Klucz do historii zbawienia

To nie są księgi dla tych, którzy szukają lukrowanych historii o świętoszkach. To księgi dla poszukiwaczy. Tych, którzy chcą zrozumieć, dlaczego człowiek potrzebuje zbawienia i dlaczego taką, a nie inną drogę wybrał Bóg.

Księga Rodzaju, czyli tak było na początku

Księga Rodzaju to klucz do zrozumienia nie tylko dziejów Izraela, ale i całej, kulminującej się w Jezusie Chrystusie, historii zbawienia. Składa się zasadniczo z dwóch części. Pierwsza z nich – jedenaście pierwszych rozdziałów – to tak zwana prehistoria biblijna. Druga to historia Abrahama i jego rodziny, kończąca się spowodowaną klęską głodu przeprowadzką do Egiptu.

W lekturze części pierwszej niezwykle ważne jest wyczucie, jakim gatunkiem literackim posłużyli się autorzy. To nie jest ani kronika historyczna, ani podręcznik fizyki, geografii czy biologii. Upraszczając, można powiedzieć, że napisana została w gatunkach, które interpretować trzeba podobnie jak legendy czy baśnie: nie fakty są w nich najistotniejsze, a płynąca z opowieści nauka. Bo właśnie na obrazowym przekazie różnych uniwersalnych prawd, a nie na opisywaniu praw przyrody czy chronologii zdarzeń autorzy się koncentrowali.

Przez analogię: w jednej z polskich legend słyszymy, że króla Popiela zjadły myszy. Nie traktujemy tego przekazu dosłownie, ale domyślamy się, że chodzi o to, iż władza Popiela upadła przez jakąś plagę spowodowaną przez myszy. Pewnie pozjadały zapasy, doprowadzając do głodu, a przez to – buntu poddanych. Podobnie trzeba patrzyć na przekaz jedenastu pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju: szukać uniwersalnych prawd, jakie autor chciał przekazać, nie szydząc z jego niewiedzy w dziedzinie kosmologii, geologii, fizyki czy biologii.

I tak na przykład gdy czytamy coś, co nazywamy opisem stworzenia świata (6 dni pracy + 1 odpoczynku), trzeba pamiętać, że nie jest to reporterska relacja z wydarzenia, ale zawierająca ważne przemyślenia pieśń pochwalna ku czci Boga Stwórcy. To ukazanie Go jako tego, który z niczego stworzył cały z natury swej dobry świat. Historia o tym, jak Bóg lepi człowieka z prochu ziemi, to nie opis wydarzenia. To opowieść mająca ukazać naturę człowieka i jego pierwotne przeznaczenie. Można w niej wyczytać, że człowiek jest częścią świata przyrody (uczyniony z prochu ziemi), że jest elementem świata duchowego (Bóg tchnął w jego nozdrza życie), że jest przeznaczony do życia w szczęściu (umieszczenie w Edenie), że jest ponad zwierzętami (Stwórca każe człowiekowi je nazywać), że jest istotą społeczną (nie jest dobrze, by był sam) i że kobieta oraz mężczyzna są „z tej samej gliny”, są równi w godności.

W kolejnej opowieści, o grzechu pierwszych rodziców, subtelny dialog między wężem a człowiekiem uświadamia pokrętność pokus. Pokazana jest też istota grzechu jako wynikającego z braku zaufania i nieposłuszeństwa ludzi wobec Boga. No a potem jego konsekwencje: odebranie wewnętrznego spokoju (odkrywają, że są nadzy), zerwanie przyjaźni ze Stwórcą (ukrywają się przed Nim), zniszczenie harmonii między ludźmi (Adam oskarża Ewę). A cała dalsza historia tej części Księgi Rodzaju to nie saga rodu pierwszych ludzi, ale pokazanie, jak grzech w tajemniczy sposób rozlewa się na wszystkich. Od Kaina, przez Lameka, Noego i historię z wieżą Babel. Autorzy księgi, snując swoją opowieść, pokazują, że środki, które jako lekarstwo na grzech nasuwają się w pierwszej kolejności – karać, karać, jeszcze raz karać – nie sprawdzają się. Nawet potop nie pomaga: sprawiedliwy Noe i jego rodzina już po potopie też nie są kryształowo czyści. Z tej perspektywy pytania stawiane autorom tej księgi: „Skąd na świecie wzięli się inni ludzie, skoro byli tylko Adam i Ewa, i ich synowie?” albo „Jak to możliwe, że Noe mógł zabrać do arki po parze wszystkich gatunków zwierząt?” po prostu nie mają sensu. Bo to opowieść mająca czytelnikowi uzmysłowić, że grzech zranił naturę człowieka i najsurowszym nawet karaniem nie da się sprawić, by stał się on bezgrzeszny. Wprowadza ona jednocześnie w dalszą część historii zbawienia, w której Bóg niejako zmienia taktykę „naprawiania” ludzkości: poczynając od powołania Abrahama, będzie wchodził w historię człowieka, przekonując go, że warto Mu od początku do końca ufać.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama