Nie wystarczy wyrzucić zła. Trzeba jeszcze, by Dom Boga napełnił się na nowo Jego głosem. Głosem miłości do człowieka.
Jezus „wypełnił” Prawo miłością. To znaczy Sobą. Bo „Bóg jest miłością”.
Dziwny ten mój Bóg. I zaskakujący. Zupełnie nie przystający do moich ludzkich intuicji na temat tego, jak powinien się zachowywać wobec nas, małych ludzi, wielki Bóg. Postępuje wobec nas zupełnie inaczej, niż wielcy tego świata...
Życie Dekalogiem jest wyrazem miłości ku Bogu, nie formą zasługiwania na Jego Miłość. On kocha mnie zupełnie za darmo
Miłość jest jak naczynia połączone: zmniejszenie się poziomu miłości wobec Boga skutkuje zmniejszeniem miłość wobec bliźnich.
Jezus, czyli wcielony Bóg, wyznaje nam miłość.
Gdy korona rozrywała Mi skórę, każdy jej cierń przypominał Mi o tym, że ludzie odrzucili Boga i nadal będą to robić.
Bóg nie pozostawia nas na „pastwę ślepego losu”. On nieustannie czuwa nad nami, wciąż posyła aniołów dobroci, którzy zachęcają do wytrwania w wierze.
Rozpalać w sobie miłość, która pokona „egoistyczną gnuśność, jałowy pesymizm, pokusę izolowania się...
Bóg dał nam Prawo z miłości. Po to, bym żyjąc nim przybliżała się do Boga, bym wchodziła w zażyłość z Nim. Ma pomóc mi żyć miłością, zauważać potrzebujących
Czuwanie w języku biblijnym oznacza postawę człowieka uważnego, który nie pozwala, by codzienność uśpiła jego sumienie.
O Bogu, o człowieku i o nadziei. W rytmie czytań roku liturgicznego.
Garść uwag do czytań na I niedziele Adwentu roku A z cyklu "Biblijne konteksty".
Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.