (kosztowałaby ona równowartość ok. 200 dniówek przeciętnego robotnika w Palestynie).

Autorzy natchnieni nadawali żywności i posiłkom znaczenie symboliczne: wspólne spożywanie posiłku było sposobem nawiązywania relacji społecznych i zawierania przymierzy; produkty spożywcze wchodziły w skład ofiar i danin, używano ich do regulowania długów czy jako środka płatniczego.

Powstrzymywanie się od spożywania posiłku wyrażało smutek, a ucztowanie było znakiem radości i świętowania. Użyte przez proroka Izajasza w I czytaniu produkty żywnościowe: woda, wino, mleko i chleb symbolizują zbliżające się zbawienie, którego pragną „spragnieni” (Iz 55,1).

Dla narodu wybranego posiłki znaczyły więcej niż tylko zaspokajanie głodu. Uważano, że osoby, które razem spożywają posiłek, łączy przyjaźń i mają wobec siebie zobowiązania. Przed posiłkiem głowa rodziny odmawiała błogosławieństwo nad przygotowanym jedzeniem i składała zań Bogu dziękczynienie. Posiłek kończyła modlitwa nad kielichem po wypiciu wina.
(za: Gość Niedzielny Nr 31/2001)

POST
motywowany religijnie odpowiada antropologii pojmującej człowieka jako składającego się z duszy i ciała, a nie jako istoty wyłącznie duchowej. W niektórych religiach starożytnych post miał wprowadzać w stan uniesienia. W Izraelu znajdował natomiast swoje odniesienie do Boga. Przyjęcie słów Boga nadaje sens czterdziestu dniom spędzonym bez pożywienia przez Mojżesza (Wj 34,28) i Eliasza (1 Krl 19,8). Poszcząc, człowiek zwracał się do Boga (Dn 9,3; Ezd 8,21), czynił to w postawie całkowitego zawierzenia przed podjęciem trudnej misji (Sdz 20,26; Est 4,16), prosił o przebaczenie grzechu (1 Krl 21,27), błagał o uzdrowienie (2 Sm 12,16.22) oraz oddalenie zagrożenia (Jl 2,12-17; Jdt 4,9-13), obchodził żałobę z powodu śmierci małżonki (Jdt 8,6) i tragedii narodowych (1 Sm 7,6; 2 Sm 1,12; Bar 1,5; Za 8,19).

Ewangelista Łukasz nazywa postem Dzień Przebłagania, kiedy najwyższy kapłan wstępował do Miejsca Świętego Świętych w świątyni, aby dokonać obrzędu pojednania z Bogiem (Dz 27,9; Kpł 16). W obydwu swoich księgach Łukasz jest świadkiem gorliwego odprawiania postów w Izraelu i w starożytnym Kościele: opowiada o pobożnej kobiecie przebywającej w świątyni i odprawiającej posty (Łk 2,37), przytacza przykład faryzuesza poszczącego dwa razy w tygodniu (Łk 18,12), mówi o wspólnocie chrześcijan zachowującej post przed wyborem misjonarzy (Dz 13,2-3).

Post to znak poddania się Bogu. Znaczenie postu Jezusa odsłania się w scenie pierwszego kuszenia. Diabeł, proponując Jezusowi: „powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”, odwołuje się do Boskiej godności kuszonego, a więc do Jego mocy: „jeśli jesteś Synem Bożym” (Łk 4,3). Jezus objawia prawdę o człowieku zależnym nie tylko od materialnego pożywienia oraz o Bogu dopuszczającym doświadczenie głodu na lud przebywający na pustyni, aby pokazać, że troszczy się o człowieka w całej pełni: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek” (Pwt 8,3). Nie nazywając kamieni chlebem, Jezus ukazał, że człowiek może zapanować nad wszelkiego rodzaju głodem i pożądliwością oraz należeć całkowicie do Boga.
(za: Gość Niedzielny Nr 9/2004)
Wstrzymywanie się częściowe od jedzenia. W ST istniały dwa rodzaje postu: publiczny i prywatny. Post publiczny ogłaszano okresowo (2 Krn 20,3; Ezd 8,21-23, Ne 1,4-11; Jr 36,9). Postom towarzyszyły zwykle modlitwy, błagania, a często również przywdziewanie worów pokutnych na znak skruchy i pokuty (Ne 9,1; Dn 9,3; 1 Mch 3,47). W tragicznych dniach upadku Jerozolimy ogłoszono cztery postne dni (Za 7,5; 8,19). „Uniżenie się i pokuta", stanowiące synonim „postu", były wymagane jako przygotowanie do Dnia Przebłagania (Kpł 16,31-34). Posty publiczne trwały zwykle jeden dzień. Składano wówczas także różnego rodzaju ofiary (Kpł 16,1-5; Sdz20,26;Jr 14,11-12); Pisma prorockie zawierają surowe ostrze­żenia przeciwko nadużywaniu obrzędów postnych (Iz 58,1-9;Jr 14,11-12; Za 7,3-5; 8,18-19). Prorok Joel, chociaż niechętnie, wzywa do postu publicznego i wspólnej lamentacji (Jl 1,8-2,17). Posty prywatne były zachowywane jako akty pokuty (2 Sm 12,15-23; 1 Krl 21,27; Ps 69,1-15), gdy ktoś zachorował (Ps 35,13-14) lub gdy kogoś spotkały szyderstwa i oskarżenia (Ps 109,4-21).
W NT Jezus podkreślał, że postowi powinna towarzyszyć radość (Mt 6,16-18; por. Za 8,19), i sam pościł przed rozpoczęciem publicznej działalności (Mt 4,2). Nie nakazywał jednak postu swoim uczniom, jak to czynił Jan Chrzciciel (Mk 2,18-20). Późniejsza tradycja tekstualna dodała słowa „i postem" do stwierdzenia Jezusa, że pewne demony „można wyrzucić tylko modlitwą" (Mk 9,29). We wczesnym Kościele, post wraz z modlitwą, poprzedzał akt poświęcenia nauczycieli i starszych (Dz 13,2-3; 14,23); i poszczono też w czasie wielkich utrapień (Dz 27,1-38).
(za: EB)

POWIEW I DUCH
to podstawowe znaczenia rzeczownika hebrajskiego ruah. Często określa on niewidzialną i poruszającą wszystko moc, której działanie jest spontaniczne i nieograniczone.

W Starym Testamencie często mówi się o Duchu w relacji do stworzenia (człowieka lub świata) oraz pochodzącym od Boga. W tym znaczeniu jest nazywany Duchem Bożym, chociaż nie jest jeszcze objawiony jako Osoba Boska. Duch Boży jest udzielany wybranym ludziom. Otrzymał Go Mojżesz, który przekazał Go Jozuemu i „starszym”; obdarzani Nim byli sędziowie, czyli przywódcy pokoleń izraelskich okresu przedmonarchicznego oraz królowie. W dziejach Izraela „mężami Ducha” byli prorocy. Obrzęd namaszczenia królów wyrażał poddanie się działaniu Ducha. Miało ono owocować specjalnymi uzdolnieniami do występowania w imieniu Boga i do kierowania Jego ludem, czyli charyzmatami.

Działanie Ducha Bożego i jego charyzmaty miały uzdalniać zwyczajnych ludzi do wypełniania nadzwyczajnych zadań. Do niezwykłych darów, których skutki ujawniały się już w Starym Testamencie, trzeba zaliczyć jasnowidzenie prorockie, zachwyt i wzloty. Hebrajski tekst znanego proroctwa mesjańskiego (Iz 11,2) wymienia sześć darów Ducha: mądrość, rozum, rada, moc, wiedza i bojaźń Pana. Starotestamentalne dary jednak nie wystarczały, kiedy ludzie nimi obdarzeni okazywali się niewierni Bożemu powołaniu. Ezechiel ogłasza dla czasów mesjańskich działanie Ducha, które doprowadzi ludzi do przemiany serc (Ez 36,26). Joel zapowiada wylanie Ducha na wszystkich ludzi (Jl 3,2).

Dla takiego wielorakiego i nieustannego dawania Bożego Ducha nie ma granic ani wykluczeń. Nie rozumieją tego uczniowie Jezusa, usiłujący przeszkodzić działalności obcego egzorcysty (Mk 9,38). Dopiero doświadczenie Pięćdziesiątnicy przekonuje Apostołów o nieskończonym bogactwie formy i treści działania Ducha Świętego. Zrozumienie tej prawdy odsłania się wyraźnie w zachęcie św. Pawła: „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5,19-22).
(za: Gość Niedzielny Nr 39/2003)

POWOŁANIE
W sensie teologicznym w Biblii jest zawsze wezwaniem, zaproszeniem. Wzywającym jest Bóg względnie Chrystus, co oznacza wybranie przez Boga i powierzenie misji. Niekiedy Bóg powołuje jednostki do wypełniania specjalnych zadań. Ze Starego Testamentu najbardziej znamy powołanie Mojżesza (Wj 3,4), sędziów (Sdz 3,9), proroków (Jr 1, 5). Szczególnym wezwaniem jest to skierowane do Jezusa (Mt 2, 15). Także możemy spotkać opisy powołania Apostołów przez Chrystusa (Mt 4, 19 i Rz 1, 1).

Jeśli powołanie pojmuje się jako ogólne wezwanie do pokuty i zbawienia, to powołanym przez Boga jest każdy Izraelita i chrześcijanin. Dlatego Izrael i Kościół zwie się zbiorowo „wybranymi” Bożymi (Iz 41, 9) bądź „uczestnikami powołania niebieskiego” (Hbr 3,1).
(za: Gość Niedzielny Nr 4/2003)

Powołanie pochodzi od wzywającego do szczególnej misji: w Starym Testamencie Bóg powołuje proroków i królów, a w Nowym Testamencie Jezus ustanawia apostołów. Przyczyną wyboru nie są osobiste zdolności powołanych, nie jest nią też ich gorliwość ani nawet gotowość do poświęceń. W opisach powołania pierwszych uczniów inicjatywa zawsze należy do Jezusa. Jedyną przyczyną wyboru jest Jego wola. Z szerszego grona uczniów podążających za Nim Jezus powołuje dwunastu i nazywa tych wybranych apostołami, to znaczy posłanymi (w języku greckim apostoloi). W powołaniu pierwszych uczniów, a następnie w ustanowieniu apostołów ujawnia się istotna różnica między wybranymi przez Jezusa a uczniami rabinów. Ci ostatni zawsze sami wybierali swoich nauczycieli, kierując się osobistymi upodobaniami, opiniami środowiska i zdaniem innych autorytetów.

Powołanie wzbudza lęk u wybranych. Często powołani starają się uniknąć powierzonego im zadania. Mojżesz (Wj 4,10-13) i Jeremiasz (Jr 1,6) zdradzają niechęć wobec proponowanej im misji, szukając osobistych racji przeciwko Bożemu wyborowi i tłumacząc się brakiem odpowiednich uzdolnień. Przyczyną oporu są także cierpienia, których doświadcza powołany przy wypełnianiu misji powierzonej mu przez Boga. Bunt Jeremiasza wyraża się w dramatycznych pytaniach: „Po co wyszedłem z łona matki? Czy żeby oglądać nędzę i utrapienie i dokonać dni moich wśród hańby?” (Jr 20,18). Jonasz usiłuje uciec jak najdalej od zadania głoszenia nawrócenia mieszkańcom Niniwy (Jon 1,1-3).

Na tym tle odróżnia się reakcja Izajasza, dobrowolnie podejmującego misję. Gotowość proroka wzbudza jednak sam Bóg, objawiając się mu jako potrójnie Święty (Iz 6,1-8). Niegodny powołania czuje się Szymon Piotr, kiedy prosi Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). Ewangelie ukazują bardzo bliską wspólnotę Jezusa z uczniami, która pomaga przezwyciężyć wszelką ludzką słabość. Powołani i posłani nigdy nie są opuszczeni przez Boga.
(za: Gość Niedzielny Nr 6/2004)

PRAWO (TORA)
Zbiór religijnych i obywatelskich norm prawnych zawartych głównie w Pięcioksięgu, przypisywanym Mojżeszowi. Prawo powstawało stopniowo. Można się w nim dopatrzyć podobieństwa z prawodawstwem starożytnego Wschodu, zwłaszcza z babilońskim Kodeksem Hammurabiego. Judaizm i Nowy Testament używają tego terminu dla oznaczenia całego Starego Testamentu.

Prawo w Biblii można podzielić na dwie kategorie przepisów: bezwzględnie sformułowane nakazy lub zakazy - tzw. apodyktyczne - oraz przepisy względne, uzależnione od warunków lub danego przypadku - tzw. kazuistyczne. Prawo obowiązywało każdego Izraelitę i ściśle łączyło się z przymierzem.

Izrael ze swojej strony przyrzekł Bogu uroczyście wypełnić wszystko, czego Bóg od niego żąda. Co siedem lat odczytywano Prawo w czasie obchodów Święta Namiotów.
(za: Gość Niedzielny Nr 36/2001)

PRAWO ODWETU
dotyczyło kary, która odpowiadała dokładnie przestępstwu. Zwyczaj zemsty występował u wielu ludów, które nie posiadały instytucji zdolnych osądzić i ukarać winnych. Zwyczaj ten, zrodzony pod wpływem poczucia sprawiedliwości, miał zapobiec bezkarności zbrodni. Zapewniał bezpieczeństwo, stając się hamulcem i przestrogą przed zbrodnią. Obowiązek ukarania śmiercią zabójcy ciążył na krewnych zabitego (Pwt 19,11-13).

Chociaż biblijne prawo odwetu może wydawać się okrutne, to jednak stanowiło postęp w porównaniu z prawem zemsty, ogłoszonym w Pieśni Lameka, według którego kara miał wielokrotnie przekraczać wyrządzone zło: „Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko - jeśli mi zrobi siniec! Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie, to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!” (Rdz 4,23-24). Starotestamentalna zasada: „Oko za oko, ząb za ząb” (Wj 21,23-25) nie była zatem wezwaniem do zemsty, lecz regulując egzekucję prawa, miała zapobiegać eskalacji odpłaty i zachować proporcję między winą a karą. Kodeks Hammurabiego polecał zabić córkę tego, który uderzył ciężarną córkę swego bliźniego i spowodował przez to jej śmierć. Starobabilońskie prawo nakazywało również zabić syna budowniczego, jeśli wybudowany przez niego dom zawalił się i zabił syna właściciela domu. Prawo Mojżeszowe postanawiało w takich wypadkach, że odpłata dotyczyła tylko winowajcy.

Prawo odwetu nie obejmowało osobistej postawy. Księga Kapłańska zakazywała okazywania nienawiści bliźniemu, kierowania się osobistą zemstą czy żywienia jakiejkolwiek niechęci (Kpł 19,17-18). W literaturze mądrościowej spotykamy refleksję bliską Jezusowemu nauczaniu o przebaczeniu: „Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?” (Syr 28,2-4).
(za: Gość Niedzielny Nr 8/2004)

PROROCY
Stary Testament prorokiem nazywa męża przemawiającego w imieniu Boga i z Jego polecenia. W tym znaczeniu prorokami byli również Abraham i Mojżesz. Początków profetyzmu izraelskiego należy szukać w instytucji tzw. widzących. Pojawiały się również zorganizowane grupy proroków, na przykład uczniowie Eliasza i Elizeusza. Dały one podwaliny instytucji tzw. proroków zawodowych i szkół prorockich. Zadanie ich polegało głównie na ustalaniu ideologicznych i moralnych zasad postępowania króla i narodu. Największe znaczenie dla Izraela mieli jednak indywidualni charyzmatycy Starego Testamentu. Cechowała ich przede wszystkim świadomość powołania przez Boga do głoszenia Jego słowa w Jego imieniu. Głoszenie natchnionego słowa Bożego odbywało się ustnie. Rzadko polecano odczytywanie słów proroka, z czym wiąże się fakt, że tylko niektórzy prorocy uprawiali działalność literacką. Najczęściej ich słowa spisywano dopiero później.
(za: Gość Niedzielny Nr 32/2001)
Zobacz także:
Profetyzm izraelski :.
Rola proroka :.

PROZELITA
poganin nawrócony na judaizm i formalnie przyjęty do narodu żydowskiego przez obrzezanie (czyli obrzęd religijny wywodzący się od Abrahama, dokonywany ósmego dnia po narodzinach dziecka, traktowany jako zewnętrzny znak zawarcia przymierza z Bogiem i symbol dopuszczenia do pełni religijnego życia żydowskiego), obmycie oczyszczające oraz ofiarę złożoną Bogu w świątyni.

Był on zobowiązany do zachowywania całego Prawa, czyli pełni objawienia przekazanego Izraelowi przez Boga.
(za: Gość Niedzielny Nr 17/2002)

PRÓBA
to podstawowe doświadczenie Izraela w jego relacji z Bogiem podczas czterdziestoletniego pobytu na pustyni: „Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu; czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie” (Pwt 8,2). Temu wspólnotowemu doświadczeniu odpowiadają próby, którym były poddane poszczególne osoby: Abraham, Józef, Mojżesz, Jozue (Hbr 11,17-40).

W sytuacjach próby więź człowieka z Bogiem jest narażona na zerwanie, ale w takich okolicznościach może też być wzmocniona, jej podstawy mogą stać się trwalsze, a owoce dojrzalsze. Księga Hioba ukazuje, że skrajne próby, którym poddany jest człowiek, prowadzą do tajemnicy Boga, która jest niedostępna w refleksji wyłącznie teoretycznej. Zaangażowany jest cały człowiek, nie tylko jego rozum, lecz również i przede wszystkim jego wola.
(za: Gość Niedzielny Nr 10/2003)

PRZEBACZENIE
Dokonany przez kompetentną władzę akt odwołania kary nałożonej z tytułu orzeczenia czyjejś winy. Ten kontekst systemu prawnego nie jest bez związku z biblijnym rozumieniem przebaczenia. Dla autorów biblijnych jednak sprawą decydującą nie jest sama historia jakiejś idei czy jakiegoś pojęcia, ale wydarzenie i doświadczenie rzeczywistości. Z perspektywy biblijnej ludzie podlegają stworzonemu porządkowi i są odpowiedzialni przed Stwórcą za jego pogwałcenie. Niezdolność człowieka do zrozumienia tego stanu rzeczy uważa się za ślepotę i samoiluzję. Sytuacja byłaby beznadziejna, gdyby Stwórca nie okazywał miłosierdzia swojemu stworzeniu.
ST wierzy, że Bóg chętnie przebacza (np. Ne 9,17; Jr 36,3; Ps 86,5; 130,4; Dn 9,9), jeżeli widzi pokorę i skruchę (2 Krn 7,14; Ps 86,5) oraz wolę nawrócenia ze strony grzesznika (Pwt 30; Lb 14,18; Joz 24,19-21; 1Krl 8,36; Ps 51,12; Jr 5,1-9). Ez 33,10-16 reprezentuje typowe prorockie napomnienie skierowane do ludzi, aby błagali Boga o przebaczenie (por. też np. Iz 55,6-7). W ST i NT przebaczenie i odpuszczenie grze­chów są praktycznie synonimami.
W Ewangeliach NT Jezus głosi orędzie przebaczenia (np. Łk 15), a o wstawiennictwie Jezusa - zwłaszcza przez Jego śmierć (1Kor 15,3; Łk 23,34) - mówi się jako o podstawie szukania i uzyskania przebaczenia. Wspólnota wiary jest świadoma wstawiennictwa swego zmartwychwstałego Pana (J 17) i modli się o przeba­czenie (Mt 6,12; Łk 11,4). Nie ma grzechu, który nie byłby odpuszczony (Mk 3,28-29 i par. mówią o tym, co jest równoznaczne ze świadomym odrzuceniem przebaczenia; por. jednak 1J 5,16-17; Hbr 6,4-8; 10,26-31). Jan Chrzciciel uważał, że spełnia swoją misję w ostatnią godzinę sądu Bożego; jego chrzest pokuty był ostatnią nadzieją przebaczenia, i to całkiem niezależnie od wszelkich rytuałów ofiarniczych (Mk 1,4; por. Mt 3 i Łk 3; J 1,29-34). Nowe Przymierze we krwi Jezusa, w kielichu Wieczerzy Pańskiej, jest dane na przebaczenie grzechów (Mk 14,24; 1Kor 11,25). W Pawłowej teologii krzyża przebaczenie jest podstawą nowego początku (2 Kor 5,17; Ga 1,4; 2,20; 6,15; Rz 8,9-11). W Ewangelii Janowej przebaczenie to dokonuje się w życiu wspólnoty wiary (J 20,23). I wreszcie, przebaczenia Bożego doświadcza się przez działanie Ducha Bożego (1Kor 2,12-16; por. Kol 2,12; Dz2,38). Doświadczenie przebaczenia jest także doświadczeniem pojednania (2 Kor 5,18-21; Rz 5,10-11; Kol 1,20) i pokoju z Bogiem (Rz 5,1; 1Tes 1,1; 5,23).
(za: EB) PRZEBACZENIE GRZECHÓW (kto przebacza?)
Kobieta z Ewangelii Łukasza oraz paralityk otrzymują zapewnienie: ”twoje grzechy zostały odpuszczone”. Znaczenie wypowiedzi Jezusa w oderwaniu od kontekstu nie jest jednoznaczne. Formę czasownika ”zostały odpuszczone” można interpretować jako tak zwaną stronę bierną teologiczną (nazywaną w gramatykach języków biblijnych passivum theologicum). We wcześniejszych księgach Starego Testamentu występuje strona czynna. Prorok Natan zapewnia pokutującego i skruszonego Dawida: ”Jahwe odpuszcza ci twój grzech” (2 Sm 12,13). W czasach Jezusa, aby nie wypowiadać imienia Bożego, stosowano stronę bierną. Przykładem są błogosławieństwa z Kazania na Górze: ”Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (…) Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5,6.9). Wskazując na Boga jako podmiot czynności, wypowiedzi o odpuszczeniu grzechów mogłyby być informacją o Bożym działaniu: ”Twoje grzechy zostały odpuszczone (przez Boga)”.

Z reakcji świadków działalności Jezusa jednak wynika, że nie chodzi o odwołanie się do działania Boga. Słuchacze pytają się bowiem pełni zdumienia: ”Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?” (Łk 7,49). Ogłaszając odpuszczenie grzechów, Jezus przypisuje sobie oznajmione działanie: On sam odpuszcza grzechy. Jezus posiada zatem władzę Boską.

Odpuszczenie grzechów mocą Bożą zakłada też osobiste przebaczenie win, do którego Jezus zachęca uczniów: ”A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze” (Mk 11,25). Wykroczenia (czyli grzechy) są odróżnione od antagonizmów międzyludzkich, ponieważ są przebaczane pod warunkiem, że modlący się do Niego przebaczą sobie wzajemnie własne winy. Stąd prośba Modlitwy Pańskiej: ”I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 24/2004)

PRZĘDZENIE, TKANIE
To kiedyś bardzo powszechne zajęcia, dziś prawie zapomniane. Przędzenie polegało na wysnuwaniu i skręcaniu nici ze zmasowanych włókien naturalnych. Pęk włókien umocowany na specjalnej deseczce lub drewnianym kijku przy kołowrotku to kądziel; kawałek drewna służący do skręcania włókien lub nici to wrzeciono. Z otrzymanej przędzy sporządzano tkaniny: prowadzono szpulkę z nićmi w drewnianym czółenku, przeplatając je do prostopadle ułożonych nitek umocowanych na krosnach. W starożytności przędzenie i tkanie uchodziły za zajęcia typowo kobiece. Przywilejem Rzymianek - według Plutarcha - była wolność od wszystkich posług poza pracami tkackimi. Na końcu Księgi Przysłów znajdujemy poemat o dzielnej kobiecie: „O len się stara i wełnę, pracuje starannie rękami (...) Wyciąga ręce po kądziel, jej palce chwytają wrzeciono”. Na chrześcijańskich sarkofagach kamiennych obowiązek pracy nałożony na pierwszego człowieka wyobrażał wizerunek Adama z wiązką kłosów, czyli znakiem pracy na roli, oraz Ewy z jagniątkiem, czyli symbolem przędzenia. W mitologii porównywano siły natury z pracą bóstw, polegającą na kunsztownym pleceniu, które nadawało surowej materii strukturę, harmonię i delikatność.

Życie człowieka u swego początku przedstawione jest jako boskie tkanie: „Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki” (Ps 139,13). znanym biblijnym obrazem jego kresu jest zakończenie pracy boskiego tkacza: „zwijam jak tkacz moje życie. on mnie odcina od nici” (iz 38,12). czas otrzymuje podobną miarę: „dni moje lecą jak tkackie czółenko i kończą się, bo braknie nici” (Hi 7,6). św. Augustyn odwoływał się do tej samej symboliki biblijnej, kiedy zachęcał chrześcijan do duchowego rozwoju i ostrzegał przed regresem: „cokolwiek czynisz, całą swoją uwagę kieruj na wrzeciono. to bowiem, co wisi na kądzieli, przenieść trzeba na wrzeciono, nie należy zaś tego, co zostało zwinięte na wrzecionie, cofać na kądziel”.
(za: Gość Niedzielny Nr 46/2002)

PRZYBYTEK
znajdował się w centrum rozległego placu Świątyni Jerozolimskiej. Jego budowę nakazał Bóg: ”uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was” (Wj 25,8). Budowla zwrócona frontem ku wschodowi miała - jak podaje tradycja rabinów w Misznie - ”kształt lwa, wąskiego w tyle szerokiego na przodzie”. Józef Flawiusz, historyk żydowski z drugiej połowy I w., opisuje jej wygląd: ”Ze wszystkich stron był pokryty masywnymi płytami ze złota i jak tylko wschód zajaśniał blaskiem, odbijało się od niego tak oślepiające światło, że jeśli ktoś chciał nań popatrzeć, odwracał oczy jak od promieni słońca. Zmierzającym tutaj obcym pielgrzymom wydawał się z daleka podobny do góry zasypanej śniegiem: wszystko, co nie było pokryte złotem, miało wygląd nieskazitelnie biały”.

Przybytek był podzielony na trzy części: ulam, hekal i debir, czyli składał się z przedsionka, Miejsca Świętego i Świętego Świętych. Do pierwszej części prowadziło dwanaście stopni. Wejście przesłaniała ozdobna zasłona, której rozdarcie wzmiankują ewangeliczne relacje o śmierci Jezusa. Z przedsionka wchodziło się do Miejsca Świętego. Na prawo od wejścia umieszczono złoty stół z chlebami pokładnymi, w środku ołtarz kadzielny, na którym codziennie składano ofiarę, a na lewo płonący bez przerwy świecznik siedmioramienny. W głębi druga zasłona zasłaniała wejście do najważniejszej części przybytku - Świętego Świętych. W świątyni Salomona znajdowała się tam Arka Przymierza, która po niewoli babilońskiej zaginęła i nigdy już nie wróciła na swoje miejsce. Józef Flawiusz pisze: ”Nie było w niej w ogóle niczego i nikt nie mógł doń wejść, tknąć go czy nawet rzucić do wnętrza spojrzenie” (Wojna Żydowska). Według Miszny, lekko wystająca płyta kamienna wskazywała miejsce, gdzie wcześniej znajdowała się Arka. Tylko arcykapłan, w Dzień Pojednania, mógł tam wejść dla dokonania obrzędu przebłagania (Kpł 16).
(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 19/2004)

PRZYKAZANIA
Ustne żądania lub pisemne polecenia obowiązujące wyznawców występują w wielu religiach. Obok różnych określeń najczęściej jest stosowany termin micwa - w Starym Testamencie występuje około 180 razy. Kilkakrotnie odnosi się do relacji między królem a poddanymi, rodzicami a dziećmi. Zdecydowana większość przypadków jego użycia dotyczy wymagań Bożych.

Wiele przykazań można znaleźć w pierwszych pięciu księgach Biblii. Nie ma jakiegoś jednego ich zbioru, lecz Boże polecenia są wplecione w historię pierwszych ludzi, patriarchów oraz w pradzieje Izraela i występują w całym Pięcioksięgu, który nazywany jest Prawem - Torą. W czasach Nowego Testamentu pojawiła się wśród Żydów potrzeba ścisłego określenia liczby przykazań. W Pięcioksięgu doliczono się aż 613 przepisów.

Wśród nich wyróżniono 248 nakazów i 365 zakazów. Wielkości te interpretowano w osobliwy sposób: pierwsza miała odpowiadać liczbie członków ciała ludzkiego, druga zgadzała się z liczbą dni w roku słonecznym. Ich zbiór obrastał stopniowo w szczegółowe interpretacje i dodatkowe regulacje dotyczące nieprzewidzianych przypadków. Taka sytuacja utrudniała przyjęcie religii żydowskiej przez pogan, niezdolnych do zrozumienia i akceptacji całego skomplikowanego systemu. Starano się więc o jego uporządkowanie: rabini dzielili przepisy na duże i małe, ciężkie i lekkie, próbowali też wyróżnić największe przykazanie.

Do Jezusa przychodzi jeden z uczonych w Prawie z pytaniem dotyczącym tego problemu. Tytułując Go „nauczycielu”, skrywa wewnętrzną wrogość pod pozorami uprzejmości i uznania. Okoliczności nie pozwalają jednak na intepretację pytania i odpowiedzi jako dyskusji dotyczącej teoretycznej kwestii. Rozmówcą Jezusa jest bowiem jeden z faryzeuszów, którzy przeciwstawiali się Jego nauczaniu i usiłowali Go zgładzić. Nakazy absolutnej miłości Boga oraz miłości bliźniego stanowią w tym kontekście wezwanie do radykalnej zmiany dotychczasowego postępowania.
(za: Gość Niedzielny Nr 43/2002)

PRZYMIERZE
Oznacza w języku polskim znacznie mniej niż terminy występujące w Biblii hebrajskiej (berit) oraz greckiej (diatheke). Oznaczają bowiem przysięgę, obietnicę, uroczyste zapewnienie, a tylko w niektórych przypadkach określają wzajemnie podjęte zobowiązania.

Ten aspekt wzajemności nie zawsze charakteryzował relacje między Bogiem a ludźmi, które były nazywane tymi dwoma słowami. Zobowiązaniem podjętym tylko ze strony Boga było przymierze zawarte z Noem i całym stworzeniem, kiedy Bóg obiecał nigdy więcej nie zsyłać na ziemię potopu. Podobne było pierwsze przymierze z Abrahamem. Przymierza te nie mogły zostać zerwane, ponieważ stroną zobowiązującą się był Bóg zawsze wierny, a nie człowiek, który okazywał się wiarołomny. Dlatego pierwsze dwa przymierza są wieczne. Inne było przymierze zawarte za pośrednictwem Mojżesza na górze Synaj, a następnie odnowione przez Jozuego i pokolenia Izraela w Sychem. Bóg zobowiązywał się ich chronić, w zamian spodziewał się posłuszeństwa ogłoszonemu Prawu.

Zdecydowanie inny jest charakter przymierza zapowiedzianego przez Boga ustami Jeremiasza. Inicjatywa przymierza zależy całkowicie od Boga. Działanie ludu jest ukazane bardzo negatywnie: wszystko, co lud czynił w przeszłości, przemawiało przeciwko zawarciu na nowo przymierza. Bóg jednak decyduje się przezwyciężyć przeszkody stawiane przez lud. Nie domaga się niczego, lecz czyni wszystko sam, zawierając nowe i wieczne przymierze.

Pomimo trwałości jest ono jednak wzajemne, ponieważ dotyczy obydwu stron: Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. Lud jest aktywnie włączony w przymierze, ale tym, który to włączenie powoduje, jest sam Bóg. To On działa od wnętrza człowieka, w jego sercu. To działanie człowiek przyjmuje w sposób wolny i ostateczny. Tę nową i trwałą relację między Bogiem a człowiekiem ustanawia życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, a jej rezultatem jest to, czego Stare Przymierze nie było w stanie zapewnić: uwolnienie od mocy grzechu, wolność do posłuszeństwa Bogu.
(za: Gość Niedzielny Nr 14/2003)

PRZYMIERZE (obrzęd)
wśród ludów Starożytnego Wschodu wyrażał się w rozbudowanym rycie, którego forma miała charakter sakralny, a konsekwencje były prawne.

Biblijne opisy przymierza przypominają traktaty polityczne zawierane przez królów hetyckich (XIV-XIII w. przed Chr.) oraz traktaty aramejskie i asyryjskie (VIII-VII w. przed Chr.). Stronami w tych przymierzach byli potężny król oraz zależni od niego mniejsi władcy. W traktatach hetyckich powtarzał się pewien schemat. Mocniejszy partner przedstawiał się oraz wymieniał swoje imię i tytuły. Następnie przypominał minione dzieje i dobrodziejstwa, które wyświadczał swemu słabszemu partnerowi. Stawiał warunki, które mogły dotyczyć: terytorium, wydawania zbiegów, przysyłania oddziałów wojskowych, dotrzymania wierności. Warunki te rozciągały się również na przyszłość i dotyczyły potomków układających się stron oraz członków ich dynastii. Określony był sposób przechowywania tekstu przymierza zapisanego na tablicy: chodziło o miejsce jej złożenia (np. sanktuarium) oraz były wyznaczone dni odczytywania treści przymierza (np. święta). Na świadków i poręczycieli byli wzywani bogowie obu układających się stron. Zakończenie zawierało błogosławieństwa dla dochowującego obietnicy oraz przekleństwa spadające na wiarołomnego.

Abraham otrzymuje od Boga obietnicę syna oraz ziemi (Rdz 15,1-21). Na jego prośbę o znak odpowiedzią jest niezwykły rytuał. Polegał on na przecięciu zwierząt wzdłuż na dwie połowy i przejściu pomiędzy nimi stron przymierza. Obrzęd miał symbolizować podobną śmierć, gdyby któraś ze stron złamała daną przysięgę. W dokumencie asyryjskim, pochodzącym z VIII w. przed Chr., czytamy: "Ta głowa nie jest głową baranka, ale jest głową Mattilu oraz głową jego dzieci, jego dworzan, jego ludu i kraju; jeśliby wykroczył przeciw tym zobowiązaniom, stanie się podobnie jak z głową baranka z głową wymienionych osób”. Pojawienie się słupa ognia i pochodni ognia między rozciętymi zwierzętami oznacza, że sam Bóg składa Abrahamowi i jego potomstwu obietnicę nieodwołalną. Przymierze to jest wieczne, ponieważ stroną zobowiązującą się do jego zachowania jest zawsze wierny Bóg.
(za: Gość Niedzielny Nr 10/2004)
PRZYPOWIEŚCI
Krótkie opowiadania o podwójnym znaczeniu. W tradycji biblijnej słowa hebrajskie, aramejskie czy greckie tłumaczone jako „przypowieść" powinno się oddawać szerszym terminem „metafora". Tradycja biblijna uznała za istotne podkreślenie podstawowej różnicy między językiem realistycznym a metaforycznym. W tym kontekście terminem „przypowieść" trzeba dlatego objąć aforyzmy i opowieści, przysłowia i zagadki, dialogi i mowy, dopóki wszystkie te gatunki mają charakter metaforyczny czy figuratywny. W takim ujęciu przypowieści Jezusa obejmują i metaforyczne aforyzmy, np. o królestwie i wewnętrznie skłóconym domu (Mk 3,24-25), i metaforyczne opowiadania, np. o synu marnotrawnym (Łk 15,11-22), i metaforyczne mowy, np. w J 10. Ta tradycyjnie szeroka interpretacja przypowieści w sensie metafory usprawiedliwia powiedzenie za Mk 4,3,4, że wszystkie słowa Jezusa są przypowieściami.
W tradycji arystotelesowskiej różnice są bardziej zniuansowane i precyzyjne. W Retoryce (2,20) Arystoteles dzieli dowody retoryczne na ogólne twierdzenia, które nadają się do celów dedukcyjnych, np. maksymy i przysłowia, i szczególnego rodzaju opowiadania, które nadają się do celów indukcyjnych. Te ostatnie mogą być historyczne albo fikcyjne, a fikcyjne mogą być możliwe, np. przypowieści, albo niemożliwe, np. baśnie. W tradycji arystotelesowskiej przypowieści są zatem szczególnego typu metaforami. Są realistycznymi, ale metaforycznymi opowiadaniami.
Współczesne zrozumienie gatunku paraboli jest bliższe tradycji arystotelesowskiej niż biblijnej. Według współczesnych autorów na przypowieść składają się trzy elementy: narracja, metafora i zwięzłość; jest to bardzo krótkie opowiadanie z podwójnym znaczeniem. W warstwie zewnętrznej mówi ona czy opowiada o sianiu czy łowieniu ryb, ale w głębszej warstwie wskazuje na coś innego i prowokuje słuchacza (czytelnika) do odkrycia tego innego znaczenia na drodze interpretacji.
Chociaż ST obfituje w metafory, aforyzmy, przysłowia, zagadki i inne obrazowe mowy, zawiera także przypowieści w węższym sensie, a więc w sensie krótkiego opowiadania z podwójnym znaczeniem. Należy do nich np. Pieśń o winnicy w Iz 5,1-2. Jezus, widząc w niej paralelę, wzorował się na niej w swoim parabolicznym opowiadaniu o przewrotnych rolnikach (Mk 12,1-11). Innym przykładem jest opowiadanie Natana o bogaczu, który zabrał owieczkę biedakowi (2 Sm 12,1-4). W Pieśni o winnicy słuchacze są wyraźnie zaproszeni do aktywnego uczestniczenia w opowiadaniu (Iz 5,3-4), a reakcja Dawida na przypowieść Natana także wskazuje, że Dawid żywo uczestniczył w akcji opowiadania. W każdym przypadku do przypowieści dołączona jest jej interpretacja (Iz 5,7; 2 Sm 12,7-9), tak samo jak w niektórych przypowieściach NT (np. Mk 4,14-20 do Mk 4,3-9; Mt 13,36-43 do Mt 13,24-30). Pomimo jednak występowania przypowieści w ST, dopiero powiedzenia Jezusa nadały przypowieści biblijnej tak szeroki zasięg oddziaływania.

Przypowieści Jezusa: Jeżeli przypowieści Jezusa rozumie się w sensie tradycji biblijnej i obejmuje nimi pełny zakres form, od aforyzmu metaforycznego przez narrację metaforyczną do mowy metaforycznej, to mieści się w nich prawie wszystko, co Jezus powiedział. Jeżeli zaś rozumie się je w sensie tradycji arystotelesowskiej i współczesnej i obejmuje nimi tylko opowiadania metaforyczne, to lista przypowieści Jezusa, zamieszczona w tym haśle, zawiera podstawowy zbiór przypowieści. Przy każdej przypowieści podane jest źródło, w jakim występuje; jeżeli przypowieść może występować w więcej niż jednym źródle, podane są także inne źródła (np. przypowieść o ziarnie gorczycy, która pojawia się w Mk i najprawdopodobniej w Q).
Różnica między aforyzmem metaforycznym a narracją metaforyczną jest zwykle całkiem wyraźna. Aforyzm zawiera jeden werset, np. Mk 10,25, natomiast narracja ma niejako trzy akty: początek, środek i koniec. Narracja może jednak mieć również środek i koniec narracji, niekoniecznie zawarte w jej początku. Jest to ważne kryterium w pośrednich przypadkach, w których mamy do czynienia z czymś, co wygląda jak narracja metafizyczna, ale w rzeczywistości jest tylko rozwiniętym aforyzmem metaforycznym; niektóre takie przypadki mogą się znajdować w załączonym wykazie przypowieści Jezusa. Takie przypadki są pospolite w źródle Q (zawierającym, według biblistów, powiedzenia Jezusa), gdzie są odbiciem teologii Mądrości, która ofiarowuje siebie i jest przyjmowana albo odrzucana, i która, odpowiednio, wynagradza albo karze. Klasycznym przykładem są tutaj trzy kolejne następujące po sobie akty: budowanie, burza i przetrwanie/upadek w Q/Mt 7,24-27 i Q/Łk 6,47-49. Nie jest to narracja, ale wyraźne rozwiniecię tego, co jest już ukryte w aforyzmie Mt 7,24 i Łk 6,47.
W podstawowym zestawie przypowieści Jezusa zamieszczonym w tym haśle nie ma nie tylko aforyzmów i mów metafizycznych, ale także tych rozwiniętych aforyzmów metaforycznych, które z pozoru przypominają opowiadania metaforyczne tak charakterystyczne dla Jezusa. Pewne przypadki mogą nadal być dyskusyjne, ale zasadniczo podaje się tu przypowieści Jezusa w sensie obrazowych opowiadań, których fabuła nie jest tylko logicznie koniecznym rozwinięciem początkowego zdania.

Interpretacja: Przypowieści prowokują do interpretacji. Słuchacz czuje się zmuszony do zastanowienia się, jaka jest ich relacja do tego, o czym mówią. Czuje się także zmuszony do zastanowienia się, o czym one mówią.
W pewnych przypadkach kontekst przypowieści wyraźnie wskazuje, o czym one mówią. Kontekst ten może zostać podany przed wygłoszeniem przypowieści i/albo po i może się okazać, że tylko określony szczegół przypowieści może mieć związek z tym, o czym ona mówi. Tak jest często np. w przypowieściach rabinackich wyjaśniających odpowiedź na trudności egzegetyczne czy problemy moralne. Umieszczenie przypowieści Jezusa w miejscu, gdzie znajdują się w Ewangeliach, często wyjaśnia ich sens za pomocą kontekstu w podobny, chociaż nie tak szczegółowy sposób. I tak, Łukasz łączy z sobą przypowieści o zaginionej owcy, zagubionej drachmie i o synu marnotrawnym w jednym rozdziale (15,3-32), a także z ich aktualnym sensem w 15,1-2.
Jeżeli jednak zapyta się o pierwotny sens przypowieści, związany z życiem Jezusa historycznego, sprawa jest znacznie trudniejsza.
Jedną z możliwych do przyjęcia hipotez roboczych jest łączenie wszystkich przypowieści z Jego dominującym tematem królestwa Bożego, jego łaskawego nadejścia, jego przekształcającej obecności i wyzwań. To połączenie z sobą królestwa Bożego i przypowieści znajduje szczególny wyraz np. w przypowieści o ziarnie gorczycy (Mk 4,30-32; Mt 13,31; Łk 13,18-19). Są trzy niezależne wersje tego opowiadania i pojawia się ono jako przypowieść o królestwie Bożym we wszystkich trzech wersjach. Ale jeżeli nawet uzna się królestwo Boże za pierwotny temat przypowieści Jezusa, można jeszcze zapytać, czy królestwo Boże jest dla Jezusa wydarzeniem przyszłym i apokaliptycznym czy też rzeczywistością już obecną i tajemniczą. Odpowiedź musi uwzględniać pogodną i codzienną normalność opisów w przypowieściach Jezusa w przeciwieństwie do z konieczności niezwykłych i jedynych w swoim rodzaju opisów w mowach apokaliptycznych.
Przypowieści, biorąc pod uwagę ich obecne miejsce w Ewangeliach, można interpretować nie tylko w świetle ogólnego kontekstu, ale także w świetle komentarza podanego przez samego Jezusa. I tak, z jednej strony, Mk 4,13-20, Mt 13,18-23 i Łk 8,11-15 interpretują przypowieść o siewcy, ale EwTm tego nie czyni; Mt 13,37-43 interpretuje przypowieść o pszenicy i chwaście, a EwTm - nie, a z drugiej strony, EwTm 64b interpretuje przypowieść o uczcie królewskiej, ale nie interpretują jej Mt i Łk. Interpretacje te, jak się wydaje, najprawdopodobniej pochodzą od tradycji niż od Jezusa, ale ich obecność, a zwłaszcza ich zróżnicowanie, stanowią poważne ostrzeżenie. Przypowieści wymagają interpretacji, a różnorodne i kolejne komentarze są ich przeznaczeniem. Przypowieść o siewcy, przypowieść o mówieniu w przypowieściach o królestwie, przypomina, że mylna interpretacja jest zawsze możliwa i że nawet prawidłowa interpretacja będzie raczej wieloznaczna niż jednoznaczna. Przypowieści grozi niebezpieczeństwo utraty kontroli nad słuchaczem z racji zaangażowania się słuchacza, ponieważ królestwo Boże jest wzajemnym oddziaływaniem między tym, co Boskie a tym, co ludzkie. Przypowieść jest najodpowiedniejszą formą dla tego rodzaju procesu. Zob. też: Dobry Samarytanin; Ewangelia Tomasza; Jezus Chrystus; Królestwo Boże; Syn marnotrawny.
(EB)

PRZYSŁOWIA
znane były w Izraelu jeszcze przed powstaniem pierwszych ksiąg biblijnych. Prawdopodobnie niektóre przejęto od ludów ościennych, a na pewno wiele innych przekazywano najpierw ustnie. Zauważane podobieństwa między przysłowiami biblijnymi a pogańskimi nie muszą jednak świadczyć o bezpośredniej zależności literatury izraelskiej od kananejskiej, egipskiej czy mezopotamskiej. Zbieżności wynikają raczej z tych samych doświadczeń życia indywidualnego i wspólnotowego, które były interpretowane i wyrażane przez mądrość ludową.

W języku hebrajskim wyrazem określającym przysłowie jest maszal. Rzeczownik ten pochodzi od czasownika mszl, to znaczy „porównywać”, „być podobnym”. To znaczenie stało się podstawą dla szerszego rozumienia maszal jako określenia pouczenia i zagadki, a nawet przypowieści satyrycznej czy pieśni szyderczej. W tym rozumieniu biblijny zwrot „stać się przysłowiem” oznaczał tyle samo, co być przedmiotem drwin i żartów (Jr 24,9; Ez 16,44). Najbardziej typowym maszal biblijnym jest krótka sentencja zawierająca jakieś pożyteczne pouczenie. Przysłowia zawarte są w prostych, ale za to mocno przemawiających obrazach. Jednym z najstarszych przysłów jest pytanie retoryczne, które wyraża ironię oraz niedowierzanie wobec zachowań i roszczeń jakiejś osoby: „Czy i Saul jest między prorokami?” (1 Sm 10,11-12).

W Biblii hebrajskiej jedna z ksiąg nosi tytuł Miszle Szlomo. W najstarszych przekładach biblijnych to wyrażenie tłumaczono „Przysłowia Salomona”. Odniesienie tej księgi do następcy Dawida może być uzasadnione historycznie, co potwierdzają inne miejsca w Biblii. Cudownie obdarowany mądrością przez samego Boga Salomon miał skomponować trzy tysiące przysłów oraz tysiąc pięć pieśni lirycznych (1Krl 5,12).

Przedstawienie Salomona jako inicjatora twórczości mądrościowej w Izraelu mogłoby mieć związek z sytuacją polityczną i kulturową jego królestwa. Za jego panowania Izrael znajdował się pod silnymi wpływami egipskimi, które mogły stanowić bodziec dla powstania tego rodzaju literatury, później rozwijanej już niezależnie przez natchnionych autorów biblijnych.
(za: Gość Niedzielny Nr 33/2004)

PUSTYNIA
Pustynia - miejsce przebywania złych duchów i kuszenia oznacza miejsce odludne, niezamieszkane i puste. Brakuje na niej wody i pożywienia.

Zdarzały się tam bandyckie napady (Łk 10,30). W Księdze Wyjścia opisano, jak przez pustynię przechodził naród wybrany Starego Przymierza do Ziemi Obiecanej, znosząc trudy i niewygody i buntując się często przeciwko Panu Bogu i Mojżeszowi. Na pustyni chronili się prorocy, np. Eliasz (1 Krl 19,4).

Pustynia uchodziła za miejsce przebywania złych duchów i kuszenia (Mt 14,23; Łk 11,24).
Na Pustyni Judzkiej, która rozciągała się w granicach wyznaczonych przez Jerozolimę od południa, Jerycho na północy, łańcuch górski od zachodu, Jordan od wschodu, szatan kusił Pana Jezusa (Mt 4,1-4; Mk 1,12; Łk 4,1-8).
Pustynia była też miejscem umartwienia i modlitwy. Jan Chrzciciel żył i działał na Pustyni Judzkiej (Mt 3,12; Mk 1,1-11; Łk 1,8; 3,1-23; 11,7).
Pan Jezus udawał się na pustynię, aby modlić się w samotności (Mk 1,35, 45; Łk 4,42; 5,16;
(za: Gość Niedzielny Nr 7/2002)
PAN ZASTĘPÓW
Słowo „zastępy” określa wszystkie siły działające w całym stworzonym świecie na rozkaz Boży (Ps 89,6-8). „Pan Zastępów” to dawne imię Boga, który jako Boski Wojownik dowodzi wojskami Izraela. Izraelici wierzyli, że zasiadał On na tronie, znajdującym się nad cherubinami umieszczonymi na Arce Przymierza. Dlatego gdy przygotowywali się do wojny przeciwko Filistynom, sprowadzili z Szilo Arkę Przymierza. Bóg, który zasiadał na tronie spoczywającym na cherubinach miał im towarzyszyć w walce i zapewnić, jak sądzili, zwycięstwo (1 Sm 4,4). W NT słowo „Pan Zastępów” pojawia się w Rz 9,29 i Jk 5,4

W ST 279 razy występuje złożone imię Jahwe Sabaot często tłumaczone jako "Jahwe Zastępów". "Sabaot" pochodzi od hebrajskiego słowa, które znaczy "tłum" , "mnóstwo" , co może odnosić się do ziemskich tłumów, tzn. armii, albo niebieskich tłumów, czyli armii złożonej z gwiazd, aniołów, a nawet bogów pozbawionych władzy. Imię to, rozumiane w sensie zastępów czy armii, mogło nawiązywać do świętej wojny, a więc mogło być wyrazem polemiki z kultami astralnymi: Jahwe rządzi zastępami niebieskimi. Imię to ostatecznie przyjęło postać "Pan Wszechmocny" albo "Moc", co zneutralizowało istnienie bogów astralnych. Septuaginta przyjmuje w swoim przekładzie to bardziej abstrakcyjne znaczenie imienia Boga, "Pan Wszechmocny".
(EB)

PIZYDIA
Górzysty region położony na północ od Pamfilii, w południowo-centralnej Azji Mniejszej, który w 25 r. przed Chr. został częścią rzymskiej prowincji Galacji. Paweł i Barnaba przechodzili przez ten region dwukrotnie podczas pierwszej podróży misyjnej (Dz 13,14-51; 14,24) i byli prześladowani w jego głównym mieście, Antiochii, gdzie żyła liczna wspólnota żydowska (Dz 13,14-15.43-45). Mieszkańcy tego dzikiego, górzystego terenu, podobnie jak ludność płaskowyżu Likaonii, nie byli może przyzwyczajeni do nowych idei religijnych i dlatego tak gwałtownie wystąpili przeciw mowom Pawła i Barnaby (Dz 13,50; 14,5-20).
(EB)

PARAKLET (POCIESZYCIEL)
Transliteracja greckiego terminu, który znaczy „przywołany do boku”, czyli „rzecznik” (por. 1 J 2,1). Wyjątkowa rola tego terminu wynika z jego użycia w Ewangelii (14, 16-17.26; 15,6; 16,7-11; por. 16,13-15), w tekstach, w których Jezus obiecuje swoim uczniom, że kiedy odejdzie, ześle im innego Parakleta (BT: Pocieszyciela), który pozostanie z nimi na zawsze. Czwarta Ewangelia daje do zrozumienia, że Paraklet jest Duchem Świętym, czyli Duchem Prawdy (14,17.26). Istotnie, Czwarta Ewangelia uczy o Duchy Świętym w kategoriach Parakleta, który kontynuuje dzieło samego Jezusa (14,1-17), przypominając wszystko, co powiedział Jezus na ziemi, i objawiając to, czego Jezus nie mógł przekazać (14,26; 16, 12-14). Według Ewangelii Jana, dopiero ta wiedza czy intuicja duchowa, niedostępna przed śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa, czyni w pełni możliwą wiarę chrześcijańską i jej rozumienie.
(EB)

PRAWDA
Pojęcie, na określenie którego ST nie zna odrębnego słowa. Słowo przeważnie używane znaczy: „stały, trwały, wierny, rzetelny, pewny". Przede wszystkim Bóg jest prawdziwy, czyli realny i pewny (Iz 65,16; Jr 10,10); ludzie mają szukać prawdy Bożej (Ps 25,5; 51,6; 86,11). Ludzie mają zeznawać w sądzie zgodnie z prawdą, a brak prawdy jest rzeczą godną ubolewania (Za 8,16; Iz 59,14-15). Wieści i proroctwa mogą być prawdziwe albo fałszywe (1 Krl 10,6-7). We wszystkich tych przypadkach przywiązuje się wagę do rzetelności; ten, kto daje świadectwo prawdzie, i to, co jest prawdziwe, ostoją się w czasie próby. Dla Hebrajczyków prawda miała charakter moralny i relacyjny, a nie intelektualny.
Grecki wyraz określający prawdę ma znaczenie głównie intelektualne: prawda jest rzeczą wiedzy, a nie zaufania czy polegania na czymś. Pojęcia użyte na określenie prawdy w NT nawiązują zarówno do starotestamentowego, jak i greckiego rozumienia prawdy. Słowo „prawda" pojawia się głównie w pismach Pawła, a zwłaszcza w Ewangelii i listach Jana.
Paweł stosuje ten wyraz w sensie greckim (Rz 1,18), chociaż częściej w znaczeniach ST: należy być posłusznym prawdzie (Rz 2,8; Ga 5,7); prawda jest dowodem rzetelności, pewności (2 Kor 7,14; 11,10); jest przeciwieństwem przewrotności i zła (l Kor 5,8). Grecka idea prawdy jako właściwej wiedzy najbardziej zaznacza się w deutero-Pawłowych listach pasterskich. Powinno się dążyć do prawdy (l Tm 4,3; 2 Tm 2,25), a unikać fałszywych opinii (2 Tm 2,18; 4,4).
Ewangelia Jana opiera się na starotestamentowym poglądzie, że Bóg jest prawdziwy i realny (J 3,33; 7,28). Chrystus objawia Boga, a więc objawia prawdę (J 8,26.40; 18,37). Ponieważ Chrystus ma udział w prawdzie Boga, sam jest pełen łaski i prawdy (J 1,14.17). Rzeczywiście, On jest „drogą i prawdą, i życiem" (J 14,6); jest prawdziwą światłością i prawdziwym krzewem winnym (J 1,9; 15,D.Chrystus posyła Pocieszyciela, Ducha Prawdy (J 15,26). Starotestamentowe określenie Boga jako prawdy zostaje zatem odniesione do Chrystusa i Ducha Świętego. Wierzący zostaje wprowadzony w prawdę (J 16,13), aby wielbił Boga w duchu i w prawdzie (J 4,23-24). Wypełnianie stów Chrystusa uzdalnia człowieka do poznania prawdy i stania się w ten sposób wolnym (J 8,32). Ta wolność chrześcijańska nie zależy od posiadania właściwej wiedzy, ale raczej opiera się na relacji z Tym, który jest prawdziwie realny, a mianowicie Bogu.
(EB)

POKOLENIE
(hebr. dor)
Okres między narodzinami rodziców a przyjściem na świat ich dzieci; wszyscy ludzie żyjący w tym czasie. W ST słowa „pokolenie" w sensie miary czasu używa się w sposób przybliżony. Z tego powodu trudno posługiwać się nim przy precyzyjnych obliczeniach chronologicznych. Chociaż „pokolenie" obejmuje niekiedy nawet sto lat (Rdz 15,13; Wj 12,40), większość autorów biblijnych przyjmuje, że typowe „pokolenie" liczy od trzydziestu do czterdziestu lat (Pwt 2,14; Hi 42,16; Ps 95,10). Zwykle termin „pokolenie" odnosi się do wszystkich ludzi żyjących w jakimś czasie (Rdz 6,9; Ps 14,5; 24,6; 49,20; 24,6; 112,2; Jr 2,3).
W niektórych przekładach słowo „pokolenie" odpowiada hebrajskiemu toledot, które oznacza zwykle sekwencje postaci lub wydarzeń i które z tego powodu lepiej byłoby tłumaczyć jako „genealogia" lub „dzieje". W Księdze Rodzaju używa się zwrotu „oto rodowód potomków" czy „oto potomstwo", „ci są potomkowie", „oto potomkowie", aby nadać księdze pewną strukturę. Czasami zwrot ten poprzedza genealogie, podsumowujące ciąg wydarzeń, wskazujące na przechodzenie czegoś z jednego pokolenia na drugie (Rdz 5,1; 10,1; 11,10; 25,12; 36,1). Kiedy indziej formuła ta wskazuje na nowy blok narracji (Rdz 2,4; 6,9; 11,27; 25,19; 37,2 [BT we wszystkich przypadkach: dzieje]). W innych księgach różne odpowiedniki - „rodzina", „rodowody", „rody", „pokolenia" - hebrajskiego dor stanowią zwykle wprowadzenie lub zakończenie genealogii (np. Wj 6,16.19; 28,10; Lb 3,1; 1 Krn 5,7; Mt 1,17).
(EB)

PRZEKLEŃSTWO I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
Słowa zapowiadające zło lub dobro.

Terminologia
Trzy najczęściej używane słowa w Biblii hebrajskiej na oznaczenie przekleństwa to ala, arar, kalal. Pierwsze (ala) rozumie przekleństwo w kategoriach złorzeczenia i opisuje przekleństwo od strony samego sposobu jego wypowiedzenia. Używa się go przy przysięgach czy zaklinaniu się jako przekleństwa warunkowego, mającego na celu osiągnięcie pożądanego skutku lub zapobieżenie niepożądanemu, lub jako warunkowego złorzeczenia, lub jako modlitwy o ewentualne ukaranie złoczyńcy, którego wina nie może być dowiedziona. Drugi termin (arar, zwłaszcza w formie imiesłowu biernego arur, „przeklęty") opisuje przekleństwo od strony jego działania, jako skutkujące klątwę czy wykluczenie. Ma formę raczej rozporządzenia, a nie złorzeczenia czy modlitwy. Trzeci termin (kalal) opisuje rozmaite zniewagi, od obrazy słownej po wyrządzenie szkody materialnej. Znaczy głównie „zlekceważyć", tzn. potraktować bez szacunku, poniżyć. W wyrażeniach, gdzie przedmiotem obrazy jest Bóg, sugeruje brak szacunku dla uświęconych przez Boga zasad etycznych. Jego przeciwieństwem jest nie tyle „błogosławić", ile „bać się Boga", tzn. okazywać szacunek dla zasad podanych przez Boga. Pokrewny rzeczownik (kelala) opisuje skutki przekleństwa lub obrazy: nieszczęście, szkodę itp.
W przeciwieństwie do tej wielości słów oznaczających przekleństwo, znane jest tylko jedno słowo, którego używa się na oznaczenie „błogosławieństwa" (barach, z pokrewnym rzeczownikiem beracha, „błogosławieństwo", szczęście" i z imiesłowem biernym baruch, „błogosławiony", analogicznym do arur, „przeklęty"). Treściowo „błogosławieństwo" obejmuje takie dobra, jak życie, zdrowie, długowieczność, płodność i liczne potomstwo, natomiast "przekleństwo" - śmierć, chorobę, bezdzietność i klęski, takie jak susza, głód i wojna.

Kwestie teologiczne.
Przekleństwo i błogosławieństwo należą do kluczowych schematów porządkujących Księgę Rodzaju, wiążąc prehistorię z Rdz 1-11 z historią patriarchów w Rdz 12,50. Kapłański autor Rdz 1 rozpoczyna swe dzieło od błogosławieństwa, którego Bóg udziela ludzkości (1,28), natomiast rozdziały jahwistyczne, które po nim następują, są narracją zdominowaną przez przekleństwo Boże: od mężczyzny i kobiety (Rdz 3,16-19) po Kaina (4,11) i potop, aż do odnowienia błogosławieństwa Bożego dla tych, co go przeżyli (9,1). Cykl grzechu i przekleństwa zaczyna się od nowa, osiągając punkt kulminacyjny w pysze, której wyrazem jest budowa wieży Babel (11, 1-9), ale zło równoważy nowy czyn Boga, pobłogosławienie Abrama (12,1-3). Taki jest początek historii błogosławieństwa (22,15-18; 24,60; 26,2-4), która kulminuje w błogosławieństwie, którego Izaak udziela Jakubowi (27,27-29) i przez Boga (32,27).
Odpowiednikiem tej historii błogosławieństwa jest historia zbawienia, opowiedziana w Wj, Kpł i Lb. Te dwa alternatywne sposoby działania Bożego, błogosławieństwo i zbawienie, były przedmiotem szczególnych badań C. Westermanna. W Pwt przekleństwa i błogosławieństwa przytacza się w ramach znanej wówczas struktury umowy suzerena z wasalem. Pwt zamyka Torę nadając jej charakter przymierza i obiecując błogosławieństwa za posłuszeństwo przymierzu, a grożąc przekleństwami za jego złamanie (Pwt 28). „Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo" (Pwt 30,19); późniejsza historia (Joz -2 Krl) opisuje tragiczne konsekwencje wybrania śmierci i przekleństwa, co jest też zasadniczym tematem proroków sprzed wygnania. Relację między błogosławieństwami a przekleństwami w Pwt można uchwycić porównując takie tradycyjne teksty z przekleństwami, jak Pwt 28,20-40; Am 5,11; Mi 6,15; So 1,13; Ag 1,6, z odpowiednimi formułami błogosławieństw (Pwt 6,11; Joz 24,13; Am 9,14-15; Iz 62,8-9; 65;21-23). W NT często mówi się o błogosławieństwach (np. Mt 5,3-11; Rz 1,25; Ef 1,3); Jezus, przykazał swoim uczniom, by nie rzucali przekleństw (Łk 6,28; por. Rz 12,14).
(za: EB) zobacz także: BŁOGOSŁAWIEŃSTWO :.
PRZYSIĘGA
uroczyste zapewnienie o prawdziwości tego, co się mówi, albo zobowiązujące składającego przysięgę do spełnienia pewnych czynów. Na poręczyciela przysięgi przywołuje się zwykle Boga, przy założeniu, że złamanie przysięgi albo krzywoprzysięstwo zostanie ukarane. Przysięgi zatem są świętym rytuałem, a krzywoprzysięstwo - profanacją imienia Bożego (Wj 20,7; Kpł 19.12). Przysięganie na imię Boga było aktem najbardziej uroczystym (Mt 26,63). ale przysięgano często na święte rzeczy (Mt 5,36; 23,16-22) i podnosząc „ku niebu prawa rękę" (Ap 10,5-6). Do ceremonii towarzyszących zawieraniu przymierza należało złożenie przysięgi (Rdz 26,28).
Hebrajski odpowiednik słowa „przysięga" pochodzi od nazwy liczby siedem, świętej i magicznej liczby w kulturze hebrajskiej. W Rdz 21 świadectwem zawartego przymierza miało być siedem jagniąt. Przysięgi i przekleństwa
(pokrewny typ oświadczenia) są często zaznaczane w Biblii za pomocą takich skróconych formuł, jak: „Niechaj ci Bóg to uczyni i tamto dorzuci, gdybyś (...)" (1 Sm 3.17; 14,44) i „Na życie Pana (...)" (1 Sm 19.6). Opis pełnego rytuału przysięgi, jaką powinna złożyć żona podejrzana o cudzołóstwo, znajduje się w Lb 5. Piotr odpowiada na pytania na dziedzińcu arcykapłana prostym zaprzeczeniem, przysięga i przekleństwem (Mt 26.69-74). NT także zna tradycję, podobną do przechowywanej przez esseńczyków, która zabrania składania przysięgi (Mt 5.34; Jk 5.12).
(za: EB)

POSŁUSZEŃSTWO
podporządkowanie się woli czy władzy innego. ST nie zna specjalne­go słowa oznaczającego posłuszeństwo. He­brajskim słowem, które tłumaczy jako „posłuszeństwo" czy „bycie posłusznym", jest odpowiednikiem czasownika „słuchać" (Rdz 22,18; Iz 42,24). Pojęcie to wyraża się także za pomocą wyrazów „zachowywać" czy „prze­strzegać" przykazań (Wj 16,28; 34,11) i „cho­dzić" drogami Bożymi (1 Krl 11,33). Bóg karze nieposłuszeństwo wygnaniem, np. z ogrodu w Edenie (Rdz 3,22-24) czy z Ziemi Obiecanej (Pwt 4, 25-28), ale Bóg przebacza i sprowadza z powrotem (Pwt 30,1-5).
W NT Chrystus jest posłuszny Bogu (Rz 5,19; Flp 2,8; Hbr 5,8) i chrześcijanie są powołani do posłuszeństwa wierze (Rz 1,5; 16,26), posłuszeń­stwa Chrystusowi (J 3,36; Hbr 5,9) i posłuszeństwa Ewangelii (Rz 10,16; 1 P 4,17). NT wzywając do posłuszeństwa wobec władzy państwowej (Rz 13,1-5); w późniejszych pismach, do posłuszeń­stwa niewolników, dzieci i żon w życiu domo­wym, odzwierciedla też rzymski porządek społeczno-polityczny(Ef 5,21-6,9; 1 P 2,13-3,7).
(za: EB)

PRZEBŁAGANIE
akt, dzięki któremu zostaje przerwany łańcuch win i kar wynikły ze sprzeciwiania się woli Bożej; i zarazem akt, który prowadzi do pojednania z Bogiem. Dla starożytnych naruszenie porządku obowiązującego w świecie ściągało karę ze strony sił bo­skich; tylko przebłaganie mogło jej zapobiec albo ją przerwać. Rozumienie przebłagania zmieniało się jednak znacznie, stosownie do koncepcji bóstwa, egzystencji ludzkiej i rodzaju naruszenia porządku.
Słowo hebrajskie (rdzeń kpr), z którym wiąże się w ST idea przebłagania, może być tłumaczone różnie: jako oczyszczenie, ekspia­cja, usunięcie, zakrycie.
ST za formę przebłagania uważał składane dary i ofiary. Najlepiej znane są szczegółowo opracowane rytuały przebłagania rozwinięte głównie w okresie powygnaniowym. U ich podstaw leżała starotestamentowa koncepcja Boga: Bóg jest wiernym i świętym partnerem przymierza, jakie zawarł ze swoim ludem; On też dostarczał środków przebłagania, gdy zo­stały zbezczeszczone sanktuarium lub kraj, albo gdy lud okazał się niewierny. Boga nie trzeba ugłaskać, przebłaganie służy raczej usunięciu bariery, jaką w związku przymierza jest grzech. Obrzędy przebłagania sprawował arcykapłan, a polegały na złożeniu w świątyni przepisanych ofiar. Odnowa i przywrócenie przymierza były związane z Dniem Przebłagania (Kpł 16). Przebłaganie w żadnym razie nie było pojmowane jako rutynowy obrzęd spra­wiający automatycznie skutki (Ps 40; 51,15-17). We wczesnym judaizmie poszerzono ideę przebłagania, łącząc z nią ofiarę męczenników, którą uważano za zasługującą dla innych (np. 4 Mch 6,28-29; 17,20-24).
W NT przebłaganie konsekwentnie łączy się z posługą, śmiercią i zmartwychwstaniem Je­zusa. Według wczesnych tradycji zawartych w pierwszych trzech Ewangeliach (tzw. synopty­cznych), Jezus mógł ujmować swój los w kategoriach przebłagania (Mk 10,45b; 14,24; por. Iz 53; Wj 32,30-32). Myśl wczesnochrześcijańska rozwinęła ten motyw oraz inne jego starotestamentowe konteksty. Na przykład centralne miejsce zajmuje Jezus Chrystus jako źródło łaski Bożej i przebłagania: por. Rz 3,25. W Li­ście do Hebrajczyków najważniejszy jest obraz Chrystusa jako arcykapłana (Hbr 2,17; 4,14-5,10; 10,19-21; por. Kpł 16; Ps 110,1-4). Wczes­ne wykorzystanie tradycyjnej formuły „za nas" sprzyjało rozwijaniu idei, że przebłaganie jest w Jezusie (1 Kor 15,3). Przebłaganie jako „od­kupienie" (1 Kor 6,20; 7,23; Ga 3,13; 4,5) może mieć jeszcze inne podstawy niż te, które są da­ne w ST (Wj 4,22-23; 21,30; 30,16; Lb 35,31-33). Ewangelia Łukasza i Dzieje Apostolskie, w przeciwieństwie do innych pism NT, w małym stopniu wykorzystują ideę przebłagania.
(za: EB)

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama