Refleksja na dziś

Sobota 3 grudnia 2016

Czytania » Żniwo wielkie

Niektórzy chwytają się tego, co trwałe, stabilne i pewne. Budowli, rzeczy, pozycji, oszczędności. Bo one dają (złudne) poczucie bezpieczeństwa. A czego mają się chwycić nie mający nic? Czego chwyta się Bóg?

Bóg chwyta nie mających czego się chwycić. Tylko dlatego, że nie mają. Tylko dlatego, że jego serce wypełnia współczucie.

Co niekiedy może dziwić. Przecież chleba potrzebują zamiast ucisku i wody zamiast utrapienia. Ale cóż po chlebie komuś, kto nigdy nie poczuł miłosnego uścisku? Cóż po wodzie gdy utrapieniem jest odrzucenie?

Żniwo wielkie. To już nie mieszkańcy odległej Afryki czy Filipin. Nie ateiści czy agnostycy. To „znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza”. Na wyciągnięcie ręki. Być może nawet pod jednych dachem. Zasiadający przy tym samym stole. Modlący się w jednej świątyni. Bliscy, a jednak dalecy.

Jezus nie poszedł, by uzdrawiać i karmić. Jezus chciał być blisko. Więc „idźcie” znaczy mniej więcej to samo. Bądźcie blisko. Bliskością rodzącą się z Jego ramionach.

Modlimy się Psalmami nadziei

Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę,
mój Boże,
Tobie ufam: niech nie doznam zawodu!
Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną!
Nikt bowiem, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu;
doznają wstydu ci, którzy łamią wiarę dla marności.
Daj mi poznać drogi Twoje, Panie,
i naucz mnie Twoich ścieżek!
Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj,
bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca,
i w Tobie mam zawsze nadzieję.
Wspomnij na miłosierdzie Twe, Panie,
na łaski Twoje, co trwają od wieków.
Nie wspominaj grzechów mej młodości <ani moich przewin>
ale o mnie pamiętaj w Twojej łaskawości
ze względu na dobroć Twą, Panie!
Pan jest dobry i prawy:
dlatego wskazuje drogę grzesznikom;
rządzi pokornymi w sprawiedliwości,
ubogich uczy swej drogi.
Wszystkie ścieżki Pana - to łaskawość i wierność
dla tych, co strzegą przymierza i Jego przykazań.
Przez wzgląd na Twoje imię, Panie,
odpuść mój grzech, a jest on wielki.
Kim jest człowiek, co się boi Pana?
Takiemu On wskazuje, jaką drogę wybrać.
Będzie on przebywał wśród szczęścia,
a jego potomstwo posiądzie ziemię.
Pan przyjaźnie obcuje z tymi, którzy się Go boją,
i powierza im swoje przymierze.
Oczy me zawsze zwrócone na Pana,
gdyż On sam wydobywa nogi moje z sidła4.
Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną,
bo jestem samotny i nieszczęśliwy.
Oddal uciski mojego serca,
wyrwij mnie z moich udręczeń!
Spójrz na udrękę moją i na boleść
i odpuść mi wszystkie grzechy!
Spójrz na mych nieprzyjaciół: jest ich wielu
i gwałtownie mnie nienawidzą.
Strzeż mojej duszy i wybaw mnie,
bym się nie zawiódł, gdy się uciekam do Ciebie.
Niechaj mnie chronią niewinność i prawość,
bo w Tobie, Panie, pokładam nadzieję.
Boże, wybaw Izraela
ze wszystkich jego ucisków!

(Ps 25)

 

ks. Włodzimierz Lewandowski

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Gość 03.12.2016 07:02
Czemu Kościół katolicki ma alergię na znaki i cuda, nawet jeśli dokonuje ich Jezus?

"Jezus nie poszedł, by uzdrawiać i karmić. Jezus chciał być blisko."
Jakie to ma znaczenie? Skoro Jezus poszedł i zdecydował np. uzdrawiać, to chyba znaczy, że tego chciał.

Właśnie "tylko dlatego, że jego serce wypełniało współczucie" i był Bogiem i miał moc, zdecydował, że nie będzie trzymał ludzi za rączkę i nie powiem im pustych słów, tylko że konkretnie im pomoże i zaradzi ich potrzebom.

Jezus nauczał, głosił i uzdrawiał. Również uczniom nakazał głosić królestwo i uzdrawiać. Jezus nauczał, głosił ORAZ uzdrawiał, bo jak widać to był Jego sposób na bycie blisko z ludźmi. Konkret, a nie puste słowa. Jest Bogiem i ma moc. Nie tylko może ale i chce uzdrawiać. Jego miłość była i jest konkretna. Czego potrzebuje cierpiący człowiek zarówno od Jezusa i ode mnie - tylko 'bliskości' czy konkretnej pomocy?

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama