„Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei...” – to pierwsze słowa czytanej dziś Ewangelii. Przykuwają moją uwagę, bo są tak charakterystyczne dla ludzkiego życia. Bo czyż ono właśnie tak się nie układa – zmierzając ku jakiemuś celowi, napotykamy po drodze różnych ludzi, rzeczy, zdarzenia, okoliczności...
Czy to będą cele bliższe (jak choćby „przeżyć jakoś do dnia wolnego”) czy dalsze (niebo?) – zasada jest sumie ta sama: odpowiedzieć jak najlepiej, jak najtrafniej na to, co spotykamy. Jezus na pograniczu Samarii i Galilei uzdrowił 10 trędowatych. Paweł nawołuje, by „okazywać gotowość do wszelkiego dobrego czynu: nikogo nie lżyć, unikać sporów, odznaczać się uprzejmością, okazywać każdemu człowiekowi wszelką łagodność”.
Jaka jest moja odpowiedź, moje działanie, mój wybór?
Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka
Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.
Przeczytaj komentarze | 1 | Wszystkie komentarze »
Ostatnie komentarze:
Wreszcie, nie potrzeba nam łaski, która z wymiaru ciała przeniesie nas w wymiary duchowe.
Krzywdę możemy prawdziwie wybaczyć, dopiero na poziomie duchowym.
wszystkie komentarze >
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.