Rodzinne tradycje

Ciekawe czy jakiś kosmita patrząc na katolików w Polsce Indiach i Kamerunie, zorientowałby się, że ma do czynienia z wyznawcami takiej samej religii.

Od razu widać, że była zupełnym przeciwstawieniem ciapowatego Izaaka. Rezolutna, uczynna, a przy tym młoda i piękna. W opowieści Księgi Rodzaju prawie słychać jej perlisty śmiech pewnego własnej wartości trzpiota. Nic dziwnego, że po czasie zyskała większy mir u swoich synów, niż jej skłonny do rozmyślań małżonek. Ale gdy przyszła do domu z kolczykiem i bransoletami darowanymi jej w dobrej wierze przez sługę Abrahama, musiała wzbudzić niepokój w rodzinie, a zwłaszcza w sercu swojego brata, Labana.

Przygodnym obrońca kobiety można się nie przejmować. Męża od biedy można utłuc. Ale brata lepiej się strzec. Od niego wiele zależy. A gdy uzna, że naruszono cześć jego siostry, może wziąć srogi odwet. Co kierowało Labanem: chęć wybadania intencji człowieka dającego siostrze takie podarki? Żądza łatwego wzbogacenia się? A może po prostu chciał oficjalnie zaprosić gościa do domu? W każdym razie sługa Abrahama znalazł gościnę.

Znamienne, że o ile Abraham podchodził do sprawy czysto praktycznie – znajdź żonę dla mojego syna  – jego sługa podchodzi do sprawy bardzo religijnie; jest przekonany, że to sam Bóg wybrał żonę Izaakowi. I tak przedstawia sprawę rodzinie dziewczyny. Dziś bywa podobnie. Jedni kierują się w swoich wyborach rozumem licząc, że tak czy siak Bóg zrobi po swojemu. Inni nawet w najłatwiejszych sprawach wolą być przez Boga prowadzeni za rękę. Jak uczy ta historia, jedna i druga postawa mieszczą się jakoś w ramach prawdziwej pobożności.

Pociecha po matce

Czy z Bogiem można dyskutować? Skoro wybrał Rebekę na żonę Izaaka, to niech tak będzie.  Mogłaby jeszcze parę dni zostać, ale skoro chce, niech idzie – orzekli Betuel i Laban. Razem ze swoją niańką (jedna osoba do wykarmienia mniej?). Zadziwia łatwość, z jaką Rebeka porzuca swoją rodzinę i rusza w nieznane. Może w rodzinie, u boku władczego brata, było jej za ciasno? A może i rodzina była już nią zmęczona? „Wzrastaj w tysiące, niech twoje potomstwo zdobędzie bramy Twych wrogów”. Ale dobrze że mamy z głowy kłopot z tobą – zda się myśleć po cichu rodzina dziewczyny. Tak Rebeka ruszyła w drogę, by zostać żoną czterdziestoletniego Izaaka. Znamienne, że dopiero gdy go zobaczyła, zakrywa zwyczajem ludów wschodu twarz. W tej chwili trzpiot postanawia zostać damą? Być może. Na pewno zaś zostaje Izaakową– jak to ujmuje autor księgi Rodzaju – „pociechą po matce”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.