Słownik biblijny

Hasła na literę „M”

MESJANIZM


oznacza idee i poglądy dotyczące powrotu idealnego władcy. Słowo to pochodzi od aramejskiego terminu mesziha, który zależy od hebrajskiego masziah - „namaszczony”. W Biblii hebrajskiej tytuł mesjasza (pomazańca) stosowano do królów, którzy byli wprowadzani na tron i otrzymywali władzę w obrzędzie namaszczenia. Tytuł pomazańca, pierwotnie stosowany także do arcykapłanów i proroków, później był odnoszony przede wszystkim do Dawida i jego potomków.

Pamięć o królu idealnym odgrywała coraz większą rolę po podziale królestwa na część południową i północną. W północnym państwie wiele razy dochodziło do zamachów stanu i zmian dynastycznych. W południowym rządy sprawowali potomkowie Dawida, w czym doszukiwano się znaku realizacji obietnicy Bożej, danej królowi za pośrednictwem proroka Natana, że sam Bóg zbuduje mu dom (dynastię) trwały na wieki. Nadzieje na odbudowę dawnej świetności były bardzo żywe w czasach Jezusa. Oczekiwania te wyraziły się w entuzjastycznym przyjęciu Jezusa przybywającego do Jerozolimy.

Wołanie hosanna było wezwaniem o pomoc „zbaw nas” (Ps 118,25) i mogło być rozumiane jako inwokacja na cześć Boga (tak było w użyciu liturgicznym psalmów i innych modlitw) lub na cześć króla (2 Sm 14,4). Ludzie ścielili przed Jezusem gałązki na znak radości i czci oraz rozpościerali przed Nim swe płaszcze. Podobnie witano Jehu, który został namaszczony przez proroka Elizeusza na nowego króla izraelskiego (2 Krl 9,13).

Pozdrawiając Jezusa jako Błogosławionego, posłanego przez Boga i przychodzącego w Jego imieniu, wyrażano nadzieję mesjańską w spełnienie się Bożych obietnic i przywrócenie Izraelowi wielkości, panowania i pokoju, przyniesionych przez rządy króla Dawida. Mesjasz witany gałązkami i śpiewem psalmu nie przybył jednak jako waleczny król, ponieważ zgodnie z zapowiedzią proroka Zachariasza Jego panowanie miało mieć całkiem odmienny charakter: „Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9).
(za: Gość Niedzielny Nr 15/2003)