Refleksja na dziś

Czwartek 22 kwietnia 2010

Czytania » Dlaczego zamykam się na człowieka?

„Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy rozumiesz, co czytasz? - zapytał.” Dz 8,30

 

Filip posłuszny natchnieniu Boga podszedł do urzędnika etiopskiego i rozpoczął z nim rozmowę. Dzięki  swojej otwartości „opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie”, która uwieńczona została chrztem urzędnika. Nie byłoby tego nawrócenia, gdyby nie było otwarcia się na drugiego człowieka. Ani Filip nie uprzedził się do urzędnika, który był poganinem, ani urzędnik do Filipa. Dzięki temu Pan Bóg mógł działać.

 

Jak wiele tracę przez swoje uprzedzenia do innych ludzi? Klasyfikuję ich wedle własnych kryteriów. A zbytnia pewność siebie, poczucie samowystarczalności hamują mnie przed tym, by otwierać się na nich. Bo trudno mi uznać, że mogą wiedzieć lepiej, więcej. Próba radzenia sobie samej z problemami powoduje, że zamykam się również na obecnego w nich i działającego w ten sposób Boga. To On stawia obok mnie drugiego człowieka, bo chce przez niego pomóc, doradzić i wspierać na drodze ku Niemu, a także dać mi możliwość obdarowywania i służenia innym. Ile zmarnowałam takich okazji? Jak wiele straciłam swoim zamknięciem się na drugiego człowieka?

Czwartek, 3. tydzień wielkanocny

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Wanda 03.05.2010 08:53
Bardzo pragnę podziękować Panu Bogu za pomoc
w moim codziennym życiu,wiem że kiedy zwracam
się do Niego zawsze mogę liczyć na to że jestem wysłuchana i Pan Bóg jest zawsze dla
mnie łaskawy,widzę to w całym moim życiu.
Dziękuję ci Panie Boże za to że JESTEŚ.
Nie zawsze umiem sobie poradzić w rozmowach
z drugim człowiekiem i bardzo to przeżywam,
dlaczego co ja takiego złego powiedziałam
przecież chciałam jak najlepiej, a wyszło inaczej,wtedy dusza boli i co modlę się do Ciebie Panie Boże bo Cię kocham i wtedy się
wyciszam i wierzę że będzie lepiej.
0 dmmm 23.04.2010 08:10
brak otwartości w życiu wynika z lęków tkwiących w nas z różnych przyczyn, a dajemy się opanowac tym lękom jeśli nie ufamy, bądź za mało ufamy Jezusowi. Tylko osobista relacja z Chrystusem pozbawia nas strachu i otwiera na innych.
0 wwwbn 22.04.2010 15:28
Wiele ludzi zamyka sie na drugiego czlowieka z powodu kompleksow.Obawiaja sie ze beda zranieni, jak wczesniej kazdy z nas zaznal zranienia przez drugiego czlowieka.Sa pamietliwi i zakopleksieni i to powoduje brak otwartosci.
0 Ola 22.04.2010 15:06
Filip nie boi się głosić Słowa Bożego. Nie boi się wyśmiania, pogardy. Bo czegóż miałby się bać, gdy jest z nim Chrystus? Ma ogromny szacunek wobec każdego człowieka. Nie kwalifikuje ludzi na pogan i wierzących. Każdy rozmówca jest godzien wysłuchania. A czerpie z Ducha Świętego. Czy i ja potrafię wykorzystać Jego działanie w codziennych chwilach mojego życia? Czy wsłuchuje się w głos serca? A może działam automatycznie, z rozpędu? Tak bardzo jest nasz świat zabiegany, obdziera Nas z refleksji. Dlatego nie zapominajmy zatrzymać się każdego dnia chociaż na chwilę, na przykład na Słowie Bożym. Bóg nie chce od nas miłości automatycznej, odpowiedzi bez refleksji, On chce żeby nasza wiara była ciągle żywa. Tak jak wiara Filipa.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama