Wpływ papieża na biblistykę katolicką XX w.
Jan Paweł II, wsłuchując się uważnie w słowo Biblii jako słowo historyczne, natchnione i uwielbione, potrafił odkrywać w nim ów złożony sens, o którym we wprowadzeniu do dokumentu PKB kard. J. Ratzinger pisał, że wynika z wzajemnego przenikania się „słowa ludzkiego i słowa Bożego, jednorazowości wydarzenia historycznego i ciągłego trwania wiecznego Słowa (...). Biblijne słowo przychodzi z rzeczywistej przeszłości, ale nie tylko z przeszłości, lecz równocześnie z wieczności Boga. Doprowadza nas ono do wieczności Boga”.
3. Zmysł wiary. Jan Paweł II słuchał słowa biblijnego tak, jak się słucha konkretnej, żywej Osoby, pełnej Bożego Ducha - pełnej chwały zmartwychwstania. Temu słowu, to znaczy Chrystusowi uwielbionemu obecnemu pod postacią słowa Biblii, papież zawierzył swoją osobę, swój pontyfikat, temu słowu pozwolił się prowadzić, w nim znajdował siłę i radość. Mówił o tym w homilii inaugurującej pontyfikat, powtórzył podczas obchodów jego 25-lecia. W najbardziej jasny sposób wyraził to w swego rodzaju podsumowaniu swej teologii ciała: „Słowa wypowiedziane przez Chrystusa w Kazaniu na Górze ukierunkowują serce człowieka na radość. Tym słowom należy powierzyć samych siebie, własne myśli i własne czyny, aby znaleźć radość i ofiarować ją innym”. Takie zawierzenie słowom Chrystusa jest możliwe tylko wtedy, gdy człowiek słyszy w nich żywego, uwielbionego Pana.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |