Mówią, że naiwni. Albo że łatwowierni. Bo nie widzą podstępu, bo dają się wykorzystywać. Jezus mówi o nich: czystego serca. Dzięki czystemu sercu, mają czyste spojrzenie. I własnego brudu nie rzutują na otaczający ich świat. Dlatego widzą go czystszym niż ci, których serca brudne. Że czasem dadzą się nabrać czy naciągnąć? Nie szkodzi. Są błogosławieni. I zobaczą Boga. W niebie, twarzą w twarz.
Ale i dziś, świętego Boga, jego ślady w świecie, jego obecność w ludziach, łatwiej dostrzegają ci, którzy patrzą przez czyste okulary serca. Tym, którzy mają je brudne, nawet święty, najczystszy Bóg może się wydawać się brudnym...