Portret chrześcijanina

Te krótkie, wypływające z treści Ewangelii rozprawki mogą pomóc czytelnikom w refleksji nad naszym chrześcijańskim esse et agere – być i działać. abp Alfons Nossol

 

60. Przygarniajcie siebie nawzajem


A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga. Bracia, jestem co do was przekonany, że pełni jesteście szlachetnych uczuć, ubogaceni wszelką wiedzą, zdolni do udzielania sobie wzajemnie upomnień (Rz 15, 5-7.14).


Apostoł dotknął w tych napomnieniach najgłębszego chrześcijańskiego motywu: Bóg i człowiek, człowiek i Bóg. Bo od chwili, gdy „Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami” (J 1,14), nie można myśleć o Bogu, nie myśląc równocześnie o człowieku. Myśleć... – to za mało. Potrzebne są czyny. Sam Jezus mówił: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili” (Mt 25,40). Zatem uwielbienie Boga, modlitwa ust, uświęcona tradycją obrzędowość chrześcijańska, liturgia i teologia – wszystko to nie może oddalać od człowieka. Stąd w napomnieniach św. Pawła znalazło się słowo „dlatego”. Bo to nie obok siebie płyną dwa nurty chrześcijańskiego życia – osobno ku Bogu, osobno ku człowiekowi. Oba te nurty można porównać do rwącej górskiej rzeki, której wody to dzielą się na kilka odnóg, to znów płyną razem, wciąż będąc jedną rzeką. Zatem: ku Bogu i ku człowiekowi.
Ku Bogu z uwielbieniem, i to zachowując jedność. Ku człowiekowi z serdecznością: przygarniajcie siebie nawzajem! Bo bez tego nie zachowacie jedności, a zatem i ku Bogu iść nie będziecie mogli. Przygarniajcie siebie – ileż ciepła w tej zachęcie! Starajcie się nie tylko o jedność wszystkich, ale też nie pozwólcie, by ktokolwiek czuł się samotny, opuszczony, niechciany, gorszy, odtrącony. Właśnie tych, co z różnych powodów stanęli z boku, tych przygarniajcie – powiada Apostoł. Bądźcie serdeczni wobec siebie nawzajem, serdeczni wobec tych, którzy serdeczności z serca wykrzesać nie są w stanie.
Wreszcie też szlachectwo ducha – bo i tego oczekuje św. Paweł od nas. A zatem nie tania i powierzchowna czułostkowość, nie mdły sentymentalizm – ale mądra i stawiająca wymagania serdeczność. Bo właśnie taki był Chrystus – serdeczny i bardzo wymagający. Potrafił ostro powiedzieć, że czasem lepiej komuś kamień u szyi uwiązać i utopić (Mk 9,42). Ale przecież nikomu krzywdy najmniejszej nie wyrządził. Potrafił wręcz obraźliwie mówić: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie” (Mt 7,6), a równocześnie z wielkim szacunkiem i serdecznością rozmawiać z ulicznicą (Łk 7,36nn). Takim był On – Jezus, w którym Bóg i Człowiek stanowią jedno. Zatem idąc ku Bogu, nie wolno tracić z oczu drogi, jaką jest człowiek.

 

Spis treści :.

 

«« | « | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg