Zmartwychwstanie ciał

Gdzie indziej dopowiada, że jednak będzie to ciało doskonałe: "Będzie bowiem ciało wtedy nie tylko różne od tego, jakie jest teraz choćby w najczerstwiejszym zdrowiu, lecz nawet od tego różne, jakie mieli pierwsi ludzie przed grzechem" (Państwo Boże, XIII, 20).

Odpowiedź:
To zdanie nie tylko nie przeczy powyższemu zdaniu księdza katechety, wręcz je potwierdza. Często łapię się na spostrzeżeniu, że Agnosiewicz po prostu nie rozumie tego, co cytuje.


Nieprześcigniony projektant katolickiej wizji rzeczywistości ziemskiej i zaziemskiej, św. Tomasz z Akwinu, dowodził w swej Sumie przeciw poganom (rozdz. 83, 88), iż odtworzenie rajskie ziemskiego ciała będzie kompletne i doskonale. Tak więc i członki wstydliwe na miejscu swoim właściwym będą, choć jak zaznacza - nie do ich użytku (a kysz!), lecz ad integritatem naturalis corporis restituendam.

Odpowiedź:
Nie ma w tym nic dyskredytującego.


Tak samo nauczał ksiądz M.I. Wichert: "Ciała tedy wszystkich ludzi, choć i najdawniej umarłych, w proch obrócone, ogniem spalone, po powietrzu rozsypane, wszystkie w dzień sądu ostatecznego powstaną całe i zupełne… Tak bowiem Paweł święty pytającemu się, jako umarli zmartwychwstaną, odpowiedział: »ciało które wsiane było skazitelne, powstanie nieskazitelne…«".

Odpowiedź:
W tym też nie ma nic, co nie byłoby do zrealizowania.


Niezwykle trudno jest wierzyć w nagrody duchowe, trzeba połączyć je z cielesnymi, aby na tym budować właściwą nadzieję dla owiec. Kościół często potępia hedonizm wyrażający się w płytkim korzystaniu z uroków życia. Nie znając tego zagadnienia trudno sobie uzmysłowić, że sam Kościół głosi hedonizm - swoistą jego odmianę polegającą na wymieszaniu wątków spirytualistycznych z materialistycznymi. Bo w istocie nadzieja na raj i niebo jest wyrazem ukrytego hedonizmu; jakby mówiono: jeśli tylko zostawisz te marne używanie ziemskie, w zamian proponujemy ci coś lepszego - wielkie używanie w raju, w niebie.

Odpowiedź:
Zależy, jak rozumie się ów hedonizm. Używanie życia może być pojęciem bardzo względnym, niekoniecznie pokrywającym się z wizją hedonizmu u Agnosiewicza. Niebiański hedonizm mógłby się dla niego okazać wcale nie hedonizmem, dla kogoś innego zaś przeciwnie.


Będzie wszystko co tylko zapragniesz - zdrowe ciało, brak zmartwień, kupa wolnego czasu (trwająca coś koło wieczności), piękne łąki, cudowne wodospady, rajska woń kwiatów i wszystko czego tylko będziemy chcieli. Oprócz seksu oczywiście…

Odpowiedź:
Co dla niektórych byłoby już wystarczającym powodem do nieuznania życia tam za hedonizm. Dla samego Agnosiewicza chyba też, bo o ascetyzm go raczej nie podejrzewam. Powyższy wywód przeczy zatem wcześniejszym wywodom samego Agnosiewicza o hedonizmie w niebie. Znów nie musiałem daleko szukać, aby znaleźć kontrargument na wywody mojego oponenta. Często same się obalają.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama