Refleksja na dziś

Środa 29 lutego 2012

Czytania » Uznać swój grzech

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz Ps 51,19

Podczas posypywania naszych głów popiołem, słyszeliśmy, że mamy się nawracać. Czym jest nawrócenie i kogo tak właściwie dotyczy? Jest prze­mianą wewnętrzną, duchową, nowym nastawieniem osobowym. Może być rozumiane jako przejście od niewiary do peł­nego uznania Boga lub z jednego wyznania na drugie, bądź też odwrócenie się od życia w grzechu i zwrócenie się ku przyjaźni z Bogiem, może być też przejściem w życiu wewnętrznym od niższego do wyższego stopnia doskonałości (w tym znaczeniu mówi się o "drugim nawróceniu"). Zbyt często nawrócenie kojarzymy jedynie z faktem zmiany jednej religii na drugą lub dojściem do wiary człowieka niewierzącego. Zapominamy, że dotyczy ono nas wierzących, że to my mamy się nawracać każdego dnia. 

Mieszkańcy Niniwy są przykładem radykalnego nawrócenia. Mimo, iż byli poganami, uwierzyli Jonaszowi kiedy wykazał im niewłaściwe postępowanie i skutki, które mogą ich spotkać. Król zarządził w całym państwie post i pokutę, a mieszkańcy uznali swoje zło, stąd ich nawrócenie było możliwe.

Dlaczego tak trudno o nawrócenie w moim życiu? Może jestem zbyt przewrotna, jak owi Izraelici z dzisiejszej Ewangelii? Codzienna modlitwa, częsta Komunia św., spowiedź nie przemieniają mnie, bo wciąż usiłuję bardziej zasługiwać na Bożą miłość, niż miłować Go. Próbuję wybielać swoje słabości chcąc się w ten sposób Mu przypodobać, niż uznać swój grzech. Udowadniam przed sobą samą, że nie jestem taka grzeszna, zagłuszając w ten sposób swoje sumienie. A ono z czasem przestanie dopominać się nawrócenia, z czasem może zamilknąć.

 

Odpowiadam na słowo:

Podczas wieczornego rachunku sumienia przemyślę, czy moje postanowienia wielkopostne dotykają spraw, które wymagałyby w moim życiu przemiany i na ile udało mi się je w dniu dzisiejszym zrealizować.

Co mówi Duch...

Wśród wszystkich narodów ziemi zakorzeniony jest jeden Lud Boży, skoro ze wszystkich narodów przybiera swoich obywateli, obywateli królestwa o charakterze nie ziemskim, lecz niebieskim. Wszyscy bowiem wierni rozproszeni po świecie mają ze sobą łączność w Duchu Świętym, i w ten sposób „mieszkaniec Rzymu wie, że Hindusi są członkami tego samego co on organizmu”. […] To znamię powszechności jest darem samego Pana; dzięki temu darowi Kościół katolicki skutecznie i ustawicznie dąży do ponownego zespolenia całej ludzkości, wraz ze wszystkimi jej dobrami, z Chrystusem Głową, w jedności Ducha. (Konstytucja Dogmatyczna o Kościele Lumen Gentium, 13)

 

Czytania mszalne rozważa Aleksandra Kozak

happyFREEbird Lednica-Podnies mnie Jezu i prowadz do Ojca