Na II niedzielę zwykłą roku A z cyklu "Wyzwania".
więcej »Święto Objawienia Pańskiego, bardzie znane jaki Święto Trzech Króli to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, być może starsze nawet niż Boże Narodzenie, sięgające korzeniami do III wieku.
Trzech Królowie, Mędrcy ze wschodu. Kasper, Melchior, Baltazar. Trochę nieoczywiste kim naprawdę byli. Czy rzeczywiście monarchami? Wybitnymi uczonymi? Kim byli, ilu ich było? Skąd przybili? No i dlaczego udali się w tak długą i trudną pielgrzymkę?
Zacznijmy od faktów, które podaje nam Biblia. Mędrcy ze Wschodu są opisani jedynie w ewangelii Mateusza. Magowie nie udali się wprost do Betlejem, najpierw pojawili się w Jerozolimie. To naturalne, szukali króla w „stolicy”. Uczeni w Piśmie odesłali ich do Betlejem judzkiego. Z tego faktu wynika jasno, że nie mogli być obecni przy żłóbku w dzień Bożego Narodzenia. Dotarli do Betlejem znacznie później. Mateusz nie podaje ani ich liczby, ani ich imion, ani narodowości. Wspomina jedynie, że przybyli ze wschodu. To co o nich dzisiaj wiemy, zostało dodane później przez tradycję chrześcijańską. Dlaczego przyjęto, że było ich trzech? Otóż dlatego, że ewangelista wymienił trzy dary, które ofiarowali Jezusowi. Jakie mieli imiona. Tych Mateusz także nie wymienia. I znowu w sukurs przyszła tradycja, która odgórnie, trochę bezpodstawnie nadała im imiona. Kacper, Melchior i Baltazar są pochodzenia orientalnego, mają swoje źródła w Mezopotamii czy Persji –tak jak Kacper. Owi „Królowie” ze Wschodu owszem byli ze wschodu, ale nie byli Królami. Ewangelia milczy na ten temat. Jedynymi „regaliami” jakimi mogli się pochwalić przybysze były mirra, złoto i kadzidło. To za mało, aby móc określić ich monarchami.
Za to ich dary mogą już mieć wyraźną symbolikę i Boską i królewską. Złoto to symbol władcy. Kadzidło symbolizuje boskość Jezusa. Mirra jest niejako zapowiedź męki i zmartwychwstania. Mirra to aromatyczna żywica, pozyskiwana z drzewa występującego w suchych regionach Afryki Wschodniej i Półwyspu Arabskiego. Ma własności lecznicze i bywała też używana do balsamowania ciała.
Tajemniczy przybysze u żłóbka określeni są mianem Mędrców. Być może byli kapłanami. Z całą pewnością byli wykształceni, zwłaszcza obeznani z astronomią, wszak obserwowali niebo i podążali za tajemniczą gwiazdą. Znali pisma starotestamentowe, przede wszystkim proroków. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że oni także oczekiwali Mesjasza. Czy prorok Daniel miał coś z tym wspólnego? Daniel żył w Babilonie, służył też na dworze perskim. Czy to dzięki niemu lokalne ludy poznały proroctwa o nadejściu Jezusa? A może to wpływ ciągle licznej diaspory żydowskiej w Mezopotamii. Trzej „Królowie” byli obeznani z tradycją żydowska, ale sami Żydami nie byli. Byli poganami symbolizującymi i wyprzedzającymi późniejszą naukę Chrystusa, że On przyszedł do wszystkich ludzi, a nie tylko do potomków Abrahama. Bóg Jezus objawił się całemu światu, stąd święto Trzech Króli w oficjalnej nomenklaturze kościelnej nazywane jest świętem Objawienia Pańskiego.
Czego uczy nas ta piękna historia? Najważniejsza symbolika jest nader oczywista. Jezus objawił się całemu światu, przyszedł do wszystkich narodów. A Mędrcy ze Wschodu? Oni ujmują pokorą. Będąc uczonymi nie odrzucili wierzeń religijnych jako zabobonu. Nie byli Żydami, a szukali żydowskiego króla. Ich erudycja, mądrość podpowiadały im, aby być otwartym na nowe objawienia. A nade wszystko byli ludźmi głęboko wierzącymi. Nie mieli pewności, że Król Żydowski się narodził, a mimo to wyruszyli w długą drogę, aby Go odszukać. A kiedy już Go odnaleźli, nie zaczęli nagle wierzyć. Oni swą wiarę przynieśli do Betlejem a priori. Zanim zobaczyli, już wierzyli. Jezus powiedział: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. To między innymi do nich kierował te słowa. Miejmy nadzieję, że także i do nas.
Andrzej Dańkowski - autor książki KSIĘGI MĄDROŚCI