Owczarnia Owczarza

Ideałem Kościoła jest jedna trzoda i jeden jej pasterz – Jezus.

1. Jezus wskazuje na kontrast między dobrym a złym pasterzem. Dobry pasterz jest przeciwieństwem najemnika. Dobry pasterz wyżej ceni dobro swoich owiec niż własne bezpieczeństwo. Jest gotów oddać życie w obronie owiec. Wręcz „daje życie za owce”. Jezus ewidentnie mówi tu o krzyżu, na którym rzeczywiście umarł z miłości do nas. Dał nam swoje życie, abyśmy żyli Jego boskim życiem. Kto chce być dobrym pasterzem w Kościele, musi naśladować Jezusa, czyli godzić się na ukrzyżowanie z miłości do owiec. Nie można być dobrym pasterzem bez miłości ofiarnej, gotowej dawać życie za owce.

2. Dobry pasterz zna swoje owce, a one znają jego. Słowo „znać” w Biblii nie oznacza intelektualnego, teoretycznego poznania, ale bardzo bliskie więzy, trwałą zażyłość, komunię, jedność. Dzięki tej bliskości owce są „własnością” pasterza. Nie chodzi tutaj o posiadanie kogoś tak, jak się posiada rzeczy. Słowo „moje” w odniesieniu do owiec ma to samo zabarwienie emocjonalne, gdy mówimy np. „mój” mąż, „moja” żona, „moje” dziecko czy „mój” przyjaciel. Jesteś mój, bo cię kocham nad życie. Jezus porównuje swoją zażyłość z owcami do relacji między sobą a Ojcem. Ta sama miłość, która łączy Osoby w Trójcy, łączy także owczarnię z Jezusem. To ważna wskazówka dla pasterzy Kościoła. Priorytetem jest zażyłość z Bogiem, dopiero z niej wynika zażyłość z owcami.

3. Jak zachowuje się zły pasterz? Nie chroni owiec przed wilkami. Pozwala na to, by pustoszyły i rozpraszały stado. Zależy mu bardziej na sobie niż na owcach. Między najemnikiem a owcami nie ma bliskości, poczucia wzajemnej przynależności. Dobry pasterz musi znać swoje owce, ale musi także rozpoznawać wilki, by ostrzegać przed nimi, demaskować ich podstępy. Nie może wpuszczać wilków do owczarni w imię fałszywie rozumianej otwartości. Jezus wskazuje, że zagrożeniem dla owiec są wilki, czyli zewnętrzni wrogowie Kościoła. Wilki istnieją, wyją i chcą zniszczenia owczarni. Nie wiadomo, dlaczego część chrześcijan twierdzi, że dziś w świecie nie ma już wilków, a Kościoła nie trzeba już bronić, tylko go otwierać. Ewangelizacja nie polega na zapraszaniu wilków na spotkanie z owcami. Oprócz zewnętrznych wrogów zagrożeniem dla Kościoła są także słabi pasterze, niezdolni do obrony owiec przed atakiem wilków.

4. „Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody”. W pierwotnym sensie te „inne owce” oznaczały chrześcijan nie-Żydów (pogan). Dziś to zdanie często jest cytowane w kontekście ekumenicznym. I słusznie. Ideałem Kościoła jest jedna trzoda i jeden jej pasterz – Jezus. W tłumaczeniu znika gra słów: pasterz to po grecku poimen, a stado owiec – poimne. Tożsamość owczarni jest ściśle związana z tożsamością jej owczarza. Im bardziej jesteśmy Chrystusowi, tym bardziej jesteśmy Jego owczarnią. To zdanie jest jeszcze ważniejsze w odniesieniu do pasterzy Kościoła. Im bardziej są Chrystusowi, tym bardziej owce pachną Chrystusem. I tym bardziej są autentycznie Jego. A o to przecież chodzi.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.