WIELKI PIĄTEK

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.


Pojmanie Jezusa (18,1-11)

18,1-2. Słowo tłumaczone jako "potok" oznacza dosłownie "połykany przez zimę". Jest to potok, który woda wypełniała jedynie w porze deszczowej (zimą), przekroczenie go w kwietniu nie wymagało nawet zamoczenia nóg. Miejsce to nie zmieniło się od tamtych czasów. Jezus i Jego uczniowie czasem się tam spotykali; por. Łk 22,39.

18,3. Wielu uczonych zwracało uwagę, że oddział ten został opisany w kategoriach rzymskiej kohorty. Należy jednak pamiętać, że pewne terminy były podobnie używane w odniesieniu do oddziałów żydowskich, ta zaś grupa z pewnością była żydowska, jest to bowiem straż świątynna. (Rzymskie oddziały nie były używane do rutynowych działań policyjnych, Rzymianie nie zaprowadziliby też Jezusa do domu arcykapłana Annasza - J 18,13 - gdyby to oni Go pojmali.)
Pełna kohorta (według rzymskich kryteriów wojskowych) liczyła około 800 żołnierzy, lecz Jan ma tutaj przypuszczalnie na myśli jeden z jej pododdziałów. Zarówno straż świątynna, jak i Rzymianie nosili w nocy pochodnie (wymienia się tutaj dwa ich rodzaje), chociaż dzierżyć je mogło tylko kilku, zwłaszcza że w okresie Święta Paschy księżyc był niemal w pełni.


18,4-6. Słowa „Ja jestem” mogą znaczyć ,Ja jestem tym (którego szukacie)" lub stanowić aluzję do Wj 3,14, przełożonego dosłownie. Według tradycji żydowskiej, przypuszczalnie również przedchrześcijańskiej (sięgającej Artapanusa, żydowskiego pisarza z okresu wczesnej diaspory), gdy Mojżesz wypowiedział Imię swojego Boga, faraon upadł na ziemię. (Jeśli słuchający Jezusa uznali, że wypowiada On Boże Imię, mogli się cofnąć z lęku; uważano wiem, że czarnoksiężnicy starali się rzucać zaklęcia, posługując się tym Imieniem.)

18,7-9. Słowo Jezusa (J 17,12) musi się wypełnić tak samo jak Pismo, gdyż Jego autorytet i misja pochodzą od Boga. Chociaż pewni pisarze żydowscy dopuszczali możliwość pojawienia się proroctw także w ówczesnych czasach, nigdy nie przyznawali takim objawieniom rangi równej Pismu.

18,10. Jako niewolnik arcykapłana, Malchos był wypływową osobą i miał znaczną władzę, Na temat symbolicznego znaczenia jego okaleczenia zob. komentarz do Mk 14,47.

18,11. Na temat możliwego tła kulturowego "kielicha" zob. komentarz do Mk 10,39.

Jezus przed Annaszem (18,12-27)


18,12. "Trybun", którego Jan tutaj wspomina, jest dosłownie "przełożonym nad tysiącem" (kohorta liczyła w praktyce około 800 ludzi); zob. jednak komentarz do J 18,3.

18,13-14. Annasz piastował urząd arcykapłana w latach 6-15 po Chr., w końcu jednak został odsunięty przez Rzymian. Zgodnie z żydowskim Prawem, arcykapłan miał pełnić urząd dożywotnio. Niewątpliwie pewni Żydzi uznali jego odsunięcie przez Rzymian za nieważne i w dalszym ciągu cieszył się on wielkim szacunkiem, Annasz był człowiekiem bogatym i wpływowym, lecz w późniejszej literaturze żydowskiej (tworzonej przez następców jego przeciwników) nie cieszy się on dobrą sławą. Urząd najwyższego kapłana był najwyższym urzędem w żydowskiej Palestynie aż do czasów rzymskich.
Sprawy zagrożone karą śmierci musiały być rozpatrywane przez kilku sędziów (zgodnie z późniejszą tradycją ich liczba miała wynosić co najmniej dwudziestu trzech). Żadna pojedyncza osoba nie mogła legalnie występować jako sędzia w procesach, w których oskarżonemu groziła kara śmierci, prawo to "nie powstrzymało jednak Annasza przed wykorzystaniem politycznej władzy i prywatnym przesłuchaniem Jezusa, Być może Annasz tłumaczyłby się przepisem, że ludzie, którzy mieli być sądzeni przez najwyższy Sanhedryn pod zarzutem zwodzenia ludu, musieli zostać wpierw przebadani przez dwa sądy niższej instancji. Prawo to może mieć jednak charakter faryzejski i pochodzić z okresu po I w. Wydaje się więc wątpliwe, by Annasz postępował zgodnie z obowiązującą procedurą. Arystokracja kapłańska składająca się z saduceuszów z pewnością nie przejmowała się prawami faryzeuszów - musieli oni zadowolić Rzymian, nie zaś faryzeuszów.


18,15-18. Na temat dalszych szczegółów zob. komentarz do Mk 14,66-69, Wedle późniejszego nauczania rabinackiego, Żydzi mogli wyprzeć się swej narodowości, zwłaszcza udzielając wymijającej odpowiedzi (por, Mk 14,68), by ocalić życie. Bezpośrednie wyparcie się wiary, które naraziłoby na szwank Boże imię, było jednak uważane za czyn haniebny. Powyższe zasady niekoniecznie musiały dotyczyć postępowania Piotra, mogą one jednak stanowić ilustrację kulturowego tła, zgodnie z którym wyparcie się nie zawsze było tak surowo traktowane jak to czyni tutaj Jezus. Podobnie jak większość ludzi, Piotr pozostawał pod wpływem kultury, w której żył i mógł do końca jeszcze nie pojmować radykalnego charakteru wymagań Jezusa.

18,19. Przeplatanie różnych miejsc akcji było typową metodą budowania napięcia w starożytnych opowiadaniach; dzisiaj również jest cechą dobrego pisarstwa.
Jan nie twierdzi, że wspomniany tutaj "arcykapłan" jest tym, którego uznawał Rzym (zob. J 18,13.24). Podobnie jak inni pisarze Nowego Testamentu, a także Józef Flawiusz, Jan stosuje tutaj powszechną wówczas praktykę określania wszystkich ważnych członków arystokracji kapłańskiej mianem "arcykapłana".


18,20. Chociaż rabini adresowali pewne szczególne nauki jedynie do wąskiego grona uczniów (np. naukę o stworzeniu lub Bożym tronie-rydwanie), tradycja nakazywała, by Prawa nauczać publicznie, w przeciwieństwie do fałszywych proroków, którzy działali "potajemnie".

18,21. W świetle naszej wiedzy dotyczącej żydowskiego Prawa, przesłuchujący nie mogli zmuszać oskarżonych, by sami wydali na siebie wyrok. Jeśli powyższy przepis obowiązywał już w czasach Jezusa, arystokracja kapłańska, która cieszyła się poparciem Rzymu i działała w imię tego, co uważała za dobre dla ludu, wyraźnie go zlekceważyła.

18,22-24. Uderzenie więźnia było z pewnością sprzeczne z żydowskim prawem, Czyn ten ukazuje Annasza jako człowieka bezwzględnego i nie liczącego się z zasadami, które obowiązywały wśród Żydów. Kierował się on interesem politycznym, nie zaś prawem. Jego wizerunek pasuje do obrazu arcykapłanów, jaki przekazują inne mniejszości działające w judaizmie, które nie darzyły ich przychylnością (faryzeusze i esseńczycy). Zob. komentarz do Mk 14,1.43. Jezus nie naruszył nakazu z Wj 22,28; Por. Dz 23,3-5.

18,25-27. Na temat piania koguta zob. komentarz do J 13,38.

Jezus przed Piłatem (18,28-38a)


18,28. Rzymscy urzędnicy rozpoczynali przyjmowanie interesantów (szczególnie klientów) o świcie; określenie "wczesnym rankiem" wydaje się przesadzone. Arystokracja kapłańska, która w imieniu Rzymian kontrolowała Judeę, mogła w krótkim czasie uzyskać u niego audiencję. Wołania tłumów przed Piłatem były zwykle skutecznym posunięciem, bowiem najgorsze, czego mógł się spodziewać namiestnik, były rozruchy. "Pretorium", o którym tutaj mowa, to dawny pałac Heroda Wielkiego, używany przez rzymskiego prefekta, gdy przybywał z Cezarei do Jerozolimy podczas świąt. Przybył właśnie po to, by dopilnować porządku podczas obchodów święta, kiedy Jerozolima była przeludniona, zaś rozruchy bardziej prawdopodobne.
Zgodnie z żydowską praktyką pobożni Izraelici (w tym także członkowie arystokracji kapłańskiej) nie weszli do jego pałacu, aby się nie skalać i móc spożyć wieczerzę paschalną. Jednak sprzeczność, która może tutaj zachodzić względem innych Ewangelii, doprowadziła do poważnej debaty dotyczącej datacji wieczerzy paschalnej opisanej w narracji o męce Pańskiej w Ewangeliach. Według Ewangelii Mateusza, Marka i Łukasza Jezus już spożył wieczerzę paschalną z uczniami tej nocy; natomiast u Jana kapłani planują spożyć ją kolejnej nocy.
Spośród wielu wyjaśnień tej pozornej rozbieżności można przytoczyć dwie najważniejsze:
(1) poszczególne grupy żydowskie miały różne kalendarze, ich członkowie nie obchodzili Święta Paschy tego samego dnia. Spór o to, kiedy rozpoczynał się miesiąc (w nów księżyca) miał także wpływ na określenie czasu, w którym powinna być spożywana wieczerza paschalna. Niektórzy badacze sugerowali, że uczniowie Jezusa obchodzili uroczystość wcześniej, nie czekając aż baranek paschalny zostanie zabity w Świątyni.
(2) Ewangelia Jana albo Ewangelie synoptyczne - przypuszczalnie jednak Ewangelia Janowa - zawiera symboliczne przesłanie (Jan podkreśla, że Jezus jest Barankiem Paschalnym; por. J 19,14.36). Także późniejsza tradycja żydowska głosi, że Jezus został ukrzyżowany w Święto Paschy, lecz mogło to być oparte na przybliżonym czasie egzekucji, wynikającym z wcześniejszej tradycji. Według innej hipotezy Jan posługuje się tutaj określeniem "Święto Paschy" w szerokim znaczeniu, obejmującym również Święto Przaśników, które następowało bezpośrednio potem. Mimo że używano takiej terminologii, wyrażenie "spożyć Paschę" wydaje się dziwne w odniesieniu do jedzenia chleba w pozostałe dni święta.


18,29. Istnieje precedens wyjścia rzymskiego urzędnika na zewnątrz, by uszanować uczucia Żydów (na temat szanowania uczuć zob. komentarz do J 18,28). Oficjalne oskarżenie było niezbędne by Piłat rozpatrzył sprawę. Prawo rzymskie nie znało instytucji oskarżyciela publicznego we współczesnym rozumieniu, dlatego z pozwem występowały prywatne osoby (można było wynająć retorów by przedstawili sprawę, nie należało to jednak do kompetencji władz).

18,30-32. Piłat uznaje, że sprawa dotyczy prawa religijnego, dlatego powinna zostać rozpatrzona przez żydowski sąd, gdyż oskarżony podaje się za Żyda i tym samym podlega żydowskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Było to zgodne z praktyką stosowaną przez Rzymian w całym cesarstwie (zob. np Dz 18,14-15). Piłat znany był też z niechęci do współpracy z Żydami w sprawach związanych z ich religią. Póki sam panował nad sytuacją, a jego patron Sejanus wywierał wpływ na politykę cesarza Tyberiusza w Rzymie (zob. komentarz do J 19,12), Piłat nie musiał współdziałać Żydami.
Chociaż było to przedmiotem sporów wśród uczonych, Rzym nie pozwalał sądom żydowskim na wykonywanie kary śmierci, z wyjątkiem przypadku, gdy poganin wtargnął na wewnętrzny dziedziniec Świątyni. Mogli oni nałożyć karę chłosty, a nawet ogłosić, że oskarżony winien jest śmierci, lecz egzekucje nie zatwierdzone przez Rzym były nielegalne. Rzymianie musieli więc orzekać we wszystkich sprawach zagrożonych karą śmierci Nie stosowali kamienowania, lecz przybijali do krzyża tych, którzy nie byli rzymskimi obywatelami i których oskarżono o zdradę stanu (wypełniając w ten sposób słowa Jezusa, że zostanie "wywyższony" - J 12,32-33). (W pewnych późniejszych źródłach rabinackich podaje się, że sądom żydowskim zabroniono wykonywania kary śmierci w r. 70 po Chr. [inni rabini zakaz ten umieszczają w r. 30]. Dawałoby to jednak przywódcom Żydów w Palestynie prawo, jakiego nie posiadali inni lokalni władcy pozostający pod kontrolą Rzymu. Moglibyśmy więc słusznie spodziewać się potwierdzenia takiego prawa w pismach ówczesnych apologetów judaizmu, np. Józefa Flawiusza. Zwykle tylko rzymscy namiestnicy i władcy będący "klientami Rzymu mogli stosować "prawo miecza". Posiadanie takiego prawa przez Sanhedryn nie jest poświadczone we wczesnych źródłach, zaś późniejsi rabini często idealizowali wcześniejszą sytuację prawną, przypisując sobie władzę, jakiej nie mieli przed r. 70. Prawo do karania ludzi, którzy dopuścili się sprofanowania Świątyni obejmowało także tych, którzy zbezcześcili inne miejsca święte, na przykład sanktuarium w Eleusis; prawo to jednak miał stosunkowo ograniczany zasięg.


18,33-35. Piłat postępuje tutaj zgodnie z rzymską zasadą zwaną cognitio - przeprowadza dochodzenie w celu ustalenia, co się naprawdę wydarzyło. Jako prefekt podejmował on ostateczną decyzję i przed nikim nie ponosił odpowiedzialności, chyba że posłano skargę do Rzymu. Mima to jednak bada sprawę.

18,36-38a. Idea, że królestwo Jezusa nie opiera się sile militarnej lub politycznej przewija się we wszystkich Ewangeliach, lecz żydowscy słuchacze Jezusa nigdy nie zrozumieli sensu Jego słów (w końcu przecież po co nazywać coś ,,królestwem", jeśli nie posiada politycznego charakteru?). Piłat, słysząc słowo "prawda", interpretuje działania Jezusa w innym znaczeniu, uważa Go za filozofa alba jakiegoś nauczyciela. Jako wykształcony Rzymianin, Piłat mógł znać wielu filozofów, którzy ukazywali siebie jako idealnych władców (zob. komentarz do l Kor 4,8). Chociaż przypuszczalnie nie musiał interesować się w sposób szczególny poglądami filozofów, mógł ich uznawać jako ludzi nieszkodliwych. W praktyce trudno sobie było wyobrazić kogoś mniej nastawionego wywrotowo od filozofa ze szkoły cyników lub stoików, choć ich poglądy mogły się wydawać aspołeczne). W Starym Testamencie i w tradycji żydowskiej „prawda" oznaczała wierność Boga wobec zawartego przymierza; koncepcja ta dla greckiej mentalności musiała się wydawać znacznie bardziej abstrakcyjna, dla Rzymian zaś musiała uchodzić za całkiem niepraktyczną.

Piłat wobec tłumów (38b-19,3)


18,38b. Rzymskie prawo karało zdrajców, lecz nie występowało przeciwka wędrownym, nastawionym aspołecznie filozofom. Z punktu widzenia Piłata jako rzymskiego urzędnika nie istniał powód, by skazać Jezusa.

18,39. Chociaż zwyczaj, o którym się tutaj wspomina, nie jest po świadczony w zachowanych źródłach palestyńskich (podobnie jak wiele innych zwyczajów), niewykluczone, że Rzymianie go respektowali. Rzymskie prawo dopuszczało dwa rodzaje amnestii: indulgentia (darowanie skazanemu) i – co tutaj przypuszczalnie Piłat ma na myśli - abolitio (uniewinnienie przed rozpoczęciem rozprawy sądowej). Jak się wydaje, Rzymianie i Grecy udzielali tłumom prawo do dysponowania amnestią podczas pewnych regularnie obchodzonych świąt, Rzymianie czasami uniewinniali więźniów w odpowiedzi na żądania tłumu. Rzymscy zarządcy prowincji mieli prawo postępować zgodnie z precedensem ustalonym przez ich poprzedników lub według miejscowych zwyczajów.

18,40. Słowo, które przetłumaczono tutaj jako "zbrodniarz", sugeruje, że Barabasz był buntownikiem - był to człowiek, jakiego Rzym pragnąłby skazać. Ironia Janowa sięga jednak jeszcze głębiej: lud wolał ułaskawienia prawdziwego wywrotowca niż Jezusa, który został oskarżony o zdradę jako rzekomy król, lecz nie było dowodów, że uczestniczył w jakiejś działalności wywrotowej.

19,1. Silne ubiczowanie często poprzedzało ukrzyżowanie. Kara cielesna była karą samą w sobie, lecz chłosta, znacznie bardziej bolesna, stanowiła element kary śmierci. Ponieważ Piłat nie ogłosił jeszcze wówczas wyroku, biczowanie, które wymierzono Jezusowi mogło być mniej surowe. Piłat mógł mieć nadzieję, że krew, która zostanie przelana podczas chłosty, usatysfakcjonuje oskarżycieli Jezusa (J 19,5) - przypuszczenie to jest jednak mało prawdopodobne (J 18,31).
W prowincjach rzymskich zwykle sami żołnierze wymierzali karę. Wolni obywatele rzymscy byli bici rózgami, żołnierze kijami, zaś niewolnicy i przypuszczalnie nie-Rzymianie, otaczani szczególną pogardą - biczami, które na końcu skórzanych pasków miały ostre kawałki metalu lub kości. Żydowskie prawo zezwalało na wymierzenie jedynie trzydziestu jeden uderzeń; rzymskie zezwalało bić tak długo, aż żołnierz, który wymierzał wyczerpał się ze zmęczenia. Pewne teksty donoszą, ze w wyniku bicia ulegały czasami odsłonięciu kości i wnętrzności.


19,2. Żołnierze zabawiali się grą, np. rzucaniem kości, monet lub kostek do gry. Zabawianie się podczas wymierzania kary więźniowi było traktowane jako rozrywka przez żołnierzy odbywających służbę na obcej ziemi. Wydaje się, że uliczni mimowie często wyszydzali królów, parodiując splendor, którym się otaczali. Żydowski król Agryppa I został w taki sposób wyśmiany w Aleksandrii.
Greccy książęta zależni od Rzymu nosili zwykle purpurowe szaty (tkanina w kolorze purpurowym była najdroższa) i wieńce z liści. "Płaszcz purpurowy", w który żołnierze ubrali Jezusa, mógł być wyblakłym szkarłatnym płaszczem liktora lub jakąś inną starą szarą. Korona z cierni, być może wykonana z gałązek kolczastego krzaku akantu lub z gałązek palmy daktylowej (ta druga miałaby bardziej realistyczny wygląd), miała raczej znaczenie zewnętrzne (parodiowała wieńce helleńskich królów), nie założono jej w celu zadania wewnętrznego cierpienia. Mimo to, niektóre ciernie mogły powodować krwawienie na twarzy Jezusa. Jedynie król piastujący szczególną godność nosił prawdziwą koronę zamiast wieńca, żołnierze przedstawiają więc Jezusa jako poddanego księcia.


19,3. "Witaj" to sarkastyczna uwaga, która nawiązuje do typowego pozdrowienia, jakim witano rzymskich cesarzy: "Ave, Caesar!" ("Witaj, Cezarze!").

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.