Jeśli w tak doniosłym momencie Jezus mówi o służbie, to chyba nie przez przypadek. Nie można tego Jego wskazania potraktować jako jednego z wielu. To raczej fundament.
Ten, kto nie wybiera Boga, odwraca się od Niego, a wówczas zwraca się automatycznie w stronę rozmaitych bożków: starych i nowych.
W cywilizacji „fast”, gdzie liczy się spryt i siła znajomości, służba stała się czymś trudnym do pojęcia.
Nasza wyobraźnia nie sięga aż tak daleko – aż tam, gdzie dokonują się rzeczy rzeczywiście wielkie...
Co znaczą deklaracje? Co znaczą puste gesty? Liczy się to, jaki naprawdę jestem.
Dla Boga nikt nie jest nikim. On widzi nasza godność.
Służba na rzecz bliźnich jest przedłużeniem niedzielnej Eucharystii. Jej cenę stanowi nie ludzki poklask, ale uznanie w oczach Boga.
„Powinniście sobie nawzajem umywać nogi”. Pięknie brzmi. A w praktyce?
Maryja pokazuje mi, jak żyć mam tęsknotą i pragnieniem szczęścia wiecznego z Bogiem. Uczy, bym tę tęsknotę łączyła z podejmowanymi przez siebie zadaniami
Maryja odwiedza Elżbietę. Czy po to, żeby sprawdzić wiarygodność tego, co usłyszała od Archanioła podczas zwiastowania?
Czuwanie w języku biblijnym oznacza postawę człowieka uważnego, który nie pozwala, by codzienność uśpiła jego sumienie.
O Bogu, o człowieku i o nadziei. W rytmie czytań roku liturgicznego.
Garść uwag do czytań na I niedziele Adwentu roku A z cyklu "Biblijne konteksty"
Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.