Pięknostopy zwiastun Dobrej Nowiny

Biblijne konteksty na święto świętego Andrzeja Apostoła

Święty Andrzej Apostoł to pierwszy z powołanych. Ewangelista Łukasz wymienia go jedynie w gronie 12 Apostołów, ale u Mateusza, Marka powołany jest jako pierwszy wraz Piotrem. Co ciekawe, u Jana powołany też jest jako pierwszy, ale razem z drugim, nie wymienionym z imienia uczniem, którym zapewne był sam Jan, ale z cała pewnością nie Piotr. Można domyślać się, że między pójściem uczniów za Jezusem a powołaniem minął jakiś czas, że zdążyli Go bliżej poznać, a on bliżej poznał ich. Sceny powołania są jedynie zwieńczeniem pewnego procesu. Jakby jednak nie było, Apostoł Andrzej w relacjach Ewangelistów zawsze jest powołany na samym początku.

A potem? Potem jest w cieniu. Nie zostaje wybrany do grona trzech, najbliższych współpracowników. Zostają nimi Piotr – brat Andrzeja, który o Jezusie od niego właśnie usłyszał, Jan i jego brat Jakub. Andrzej pojawia się w razem z nimi – kiedy trzeba dopytać Jezusa o koniec Jerozolimy (Mk 13,3). Przedstawia też stan zapasów, kiedy Jezus ma rozmnożyć chleb (J 6,8). Razem z Filipem idzie też do Jezusa poprosić Go w imieniu „bojących się Boga” pogan, którzy przyszli na święto do Jerozolimy, a którzy chcieli się z nim spotkać. Ale jest już w cieniu i z tego cienia już  nie wychodzi. Przynajmniej nie na kartach Nowego Testamentu.

Co się z potem z nim działo? Pozostawać to musi w sferze mniej czy bardziej prawdopodobnych domysłów. Uważa się, ze mógł ewangelizować Greków. Przypisuje mu się działalność późniejszym Konstantynopolu. Ale na ile to fakty, trudno powiedzieć. Można o nim przeczytać parę tekstów w naszym serwisie kosciol.wiara.pl. Szczególnie ciekawa jest podlinkowana tam katecheza papieża Benedykta o św. Andrzeju...

Ale jeśli był apostołem Greków, pogan... No to pod tym kątem dobierano czytania do jego święta. Tam, gdzie obchodzi się uroczystość – czytania są trzy. Z Izajasza, z Rzymian no i Ewangelia Mateusza. Tam gdzie to tyko święto opuszcza się czytanie z Izajasza....

Jeszcze drobne wyjaśnienie. W cyklu „Biblijnych kontekstów” raczej nie piszę o obchodach tej tylko rangi. Raczej, bo wyjątki się zdarzają. Ale jak tu nie zrobić wyjątku także dla swojego patrona? Zwłaszcza, że choć w życiu paru innych świętych mnie zafascynowało, ten z drugiego szeregu,  jest mi szczególnie bliski przez całe życie....

1. Kontekst pierwszego czytania (Rz 10,9-18 – drugie, w kościołach, które obchodzą uroczystość)

Może przytoczmy najpierw tekst. Dla wygody w nieco szerszym kontekście. Sam teks czytania – pogrubioną czcionką.


Albowiem o sprawiedliwości, jaką daje Prawo, pisze Mojżesz: Kto je wypełnił, osiągnie przez nie życie. Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? - oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych. Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy.

Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. Wszak mówi Pismo: „Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony”.

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. „Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony”.

Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: „Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę”.

Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: „Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał?” Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.

Pytam więc: Czy może nie słyszeli? Ależ tak: „Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa”.

 Pytam dalej: czyż Izrael nie zrozumiał? Mojżesz mówi:
Wzbudzę w was zawiść do tego, który nie jest ludem,
wzniecę w was gniew do ludu nierozumnego
.
Izajasz zaś odważa się powiedzieć:
Dałem się znaleźć tym, którzy mnie nie szukali,
objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali.

A do Izraela mówi:
Cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i opornego.

Nie bardzo wiadomo o co chodzi, prawda? To dla jasności... Święty Paweł wyjaśnia wcześniej, że istnieją dwa sposoby osiągnięcia przed Bogiem sprawiedliwości: wypełnianie prawa i wiara. Z tej pierwszej drogi właściwie nikt nie może skorzystać, bo nie jest w stanie zachować wszystkich drobiazgowych przepisów prawa. Dlatego – twierdzi – trzeba wybrać drogę wiary. A jeżeli wiary, to nie ma już różnicy, czy chodzi o znającego prawo Żyda czy o nie znającego prawa Greka. Chodzi tylko o to by „wezwać imienia Pana”. To przynosi zbawienie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.