Refleksja na dziś

Sobota 6 sierpnia 2016

Czytania » Tabor. I co dalej?

Tabor. Jezus, Eliasz i Mojżesz. I śpiący Piotr, Jakub i Jan.  A potem, po przebudzeniu,  ta nieporadna propozycja zaskoczonego Piotra: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”.

Każdy ma w życiu swoje Tabory. Oazy, ŚDM-y. Chwile światłości, chwile intensywnych przeżyć, kiedy Bóg, Jezus, wydają się tak blisko..... Zatrzymać je, rozbić na górze namioty, niech trwają! Co tam życie w dolinach!

Szybko jednak okazuje się, że trzeba zejść. W doliny szarego życia. Ale wspomnienie chwili bliskości z Bogiem pozostaje. Choć czas przykrywa kurzem szczegóły i wszystko staje się bardziej podobne do snu, to przecież tamte przeżyte na Taborze chwile pozwalają trwać, gdy przychodzi krzyż i świat wydaje się walić na głowę... I wierzyć, że rację miał ten, który z nieba mówił: „To jest mój Syn Wybrany, Jego słuchajcie”.

Modlitwa

Dziękuję CI Boże, za wszystkie Tabory, które mi w życiu darowałeś; za te chwile, kiedy wydawałeś się tak blisko, na wyciągnięcie ręki, a wcielanie w życie tego, czego uczył Twój Syn postulatem tak oczywistym jak słońce na niebie. Dziękuję. Dziś.. Cóż... Pomóż mi Boże trwać... Przecież wiem, że nie poszedłem za mrzonkami...

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg