Czytam dziś Apostoła Pawła piszącego do Rzymian:
Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie.
Bo miłość to konkret. Nie karmiąca się duchowym uniesieniem, ale pusta egzaltacja.
Czyli? Mieć wstręt do złego. Żeby, jakbyśmy byli na nie uczuleni, najmniejsze się do nas nie przyczepiło. Potem szukać nie tego, co od biedy ujdzie, ale autentycznego dobra. Bez ukrytych, egoistycznych intencji. Dalej: życzyć drugiemu co dobre. A nie zazdrościć, że nie mnie dobre przypadło. No i w końcu szanować się nawzajem. A nie bliźnim pomiatać, bo jestem lepszy, ważniejszy, do wyższych rzeczy stworzony....
Miłość to konkret. Nie karmiąca się duchowymi uniesieniami pusta deklaracja.
Garść uwag do czytań na III niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.
To propozycja, która łączy studium biblijne z formacją do życia i służby według Słowa Bożego.