Refleksja na dziś

Środa 21 grudnia 2016

Czytania » Elżbieta

Doświadczenie cudu. Jeszcze niedawno kryła się z nim. W ukryciu przeżywała fakt, że Bóg zdjął z niej hańbę niepłodności. Może w tym większym, że wyraźnym znakiem Bożej interwencji był jej milczący mąż. I ona milczała, może w milczeniu rozważając, co znaczy to wydarzenie... Bo przecież znana była jej historia Sary. Anny...

Ale oto stanęła przed nią młoda dziewczyna. Krewna. I rozpoznanie stało się także jej udziałem. Światło padło na jej tajemnicę i na tajemnicę dziewczyny stojącej przed nią.

Na tajemnicę Boga, który przychodzi, jak zapowiedział.

Skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Modlimy się psalmami stopni:

Pan bowiem wybrał Syjon, 
tej siedziby zapragnął dla siebie: 
«To jest miejsce mego odpoczynku na wieki, 
tu będę mieszkał, bo tego pragnąłem dla siebie. 
Będę szczodrze błogosławił jego zasobom, 
jego ubogich nasycę chlebem. 
Jego kapłanów odzieję zbawieniem, 
a ci, którzy go prawdziwie miłują, będą się radować. 
Wzbudzę tam moc dla Dawida, 
zgotuję światło dla mego pomazańca! 
Odzieję wstydem jego nieprzyjaciół, 
a nad nim zabłyśnie jego korona». 

(Ps 132, 13-18)

Joanna M. Kociszewska

Zobacz

Autopromocja

Reklama