Refleksja na dziś

Sobota 14 września 2019

Czytania » Lud traci cierpliwość

Lubimy się niekiedy poekscytować. Podróż w nieznane miejsce, kolejna praca, nowe znajomości – związany z tym pozytywny zastrzyk emocji może okazać się i ożywczy, i przyjemny. Tyle tylko, że z czasem powszednieje, przestaje wystarczać, doznania słabną. Niby naturalny proces, problem zaczyna się, gdy one – doznania – przesłaniają nam pole widzenia, zaczynamy niespokojnie szukać kolejnych podniet, stopniowo goniąc własny ogon.

Raz odkryta prawda o zbawieniu: Bóg zesłał swego Syna, aby „każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” również jest ekscytująca (czy może być coś ważniejszego niż to?!). Tyle że to odkrycie z czasem przestaje nam wystarczać. Tracimy impet, modlitwy szarzeją, bracia i siostry wokół wzbudzają jakby mniej entuzjazmu… Niby nic – przetrwamy – ale ten głód doznań, nawet duchowych, może przesłonić nam pole widzenia. Wertowanie Biblii w poszukiwaniu słów, które nas poruszą – to może najmniejszy problem. Ale co dalej: kolejne megarekolekcje? Bardziej „skuteczny” święty? Poszukiwanie idealnych współwierzących? W końcu – Bóg tak bardzo ekscytujący, że przestaje być do Siebie podobny…

Katarzyna Solecka