Jak czytać Pismo święte?

Druga konferencja rekolekcyjna z cyklu "Sztuka czytania Biblii"

Często pojawia się obraz serca kamiennego. Co oznacza ta metafora? Mówi ona o śmierci serca. Serce Nabala, męża Abigail, skamieniało, czyli przestało bić (por. 1 Sm 25,37). Serce skamieniałe nie jest zdolne do podjęcia się jakiejkolwiek akcji, w tym również czytania.

Dlatego też zasadniczą sprawą jest serce żywe, które zacznie w ogóle lekturę Pisma Świętego. Zanim nastąpi jego interpretacja, zrozumienie, potrzebne jest - jako warunek nieodzowny - samo czytanie Pisma Świętego.

Często nasze serce jest skamieniałe, gdyż nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, co może się stać w trakcie lektury. Stąd paraliż serca, które nie chce ryzykować. Bo trzeba by coś zmienić, spojrzeć inaczej, nawrócić się. Bezpieczniej jest pozostać przy tym, co znane. Do tego ludzkie serce chce wszystko kontrolować. A zatem chce również panować nad tekstem Biblii, wszystko w nim zrozumieć, nadać mu sens, powiedzieć mu, gdzie są granice jego oddziaływania na ludzkie życie. I zapominamy, że to słowo jest żywe, jak ogień, którego nie można ogarnąć, wtłoczyć w ludzkie schematy myślenia, narzucić mu znaczenie. Doświadczył tego prorok Jeremiasz: chciał stłumić w sobie żar słowa, ale nie mógł go opanować (por. Jr 20,9).

Dlatego też pierwszym warunkiem lektury Pisma Świętego jest podjęcie się czytania. I to czytania aktywnego. W jakim sensie?

Z ołówkiem w ręku - nie bać się podkreślać w Biblii słów, zdań, które do mnie przemówiły, zaskoczyły, wydały mi się być ważne dla mojego życia. Nie wstydzić się, że tekst biblijny będzie pokreślony, że na marginesie pojawią się uwagi. To dowód, że czytamy. A zobaczymy, jak później będziemy wracali do tych miejsc, jak w nich będziemy się odnajdywali.

I to drugi element tej lektury - powracające czytanie. Czytać wciąż na nowo. Powracać do zdań, które już przeczytaliśmy. Powtarzać je sobie, zapamiętywać. By te słowo Boże w nas wchodziło, w nas znajdywało przestrzeń zamieszkania. Słowa Biblii będą nie jeden raz nas zaskakiwać, niepokoić, wydawać się będą niezrozumiałe. Ale tym bardziej trzeba do nich powracać, by wreszcie przemówiły do nas całą swą mocą.

Roman Brandstaetter wspomina swojego pierwszego nauczyciela Pisma Świętego:

„Pobożny Żyd otwierał tekst Biblii, całował ją i cichym, znużonym głosem kazał mi je czytać. Potem przeczytany fragment musiałem niezliczoną ilość razy głośno powtarzać, aż cały werset wbił się w moją pamięć jak gwóźdź w twarde i oporne drzewo dębowe. Raz odważyłem się powiedzieć:
- Ależ ja tego nie rozumiem.
Odpowiedział:
- Nie rozumiesz? Nie chodzi o to, żebyś rozumiał. Chodzi o to, żebyś pamiętał”.


Dlaczego tak ważna pamięć? Tylko w ten sposób słowo Boże może zamieszkać w człowieku, zostać przez niego przyswojone, tak że zaczyna działać w jego wnętrzu, kształtować jego wybory, staje się częścią jego myślenia, mówienia i działania.

 2. Po drugie, przyjąć słowo

Odsłania się przed nami rola serca przy czytaniu Pisma Świętego. Pozostajemy cały czas na poziomie metafory, ale doskonale wyczuwamy, co znaczy stwierdzenie, że trzeba słuchać sercem.

U proroka Jeremiasza pojawia się obraz serca, które jak płyta kamienna jest zapisana przez ludzkie grzechy (por. Jr 17,1). W takim sercu nie ma miejsca na słowo Boże, na Torę. Serce kamienne u proroka Ezechiela jest synonimem niesłuchania człowieka, oporu człowieka wobec Bożego słowa. Pan Bóg zapowiada, że udzieli Izraelowi w przyszłości serce z ciała, które będzie wrażliwe na głos Boga, zdolne do uczuć, poruszeń, niezaspokojone w miłości.

Te różnorodne stany i postawy ludzkiego serca są również obecne pośrednio w przypowieści Jezusa o siewcy i ziarnie (Mk 4,1-20), która to w istocie opowiada o Jezusie głoszącym słowo i o ludzkim odbiorze tego słowa. Oto siewca wyszedł siać. Los ziarna jest różny. Jedno ziarno padło na drogę i zostało zaraz wydziobane przez ptaki. Jedno ziarno padło na miejsce skaliste i gdy wzeszło, uschło z powodu braku gleby. Jedno ziarno padło między ciernie, które, gdy wyrosło, zaraz je zagłuszyły. Wreszcie inne ziarna padły na glebę żyzną i wydały plon - jedno trzydziestokrotny, inne sześćdziesięciokrotny, jeszcze inne stokrotny.
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.