Bóg jest realistą

Stawiać wysokie wymagania, w których wiadomo, że nie zostaną spełnione, czy poprzestać na tym, co możliwe?

Reklama

Klękając u kratek konfesjonału skruszony grzesznik nieraz solennie obiecuje poprawę i autentycznie jest Bogu wdzięczny za okazana łaskawość. Tak to już jednak jest, że zarówno ludzka skrucha jak wdzięczność często podobne są – by użyć słów Psalmisty – do chmur na świtaniu. W gorącym czasie suszy zdają się zwiastować upragniony deszcz, ale w środku dnia, w upalnym słońcu, są już tylko odległym wspomnieniem. Podobnie na historię ocalenia rodziny Noego zdaje się patrzyć autor natchniony w kolejnych rozdziałach Księgi Rodzaju.

Bóg sankcjonuje zło?

Zaczęło się dobrze. Wobec ludzi zdanych na łaskę Stwórcy i będących w Jego panowaniu żywiołów, Bóg występuje z niesłychaną ofertą. To jednostronne zobowiązanie: już nigdy nie będzie globalnego potopu. Potwierdza w ten sposób swoją łaskawość wobec człowieka i całego stworzenia. Bóg Biblii nie jest istotą kapryśną, która darzy człowieka łaskawością czy zsyła na niego kary zależnie od swojego humoru. On zawsze chce dla człowieka jak najlepiej. Nie ma więc potrzeby przekupywania Go podarkami, pustymi rytuałami, przestrzegania przesądów albo chronienia się przed Nim przez magiczne praktyki.

Owa Boża obietnica ma nadzwyczajną rangę. Przymierza między Bogiem z jednej strony, a  człowiekiem i światem z drugiej. Znakiem tego przymierza będzie łuk, który po deszczu rozciąga się na niebie – tęcza. Teologowie nazywają to wydarzenie przymierzem noachickim. Komentatorzy Biblii wskazują zaś na nie jako nowy początek świata. Bo rzeczywiście, to co po potopie nakazuje Bóg, różni się od Jego pierwotnego zamiaru, wyrażonego w dniach stworzenia.

Bóg nie tylko obiecuje, że już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. Potwierdza, że człowiek ma się rozmnażać i mieć władzę nad ziemią.  Wprowadza jednak pewne korekty. Pokarmem dla człowieka, wedle tego co mówił Bóg szóstego dnia stworzenia, miały być rośliny. Po grzechu sytuacje się zmieniła. Już Abel hodował zwierzęta i raczej trudno przypuszczać, by jedynie żywił się ich mlekiem czy odziewał ich wełną. Ale właściwie dopiero w tym momencie Bóg sankcjonuje to, co się stało. „Wszystko co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm”. Zakazane staje się tylko spożywanie krwi, wedle wierzeń semitów, siedliska wszelkiego życia. Bóg sankcjonuje coś, co wkradło się w życie ludzkie po grzechu, a co nie było Jego pierwotnym zamiarem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama