Refleksja na dziś

Środa 8 grudnia 2010

Czytania » Słuchać słów

Od Maryi warto uczyć się, jak słuchać słów, które ktoś do mnie mówi. Kiedy anioł stanął przed Nią i Ją pozdrawiał i błogosławił, wówczas Maryja zmieszała się i zaczęła zastanawiać się nad tym, co usłyszała.

Słuchamy wielu słów – dobrych i złych, miłych i niemiłych, łagodnych i ostrych. Każde z tych słów niesie z sobą wiele treści i to nie tylko te, które zaraz po usłyszeniu rozpoznamy. Wiele tych słów zawiera w sobie treści ukryte, a do wielu z nich my czasem dopisujemy takie znaczenie, jakiego one wcale nie mają. Słowa wprowadzają wówczas wiele nieporozumień i wzajemnych pretensji.
Czy to znaczy, że mamy przestać rozmawiać? Nie, mamy zacząć uczyć się słuchania – jak Matka Jezusa. Zauważmy, że Ewa w raju też usłyszała słowa – i w ich wyniku popełniła grzech. Jak więc rozpoznać, kiedy usłyszane słowo niesie treści Boże, a kiedy diabelskie?

Przede wszystkim Boże słowo nie będzie źle mówiło o Bogu i o człowieku. Będzie Boga i człowieka chwaliło. Boże Słowo niesie człowiekowi błogosławieństwo. Słowo to też jest jasne i proste i w odpowiedzi na ludzkie dociekania wyjaśnia to, co należy wyjaśnić. Ale jako Słowo Boga nie objawia się od razu w całej pełni. Ono wychowuje człowieka do zaufania Bogu.

A gdy człowiek zgrzeszy, Słowo Boga pokazuje mu konkretnie, na czym zło polega, ale nie poniża przy tym człowieka. Wszystkie myśli, wszelkie zdania, w których człowiek jest poniżany, wyśmiany, nie pochodzą od Boga, ale od diabła.

Boże Słowo niczego nie insynuuje. Bóg wchodzi z człowiekiem w dialog i jest wobec człowieka szczery na tyle, na ile człowiek w danym momencie jest zdolny przyjąć pełnię prawdy, zawartej w Jego Słowie. Pan chce, by wiara człowieka nie była ślepa, ale rozumna, dlatego poucza i wyjaśnia, nawet jeśli te wyjaśnienia są po ludzku niewiarygodne. Ale przecież dla Niego nie ma nic niemożliwego. Dlatego gdy trudno nam w coś uwierzyć, nie odrzucajmy tego pochopnie, zwłaszcza gdy Słowo to rodzi w nas pokój ducha, rozwesela serce i skłania nas do jeszcze większej wiary w Jego miłość ku nam.

Pytanie do rachunku sumienia:

Czy słuchając innych potrafię wybierać najlepszą z możliwych interpretację słów, które są wypowiadane?

Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 mariolaz 10.12.2010 10:08

Zgadzam się z Tobą - Słowo ma moc, gdziekolwiek się znajdzie. Nie mniejszą, niż Ciało.
Cieszę się, że mogłam Ci pomóc. A może to nie ja...?
Jeśli będziesz potrzebowała wsparcia i otuchy, nie wahaj się napisać.
Modlę się za Ciebie do naszej Bożej Matki.
"Szukaj, a znajdziesz".
Z całym sercem z Tobą
0 Ewa 09.12.2010 10:30
...no i niech ktoś powie, że "Bóg nie działa przez SŁOWO"! Z całego serca dziękuję za piękne słowa skierowane do mnie. Ktoś rozpoznał mojego zagubionego ducha, bo.. patrzy sercem :) A, że Słowo działa, nawet przez internet? dziwi? mnie mnie dziwi.

Bóg zapłać.
1 mariolaz 08.12.2010 14:31

Dla Ewy. Całkowicie zgadzam się z Tobą, że każda nasza decyzja, czy czy myśl powinny być "omadlane". Tylko wtedy na naszych życiowych drogach/dróżkach, zobaczymy światełko. Bez niego człowiek tylko pełza.
Nie martw się, Ewo - "to co Ewa straciła przez niewierność, Maryja odzyskała przez wiarę..."
Masz więc do kogo się modlić :)
Ja wciąż poszukuję orędownika/czkę.
Z Panem Bogiem
0 Ewa 08.12.2010 12:01
:) dziekuję

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama