Na IV Niedzielę Wielkiego Postu A z cyklu "Wyzwania".
więcej »Ileż jeszcze mamy czekać? To pragnienie natychmiastowej gratyfikacji nie jest tylko domeną nastolatków. Ba, zresztą nawet nie o natychmiastową tu idzie, ale o to, by sprawy rozwiązywały się w czasie, które my uznamy za właściwy. Taki całoroczny dostęp do owoców, jak na bazarku w dyskoncie.
Boże obietnice, które słyszymy, każą nam trwać w jakimś zawieszeniu – między już a jeszcze nie, między ziemią a niebem, najczęściej chyba (?) między chcę a wolałabym nie.
Ziarno słowa kiełkuje powoli, ale kiełkuje przecież. Wydaje się tak niepozorne – ale jest. Ta nieustępliwość Siewcy, Jego postępowanie krok w krok, hojność – czy mogą nas pocieszyć, podtrzymać, uspokoić? Może trzeba mocniej jeszcze zaufać logice kiełkującego ziarna, przypominać sobie obietnice dane Dawidowi.