Jeśli chcesz

Garść uwag do czytań na V niedzielę Wielkiego Postu roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

W czytaniu tylko trzy zdania, ale jakże brzemienne w treść. Pierwsze jest chyba nawiązaniem do modlitwy w Ogrójcu. Być może też do modlitw na krzyżu. Zaskakuje trochę to „wysłuchanie” prośby Jezusa. Jak to, czyż Jezus nie zginął?

Ano w Ogrójcu Jezus prosił nie tylko o to, by, jeśli to możliwe, ominął go kielich, czyli cierpienie. Prosił przede wszystkim, aby spełniła się wola Ojca. I ta faktycznie się spełniła. Zgodnie z wolą Ojca, który oczekiwał, że Jego Syn będzie tak Mu posłuszny, że nie cofnie się nawet przed śmiercią, Jezus został zabity. Ale... to jeszcze niezbyt precyzyjna odpowiedź. Mogłaby sugerować jakąś złośliwość Ojca: chciałeś to masz. Pełna odpowiedź przyjdzie dopiero w trzecim zdaniu.

W drugim zdaniu poznajemy „część sensu” takiego postawienia sprawy: Jezus Arcykapłan, którego zadaniem jest składać ofiary za ludzkie grzechy i współczuć im, nauczył się posłuszeństwa przez cierpienie. Chyba –  precyzując nieco – chodzi tu o poddanie tego posłuszeństwa największej próbie. Nikt nie może Arcykapłanowi Chrystusowi dziś powiedzieć, że nie wie jak trudno być posłusznym Bogu. Wie, bo dla tego posłuszeństwa przeszedł straszne męki. I wie, że to może być bardzo trudne...

A w trzecim zdaniu odnajdujemy „resztę sensu” krzyżowej śmierci Jezusa: danie zbawienia wiecznego wszystkim, którzy dają mu posłuch. To trzecie zdanie rozjaśnia też sens owego zaskakującego stwierdzenia o wysłuchaniu Jezusa przez Boga. Nie tylko na tym polegało wysłuchanie Jezusa, że się stało co Ojciec chce, ale przede wszystkim Jezus został wysłuchany, bo spełniło się to, czego najbardziej pragnął: dokonało się zbawienie człowieka. W tym sensie Jezus został wysłuchany. Spełniło się Jego pragnienie. A spełniło się – jak napisał autor Listu do Hebrajczyków – „dzięki uległości”.

Można by teraz snuć rozważania na temat tego, jak błogosławione skutki przynosi posłuszeństwo Bogu. Wróćmy jednak do tego, co w tekście chyba istotniejsze, a co wytłuściłem w poprzednim akapicie: Jezus przez swoją śmierć dał zbawienie wszystkim, którzy Go słuchają. Tu przypomina się Jeremiasz ze swoim proroctwem o Nowym Przymierzu. Tym, którego prawo miało być wypisane nie na kamiennych tablicach, ale w głębi człowieczego jestestwa. No właśnie: w Nowym Przymierzu udział mają nie ci, którzy stoją pod Horebem i nie bardzo mają wyjście. Mają ci, którzy mówią Bogu „tak”, którzy Go słuchają.

3. Kontekst Ewangelii J 12,20-33

Ewangelia ten niedzieli pochodzi z dwunastego rozdziału Ewangelii Jana. Rzut oka na jego treść wiele się wyjaśnia. Najpierw jest uczta w Betanii, już jakiś czas po wskrzeszeniu Łazarza, podczas której Maria namaszcza nogi Jezusa, a Judasz narzeka, że to marnotrawstwo. Potem uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. W wersji Jana chyba nigdy podczas liturgii nie czytany. A szkoda, bo niesie dla przyzwyczajonego do narracji Synoptyków dość zaskakujące treści: uczniowie nie rozumieją co się dzieje, podkreślenie faktu, że o Jezusie daje świadectwo tłum, który widział wskrzeszenie Łazarza i że  naprzeciw niemu wychodzi inny tłum z Jerozolimy. Bardzo ciekawa jest też postawa faryzeuszy: „mówili jeden do drugiego: «Widzicie, że nic nie zyskujecie? Patrz - świat poszedł za Nim»”. Widać w tych scenach pewne napięcie, postawy się polaryzują. Najwyższy czas opowiedzieć się za lub przeciw.  

To przed sceną czytaną tej niedzieli. A po niej Jan pisze o odrzuceniu Jezusa. Ciągle przez ów tłum.

Chociaż jednak uczynił On przed nimi tak wielkie znaki, nie uwierzyli w Niego, aby się spełniło słowo proroka Izajasza, który rzekł:
Panie, któż uwierzył naszemu głosowi?
A ramię Pańskie komu zostało objawione?
Dlatego nie mogli uwierzyć, ponieważ znów rzekł Izajasz:
Zaślepił ich oczy
i twardym uczynił ich serce,
żeby nie widzieli oczami
oraz nie poznali sercem i nie nawrócili się,
ażebym ich uzdrowił.

A potem Jan pisze, że mimo to wielu, także spośród przywódców, uwierzyło w Niego. Ciągle jest więc to rozdwojenie: za i przeciw. I w takim właśnie kontekście przychodzi nam czytać Ewangelię tej niedzieli.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama