Błagalne ręce Mojżesza

Mojżesz z rozpostartymi ramionami, błagający o zwycięstwo, zapowiadał krzyżową ofiarę Chrystusa.

Bibliści analizujący czytany dziś fragment Księgi Wyjścia zestawiają go z wcześniejszą starotestamentową relacją o przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone. Tam naród wybrany nie walczył, bo za niego do boju stanął sam Bóg. On, i tylko On, pokonał faraona i jego wojsko, a lud wybrany poszedł dalej ku ziemi obiecanej. Tutaj, w Refidim, Izraelici stają do boju sami, mając za przeciwników Amalekitów, koczowniczy lud zaprawiony w bojach na ziemiach między Egiptem a Palestyną.

Przeciw Amalekitom stanął lud Izraelitów, niedawnych egipskich niewolników, który dopiero co wybił się na niepodległość. Wyszli z „domu niewoli”. Po cudownym przejściu przez Morze Czerwone szli przez pustynię do ziemi, którą obiecał im Bóg. Jeszcze tam nie dotarli, ale o niej marzyli. Przed nimi, o czym nie mieli pojęcia, były Synaj i ogłoszenie prawa Dekalogu. I oto na tej drodze, niedaleko poza granicą Egiptu, stanęli Amalekici. Wywiązała się walka.

Wobec tego wroga Mojżesz, przywódca ludu, stanął jako wódz. On jest głównym strategiem, a na polu walki oddziały prowadzi Jozue. Ale wszystko idzie źle. Amalekici zwyciężają. Los bitwy rozstrzyga się na korzyść Izraela dopiero wtedy, gdy Mojżesz w geście błagania wznosi ręce do Boga.

Starotestamentowa perykopa niesie ze sobą proste przesłanie, które nasi przodkowie ukuli w maksymie: „Bez Boga ani do proga”.

Żyjący jeszcze w okresie antyku, często w czasie prześladowania Kościoła, chrześcijańscy komentatorzy Księgi Wyjścia, wychodząc od obrazu Mojżesza z rozpostartymi ramionami podczas walki z Amalekitami, widzieli w tej scenie krzyż, narzędzie zbawienia dokonanego przez Chrystusa. Mojżesz z rozpostartymi ramionami, błagający o zwycięstwo, zapowiadał krzyżową ofiarę Chrystusa.

Żarliwa modlitwa Mojżesza, wznoszącego ramiona na polu bitwy z Amalekitami, jest obrazem każdego ludzkiego błagania. O tym mówi Pan Jezus w czytanym dziś fragmencie Ewangelii. Wdowa, prosząca o pomoc, zdaje się nie mieć żadnej nadziei na rozstrzygnięcie jej sprawy, jednak uporczywie błaga. Sędzia, widząc jej uporczywość, skłania się do prośby. Tak miłosierny jest Bóg. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.